Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Poseł Konfederacji nawołuje do udziału w referendum w Krakowie. Co na to Państwowa Komisja Wyborcza?
W niedzielę o godz. 7 rano w Krakowie rozpoczęło się referendum. Wyborcy otrzymają dwie karty. Jedna dotyczy odwołania prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego, a druga – rady miasta.
Referendum odbywa się w 453 lokalach wyborczych, które zamkną się o godz. 21.
Aby referendum było ważne, w głosowaniu musi uczestniczyć co najmniej 158 555 mieszkańców Krakowa, czyli minimum 3/5 liczby osób biorących udział w wyborze prezydenta miasta w II turze. W przypadku rady miasta minimalna wymagana liczba głosujących wynosi 179 792.
Frekwencja jest więc kluczowa i to ona przesądzi o tym, czy prezydent Krakowa zostanie odwołany, czy nie.
Tymczasem poseł Konfederacji Przemysław Wipler napisał na portalu X (dawniej Twitter):
Dziennikarz portalu Zero.pl Marek Mikołajczyk zwrócił uwagę politykowi, że „Zachęcanie lub zniechęcanie do udziału w referendum jest elementem kampanii referendalnej, ponieważ frekwencja ma w referendum decydujące znaczenie dla jego wyniku. Działania tego rodzaju nie mogą być zatem prowadzone w czasie tzw. ciszy referendalnej”.
Wipler odpowiedział: „PKW zmienia utartą linię interpretacyjną i orzeczniczą i zachowuje się jak organ polityczny, którym w istocie jest”.
Na uwagę dziennikarza, że linia interpretacyjna Państwowej Komisji Wyborczej pozostaje niezmienna od lat, Wipler zareagował: „Na szczęście nad działalnością PKW jest nadzór sądowy”.
W piątek 22 maja 2026 Konfederacja zorganizowała wiec pod hasłem „Idźcie na referendum odwołać prezydenta Miszalskiego”.
Według PKW w trakcie głosowania w referendum niedopuszczalne jest informowanie o frekwencji oraz zachęcanie lub zniechęcanie do udziału. A za złamanie zakazu grozi grzywna (art. 29 i 31 Ustawy o referendum lokalnym).
Podpisy za wnioskiem o zwołanie referendum w sprawie odwołania polityka Koalicji Obywatelskiej Aleksandra Miszalskiego zbierał 21-osobowy komitet kierowany przez radcę prawnego Jana Hoffmana, przewodniczącego Dzielnicy I Stare Miasto.
Krajowe Biuro Wyborcze w Krakowie zweryfikowało 84 887 podpisów, z których 61 146 było poprawnych, a 23 741 wadliwych. Potrzebnych było potrzebnych było co najmniej 58 356 podpisów.
KBW przewiduje, że wyniki referendum poznamy w poniedziałek rano.
Przeczytaj także: