Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz w poniedziałek ma przeprowadzić masowe dymisje m.in. w Żandarmerii Wojskowej i MON, nawet wśród generałów – ustalili nieoficjalnie dziennikarze
Z doniesień Radia ZET i Wirtualnej Polski wynika, że w Ministerstwie Obrony Narodowej, kierowanym przez wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, powstaje lista osób, które w najbliższy poniedziałek pożegnają się ze stanowiskami. Planowane dymisje mają dotyczyć Żandarmerii Wojskowej i samego MON. Wśród nazwisk mają znaleźć się nawet generałowie – ustaliło Radio ZET.
To reakcja na ostatnie doniesienia z granicy polsko-białoruskiej, tj. śmierć żołnierza ranionego przez migranta 28 maja w okolicy Dubicz Cerkiewnych oraz zatrzymanie wojskowych, którzy otworzyli ogień do grupy migrantów. Obie sprawy odbiły się szerokim echem w ostatnich dniach kampanii do Parlamentu Europejskiego.
O śmierci zaatakowanego nożem żołnierza Dowód poinformowało w czwartek 6 czerwca 2024 po południu.
Dziennikarz Onetu Andrzej Stankiewicz w programie „Stan Wyjątkowy” w czwartkowy wieczór przekonywał jednak, że już w środę dowiedział się od osoby z kręgów PiS, że żołnierz nie żyje. Mimo to w czwartkowy ranek Władysław Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej oświadczył, że stan żołnierza jest ciężki. Wygląda więc na to, że minister albo nie wiedział o śmierci albo próbował ukryć prawdę.
„Informację pierwotną dostałem z kręgów PiS-u. To pokazuje, kto dzisiaj ma realnie informacje o tym, co się dzieje w armii. A kto tych informacji nie ma” – mówił Stankiewicz.
„W resorcie Kosiniaka-Kamysza jest podejrzenie, że informacje krytyczne dotyczące wydarzeń na granicy były ukrywane bądź przekazywane bez nadania odpowiedniego priorytetu, mimo że takie procedury wcześniej obowiązywały i działały. MON szuka również odpowiedzialnych za zbyt wolne przekazywanie informacji na temat stanu zdrowia żołnierza, który zmarł w czwartek” – pisze w WP Patryk Michalski.
Portale informują, że w MON i Żandarmerii Wojskowej trwają drobiazgowe audyty.
Jak poinformowała dziś Prokuratura Okręgowa w Warszawie, szeregowy Mateusz Sitek zmarł w następstwie rany kłutej klatki piersiowej z uszkodzeniem lewego płuca oraz w związku z uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego. Został zaatakowany nożem. Sprawcy do tej pory nie zatrzymano.