0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:35 08-09-2024

Prawa autorskie: Fot . Kuba Atys / Agencja Wyborcza.plFot . Kuba Atys / Ag...

Wisła (prawie) wyschła. Rekordowo niski poziom wody w Warszawie

Stało się to, co musiało się stać. Przedłużające się wrześniowe upały i brak opadów sprawiły, że w niedzielę 8 września nad ranem poziom wody w Wiśle w centrum Warszawy spadł do zaledwie 25 cm, centymetr poniżej dotychczasowych rekordowo niskich wskazań z dotkliwej suszy w sierpniu i wrześniu 2015 roku

Cierpi nie tylko Wisła w stolicy. Także 8 września poziomy wody poniżej minimum okresowego odnotowano także w 17 innych stacjach hydrologicznych IMGW, między innymi na Wiśle w Kępie Polskiej (w połowie biegu rzeki między Wyszogrodem a Płockiem), na Narwi w Łomży, Biebrzy w Sztabinie (powiat augustowski) czy Warcie w Burzeninie (powiat sieradzki). Dla porównania — trzy dni wcześniej wskazań poniżej minimum okresowego było o połowę mniej.

Sezonowe wahania poziomu wód podziemnych i powierzchniowych spowodowane rosnącą temperaturą i zmianami charakteru opadów to symptomy kryzysu klimatycznego. W Polsce w ciągu ostatnich lat średnia temperatura wzrosła o 1°C, przesuwając nasze normalnie kapryśne lato w stronę suchego lata kontynentalnego.

Przeczytaj także:

Poziom wody w rzekach jest odzwierciedleniem ilości i intensywności opadów. Jeśli pada rzadko, a deszcze są bardzo intensywne – nie ma wody, która powoli wsiąknęłaby w glebę i tą drogą zasiliła rzeki (wbrew pozorom spływ powierzchniowy jest dla poziomu wód w rzekach mniej istotny). Gwałtowne ulewy tylko na krótko podnoszą poziom wody w rzekach, a główne źródła je zasilające – czyli wody podziemne – pozostają zubożone przez brak regularnych długich opadów o niskiej intensywności oraz uszczelnianie powierzchni głównie w miastach.

Niski poziom wód podziemnych i rzek to problem naszej przyrody — wiele mniejszych rzek całkowicie lub częściowo wyschło tego lata (lub nawet wcześniej na wiosnę), jak chociażby podwarszawskie Mała i Utrata. To także problem sektorów gospodarki korzystających z wód powierzchniowych i podziemnych, jak elektroenergetyka i rolnictwo.

Według obowiązujących aktualnie ostrzeżeń IMGW susza hydrologiczna obejmuje praktycznie całą Polskę północno-wschodnią, a także spore części Lubelszczyzny, Podkarpacia, okolic Chełma i Tarnowa. Ostrzeżenia wydano także dla pasa ciągnącego się od Radomia po Górny Śląsk, a także dla okolic Płocka, Włocławka, Poznania i Szczecina. Od wiosny w całej Polsce mnożą się apele lub wręcz zakazy dotyczące korzystania z wody.

Odpowiedzią na coraz dotkliwszy brak wody powinno być jak najszersze jej retencjonowanie dzięki renaturyzacji rzek, zaniechanie osuszania terenów podmokłych, zapobieganie niszczeniu bobrzych tam i rozbetonowywanie miast.

Nadchodzące dni mają przynieść długo wyczekiwane ochłodzenie i opady, a wraz z nimi szansę na powolną odbudowę zasobów płytszych wód podziemnych. Chłodny i deszczowy front wejdzie do Polski od zachodu, przynosząc spadek temperatury nawet o ok. 10°C oraz miejscowo ulewne deszcze.

Przeczytaj także: