Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W wyborach parlamentarnych na Grenlandii zwycięża centroprawicowa partia Demokratów, która nie dąży do szybkiej niepodległości od Danii, ale sprzeciwia się też planom Donalda Trumpa dotyczących wyspy
We wtorek 11 marca 40 tys. Grenlandczyków poszło do urn, aby wybrać 31-osobowy parlament.
Głosowanie przedłużyło się o pół godziny z powodu kolejki w największym lokalu wyborczym znajdującym się w hali sportowej w Nuuk, stolicy Grenlandii. Frekwencja w tegorocznych wyborach okazała się wyższa (70,9 proc.) niż cztery lata wcześniej (65,9 proc.).
Wybory z wynikiem 30,26 proc. wygrała centroprawicowa partia Demokratów, która zdobyła 10 mandatów. Demokraci zdecydowanie poprawili swój wynik z poprzednich wyborów w 2021 roku, kiedy przekonali jedynie 9,1 proc. wyborców i zdobyli 3 mandaty.
Demokraci ostrożnie podchodzą do kwestii ogłoszenia niepodległości Grenlandii od Danii, ale nie popierają także planów Donalda Trumpa dotyczących wyspy.
“Nie chcemy niepodległości jutro, chcemy dobrego fundamentu” – powiedział tuż po zakończeniu głosowania lider Demokratów Jens-Frederik Nielsen, cytowany przez agencję Reutera.
Wcześniej Nielsen zdecydowanie reagował na zapowiedzi Trumpa dotyczące przejęcia wyspy: „To zagrożenie dla naszej niezależności politycznej. Musimy się bronić”.
Drugie miejsce w wyborach zajęła proamerykańska partia Naleraq, która w kampanii zapowiadała szybkie ogłoszenie referendum w sprawie niepodległości Grenlandii i bliższą współpracę z USA. Dzięki zdobyciu 24,5 procent głosów Naleraq może liczyć na 8 parlamentarzystów.
Dotychczas rządząca w Grenlandii lewicowa partia Inuit Ataqatigiit dobyła dopiero trzecie miejsce z wynikiem 21,4 proc, który przekłada się na 7 mandatów.
“Szanujemy wybór Grenlandczyków” – powiedział grenlandzkiemu nadawcy publicznemu KNR ustępujący premier Mute B. Egede.
W nowym parlamencie znajdzie się także należąca do obecnej koalicji rządowej socjaldemokratyczna partia Siumut (14,7 proc. głosów i 4 mandaty) oraz konserwatywna partia Atassut opowiadająca się za zachowaniem związków z Danią (7,39 proc. i 2 mandaty).
Wybory parlamentarne na Grenlandii miały zdecydować o przyszłości wyspy, będącej autonomicznym terytorium Danii.
Na szali jest zarówno kwestia ogłoszenia niepodległości Grenlandii, jak i stosunek wobec agresywnych zakusów Donalda Trumpa na przejęcie kontroli nad wyspą i jej bogatymi złożami ropy naftowej, gazu ziemnego i metali ziem rzadkich.
Podczas marcowego przemówienia przed Kongresem, Trump przekonywał, że rozmawia ze wszystkimi stronami zainteresowanymi przejęciem Grenlandii. „Myślę, że dostaniemy ją w ten czy inny sposób” – mówił.
Z kolei jeszcze przed zaprzysiężeniem zapowiadał, że jeśli trzeba, może Grenlandię nawet kupić.
„Nie jesteśmy na sprzedaż ani nie można nas przejąć, ponieważ o naszej przyszłości decydujemy sami, na Grenlandii” – odpowiadał grenlandzki premier Mute B. Egede.
Przeczytaj także: