Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Brandenburgia nie padła jednak łupem skrajnie prawicowej AfD. SPD tryiufuje, ale problemy pozostają – AfD zdobyła rekordowy odsetek głosów
Sondaże w niemieckiej Brandenburgii od roku pokazywały przewagę skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec (Alternativ für Deutchland, AfD). Wczorajsze wybory do tamtejszego parlamentu regionalnego skończyły się jednak innym wynikiem. Zwycięża w nich socjaldemokratyczna SPD, która rządzi landem od 1990 i jest największą partią koalicji rządzącej dziś krajem.
Ostatecznie próg wyborczy przekroczyły cztery komitety:
Dotychczas SPD współrządziła regionem z Zielonymi. Ci zdobyli teraz jedynie 4,1 proc. głosów i nie przekroczyli progu wyborczego. Ich wyborcy musieli przenieść swoje głosy albo na nowy na scenie wyborczej Sojusz Sary Wagenknecht lub wsparli SPD, by ta pokonała AfD. Partia Wegknecht powstała na początku tego roku i tworzą ją przede wszystkim byli członkowie Die Linke, partii lewicowej i prorosyjskiej.
„To był pościg, jakiego nigdy nie widzieliśmy w historii naszego landu. Naszym celem od początku było to, by nasz land nie nosił wielkiego brunatnego stempla” – mówił podczas wieczoru wyborczego Dietmar Woidke, premier Brandenburgii z SPD. Wybory były uważnie obserwowane przez cały kraj i Europę. Porażka w Brandenburgii byłaby dla rządzącej krajem SPD dużą porażką. Szczególnie po wyborach z 1 września w Turyngii, gdzie AfD wygrała zdecydowanie z 32,8 proc.
Skrajna prawica osiągnęła jednak dobry wynik, o ponad pięć punktów procentowych lepszy niż cztery lata wcześniej. W partii, przynajmniej oficjalnie, panują dobre nastroje pomimo braku zwycięstwa. Współprzewodnicząca partii Alice Weidel uważa, że to jej partia jest faktycznym zwycięzcą wieczoru wyborczego.
Frekwencja wyniosła 72,9 proc, o 11,6 punktu procentowego więcej niż pięć lat wcześniej.