Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Tak rozumiem rolę PAN. Ma być niezależna i nikt nie chce tego zmieniać. Nie chodzi o to, by była think tankiem czy instrumentem rządu, ale mocnym, opartym na wiedzy głosem w najważniejszych dla kraju sprawach. Ta funkcja PAN jest w zaniku„ – powiedział ”GW" Maciej Gdula, wiceminister nauki.
Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego w rozmowie z „Wyborczą” odpowiadał m.in. na pytania związane z opinią Polskiej Akademii Nauk o „zamachu na wolność i niezależność polskiej nauki”. Według przedstawicieli PAN przygotowany przez ministerstwo nauki projekt reformy „przywodzi na myśl rozwiązania z państw totalitarnych”.
„Spodziewałem się ostrych dyskusji, ale to są kompletnie niepoważne sformułowania. Czy uczelnie znajdujące się pod nadzorem ministerstwa znajdują się obecnie pod totalitarnym butem? Jakoś nie słychać takich głosów. Ustawa o PAN, którą zaproponowaliśmy, jest przełamaniem pewnej niemożności, która się nadbudowywała latami. Od sześciu lat powstają kolejne projekty ustawy o Polskiej Akademii Nauk, a jednak żaden z nich nie dotarł tak daleko, żaden nie został wpisany w plan prac legislacyjnych rządu. Kręcono się w kółko” – powiedział Gdula.
Według PAN nowy projekt zakłada podporządkowanie akademii ministerstwu nauki i szkolnictwa wyższego. „Stanowi to zaprzeczenie koncepcji funkcjonowania narodowych akademii nauk, które ze swej natury są eksperckim zapleczem dla najwyższych władz państwowych, a nie jedną z wielu agend resortowych” – czytamy w komunikacie.
Projekt ustawy przewiduje rozdzielenia kompetencji nadzorczych premiera i ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego.
Gdula: „Dziś przepisy rozmywają te kompetencje. Nie do końca wiadomo, co nadzoruje premier, a co minister. Może być tak, że prezes PAN będzie uchylał się od odpowiedzi ministrowi, a będzie ich udzielał premierowi. Kiedy szef resortu nauki będzie chciał się czegoś dowiedzieć o Akademii, będzie musiał pytać premiera, żeby ten zapytał prezesa, i tak w koło”.
Wiceminister dodał, że „każdy premier ma na głowie sprawy międzynarodowe, budżetowe, bezpieczeństwa państwa czy rozwoju gospodarczego„, więc ”PAN zawsze będzie gdzie na końcu listy”, a przejście pod „ministra nauki będzie więc z korzyścią dla naukowców".
Zapytany o to, czy nowa reforma nie daje narzędzi, które mogą zostać później wykorzystane „do psucia” akademii, odpowiedział, że do połowy wrześnie trwają konsultacje publiczne i „każdy może zgłosić swoje uwagi„. Dodał, że ministerstwo jest otwarte „i na zmiany, i na negocjacje, i na krytykę”.
Według prof. dr hab. Dariusza Jemielniaka, wiceprezesa PAN, „motywem przewodnim rządowego projektu jest centralizacja, likwidacja procesów demokratycznych, ubezwłasnowolnienie władz PAN i upłynnienie zasobów”. Więcej można przeczytać w jego tekście (link).
Przeczytaj także: