Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Mieszkańcy Budapesztu czekają na bardziej jednoznaczne wyniki cząstkowe wyborów parlamentarnych – i na wystąpienie lidera Tiszy Petera Magyara. Na miejscu są nasze reporterki
Narodowe Biuro Wyborcze opublikowało już wyniki zliczania ok 37 proc. głosów oddanych przez Węgrów w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Choć wyniki te mogą znacząco różnić się od tych ostatecznych, jak dotąd wskazują na jednoznaczne zwycięstwo opozycyjnej Tiszy nad rządzącym Fideszem. Według wyników z godziny 21.05 Tisza może liczyć na aż 132 mandaty w 199 osobowym parlamencie (większość konstytucyjna to 133 mandaty). Cząstkowe wyniki wyborów wskazują też na ogromną przewagę Tiszy w jednomandatowych okręgach wyborczych, w których wybieranych jest aż 106 parlamentarzystów. Według cząstkowych danych Tiszy przypadałoby aż 95 mandatów z JOW-ów, podczas gdy Fideszowi jedynie 11.
Tymczasem w Budapeszcie Węgrzy oczekują na bardziej jednoznaczne wyniki wyborów. Około 22 spodziewane jest wystąpienie Petera Magyara, lidera Tiszy. A po drugiej stronie Dunaju zwolennicy opozycji urządzili wielkie rave party. Po obu stronach rzeki są nasze reporterki – Paulina Pacuła i Agata Szczęśniak.
Oddajemy głos Agacie Szczęśniak:
„Czego się spodziewacie, jeśli Tisza wygra?" – Cztery dziewczyny i trzech chłopaków pod parlamentem, gdzie odbywa się rave party, przerzucają się odpowiedziami: Pieniędzy z Unii Europejskiej! Mniej korupcji! Wolności! Transparentności! Więcej demokracji! W ogóle demokracji.”
32-letnia Ester we wszystkich poprzednich wyborach głosowała przeciwko Fideszowi. „Czuję sie tym trochę wypalona”, dlatego nie chce mieć zbyt wielkich nadziei, ale jednak liczy, że Tisza wygra. A czego spodziewa się po zwycięstwie? „Mniej korupcji. Nie mam zbyt wielkich oczekiwań. Mam poglądy bardziej na lewo niż Tisza, ale tyle są w stanie zrobić. A to już dużo”.
Proces liczenia głosów będzie finalnie trwał do kilku dni (z uwzględnieniem głosów oddanych za granicą, bardzo istotnych w węgierskim procesie wyborczym). Uzyskanie z znaczącej przewagi przez Tiszę już na wstępnym etapie liczenia głosów może być jednak optymistycznym prognostykiem dla obecnej opozycji. Wydaje się, że w grze jest nawet zdobycie przez Tiszę większości konstytucyjnej.
Węgry mają jednak skomplikowaną – mieszaną – ordynację wyborczą wprowadzoną przez rządzący Fidesz w celu ograniczania szans partii opozycyjnych. Według niej część deputowanych (106) do 199 osobowego parlamentu wybierana jest w jednomandatowych okręgach wyborczych, a część (93 deputowanych) według metody d'Hondta dodatkowo skomplikowanej tak zwanym systemem kompensacji głosów z okręgów jednomandatowych.
Przeczytaj także: