0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

22:57 09-03-2025

Prawa autorskie: Fot. Daniel MIHAILESCU / AFP)Fot. Daniel MIHAILES...

Wybory w Rumunii. Kandydatura Georgescu unieważniona przez główną komisję wyborczą

Proputinowski nacjonalista Călin Georgescu nie wystartuje w wyborach prezydenckich zaplanowanych na maj – taka jest decyzja rumuńskiego Centralnego Biura Wyborczego. Pod siedzibą instytucji zebrał się tłum jego zwolenników. Policjantów obrzucono kamieniami i petardami. Służby użyły gazu łzawiącego

Călin Gerogescu nie będzie kandydatem w wyborach prezydenckich, orzekło w niedzielę 9 marca rumuńskie Centralne Biuro Wyborcze. Decyzja zapadła większością 10 do 4 głosów. Georgescu to skrajnie prawicowy polityk, o którym głośno zrobiło się w listopadzie 2024 roku, gdy nieoczekiwanie wygrał – unieważnioną później – I turę wyborów prezydenckich.

Georgescu złożył swoją kandydaturę w piątek. Centralne Biuro Wyborcze (znane pod akronimem BEC) miało 48 godzin na jej ew. zarejestrowanie.

Podstawą odrzucenia kandydatury jest grudniowa decyzja rumuńskiego Sądu Konstytucyjnego o unieważnieniu wyborów prezydenckich. BEC napisało w uzasadnieniu, że kandydatura „nie spełnia warunków legalności, ponieważ kandydat, nie przestrzegając zasad procedury wyborczej, naruszył obowiązek obrony demokracji”.

„Europa jest teraz dyktaturą, Rumunia jest pod tyranią!” – skomentował Georgescu w mediach społecznościowych.

George Simion, lider skrajnie prawicowego Sojuszu na rzecz jedności Rumunów (AUR), który poparł kandydaturę Georgescu, nazywał decyzję BEC „nowym nadużyciem i kontynuacją zamachu stanu”.

Oburzenie decyzją wyraził też Elon Musk, który na należącym do niego portalu „X” regularnie wspiera skrajną prawicę w Europie.

Pod siedzibą BEC zebrał się tłum zwolenników Georgescu. Jak donosi reporter Radia Romania, część z nich zaczęła zachowywać się agresywnie. „Rzucali w żandarmów różnymi przedmiotami, petardami, granatami dymnymi, a nawet podpalili budynek Banku Narodowego – pożar został już jednak ugaszony”.

Policja użyła gazu łzawiącego i rozproszyła demonstrantów. Zatrzymano kilka osób.

Siwy mężczyzna w szaliku w gąszczu mikrofonów
Calin Georgescu. Fot. Daniel MIHAILESCU / AFP

Georgescu ma teraz 24 godziny na odwołanie się do Sądu Konstytucyjnego.

Jaki jest kontekst?

Călin Georgescu – nacjonalista, sympatyk Putina i zwolennik licznych teorii spiskowych – sensacyjnie wygrał I turę wyborów prezydenckich w Rumunii w listopadzie 2024. Uzyskał prawie 23 proc. głosów.

Do drugiej tury wyborów nie dostał się żaden z kandydatów, na których wskazywały przedwyborcze sondaże. Sukces Georgescu wziął się m.in. z wysokiej aktywności wspierającej go sieci kont na TikToku. Opublikowany kilka dni po wyborach raport rumuńskich służb specjalnych wskazywał na zewnętrzną ingerencję w wybory – Rumunia miała paść ofiarą ataku hybrydowego. Choć Georgescu twierdził, że kampania nie kosztowała ani centa, według służb wydano na nią co najmniej milion euro, z czego sam TikTok zainkasował 381 tysięcy euro.

W grudniu 2024 roku Sąd Konstytucyjny unieważnił I turę wyborów. W uzasadnieniu sąd pisał o „nieprzejrzystych i naruszających ordynację wyborczą technologii cyfrowych oraz sztucznej inteligencji w prowadzeniu kampanii”. Miało to naruszyć zasadę równości szans kandydatów. Podobnie jak raport służb, sąd wskazywał na nietransparentne finansowanie kampanii.

W lutym 2025 roku prokuratura postawiła Georgescu zarzuty poświadczenia nieprawdy i podżegania do działań wymierzonych w porządek konstytucyjny.

Teksty na ten temat w OKO.press:

Przeczytaj także: