0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

17:27 17-09-2024

Prawa autorskie: Fot. screen media społecznościowe gminy MietkówFot. screen media sp...

Pękły wały na zbiorniku Mietków? Wyjaśniamy zamieszanie informacyjne

We wtorek koło godziny 19 część mediów za podała za prezydentem Wrocławia, że „pękło obwałowanie przepompowni na Mietkowie” i niezbędna jest natychmiastowa ewakuacja okolicznych miejscowości. Informację po chwili zdementował sam Jacek Sutryk, a następnie szef MSWiA i premier. Sprawdzamy, co na ten moment wiadomo o stanie zbiornika w Mietkowie.

O godzinie 18:42 podczas posiedzenia sztabu kryzysowego we Wrocławiu pojawiła się alarmująca informacja o tym, że awarii uległa ważna część infrastruktury zbiornika Mietków, tzn. że pękło obwałowanie przepompowni przy zbiorniku.

Mietków to zbiornik retencyjny położony około 40 km od centrum Wrocławia, który gromadzi wody z rzeki Bystrzyca. Jego stan ma kluczowe znaczenie dla sytuacji powodziowej Wrocławia i przylegającej do niego od zachodu gminy Kąty Wrocławskie.

„Mamy pilną informację sprzed chwili, że pękło obwałowanie przepompowni na Mietkowie. To oznacza konieczność szybkiej ewakuacji ludzi, a także pilną potrzebę bigbagów i helikopterów” – przekazał prezydent Jacek Sutryk podczas posiedzenia sztabu kryzysowego.

W reakcji na te słowa premier polecił szefowi MON i reszcie służb natychmiast zająć się akcją ewakuacyjną.

„Nic o tym nie wiemy”

Jednak kilkanaście minut później na stronie gminy Mietków w mediach społecznościowych pojawiły się informacje, że gmina nic o tym nie wie, tzn. że nie dostała takich informacji.

„Uwaga, uwaga, my nic o tym nie wiemy! Moi ludzie w Chwałowie, w Domanicach, ani w Mietkowie, nie odnaleźli jeszcze żadnego przecieku” – poinformował Tomasz Sakuta, wójt gminy Mietków.

Okazało się, że faktycznie, z Mietkowem wszystko w porządku — awarię zdementowały Wody Polskie, czyli zarządca całej infrastruktury przeciwpowodziowej.

„Wody Polskie weryfikują wcześniej podaną informację, że pękło obwałowanie przepompowni na Mietkowie. To nie zbiornik mietkowski. To inne miejsce” – podał prezydent Jacek Sutryk.

To, że zbiornik w Mietkowie nie ma przecieku, koło godziny 19:30 potwierdził też minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak oraz premier Donald Tusk, którzy wciąż odbywają naradę sztabu kryzysowego.

„Zbiornik Mietków nie ma przelewu, nie jest uszkodzony, nie będzie żadnych decyzji o ewakuacji” – powiedział Tomasz Siemoniak podczas konferencji prasowej.

„Otrzymaliśmy sygnał, że to jednak nie Mietków, tylko Wawrzeńczyce. To jest wielokrotnie mniejszy zbiornik i zupełnie inna skala” – przekazał premier Donald Tusk.

To, że Mietków działa zgodnie z planem i nie uległ awarii, potwierdził też Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.

To bardzo ważne informacje dla całego Wrocławia i miejscowości w gminie Kąty Wrocławskie, gdzie leży zbiornik Mietków.

Mietków kluczowy dla zachodu Wrocławia

Mietków to zbiornik retencyjny położony około 40 km od centrum Wrocławia, który gromadzi wody z rzeki Bystrzyca. Bystrzyca to lewobrzeżny dopływ Odry, której stan wód już w tej chwili jest bardzo wysoki. Jak podawał IMGW o godz. 14:30, woda na wodowskazie w Jarnołtowie sięgnęła już 320 cm, czyli 50 cm ponad stan alarmowy i 90 ponad stan ostrzegawczy.

Mietków ma kluczowe znaczenie dla zatrzymania przed Wrocławiem części wody płynącej Bystrzycą.

Skąd taka pomyłka i przedwczesne podanie niesprawdzonej informacji o awarii w Mietkowie?

Jak podczas konferencji prasowej tuż po posiedzeniu sztabu kryzysowego tłumaczył prezydent Wrocławia Jacek Sutryk oraz szef MSWiA Tomasz Siemoniak, „posiedzenia sztabu są relacjonowane na żywo, przyszła nagła, alarmująca informacja i musieliśmy ją zweryfikować”.

„Po pierwsze, pracujemy w czasie rzeczywistymi, weryfikujemy wszystkie informacje — taka jest funkcja tego sztabu. Po drugie, jesteśmy we Wrocławiu wyjątkowo wyczuleni na wszystko to, co się dzieje na Bystrzycy” – wyjaśnił swoją reakcję na doniesienia o awarii w Mietkowie prezydent Sutryk.

Fala kulminacyjna na Bystrzycy spodziewana jest 19 września i może wynieść 346 cm.

Fala będzie znacznie niższa niż ta w 1997 roku, która sięgnęła aż 486 cm.

Przed wodami z Bystrzycy już dziś próbują się ochronić zachodnie osiedla we Wrocławiu. Trwa umacnianie wałów m.in. na wrocławskich Marszowicach.