0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:08 06-09-2026

Prawa autorskie: Fot. Roman PILIPEY / AFPFot. Roman PILIPEY /...

Z Moskwy do Kijowa. Amerykanie chcą przełamać impas, ale mają tylko „plany na dalsze kroki”

Amerykańska delegacja wyjechała z Moskwy usatysfakcjonowana produktywnym spotkaniem, choć Kreml nawet nie mówi o porozumieniu z Ukrainą. Teraz rozmowy przeniosą się do Kijowa. I ku niezadowoleniu Rosji weźmie w nich udział też strona europejska

Co się wydarzyło

Po spotkaniu z Władimirem Putinem Steve Witkoff i Jared Kushner, amerykańscy wysłannicy ds. rozmów z Rosją w sprawie wojny w Ukrainie, pojechali do Kijowa. Przed rozmowami, które zapowiadane są na popołudnie, delegacja USA przekazała, że liczy na „równie produktywne spotkanie” co w Moskwie.

Administracja Donalda Trumpa pierwszą wizytę swoich specjalnych wysłanników w stolicy Ukrainy przedstawia jako „kolejną próbę przełamania wielomiesięcznego impasu w negocjacjach”. Po spotkaniu z Putinem Biały Dom przekazał enigmatycznie, że rozmowy dotyczyły „konkretnych planów na podjęcie dalszych kroków”. Nikt nie wie, co to dokładnie oznacza, a strona ukraińska pozostaje sceptyczna wobec kolejnej fali pokojowego entuzjazmu Amerykanów. „Nic nie świadczy o tym, jakoby Putin miał się wycofać ze swoich maksymalistycznych żądań przejęcia kontroli nad niemal 30 proc. ukraińskiego terytorium, w tym tych części Doniecka, których armia rosyjska nie zdołała zdobyć” – pisała przed spotkaniem Ukraińska Prawda.

Jak podaje BBC, dokładny plan zakończenia wojny trwającej od 2022 roku, ma zostać upubliczniony w najbliższych tygodniach.

W niedzielnych rozmowach w Kijowie wezmą udział także europejscy sojusznicy Ukrainy – doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii, Niemiec i Francji.

Aktualizacja: „Wojna będzie kontynuowana" – powiedział Wołodymyr Zełenski po zakończeniu rozmów.

Jaki jest kontekst

W związku z wizytą amerykańskiej delegacji Rosja i Ukraina zgodziły się na wstrzymanie ataków na stolice swoich krajów. Cisza w ostrzale rozpoczęła się o północy 6 września i ma potrwać trzy dni. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski proponował, aby wstrzymać ogień już dzień wcześniej. Jednak Rosja zupełnie zignorowała ofertę. W tym czasie w rosyjskich bombardowaniach w Ukrainie zginęło co najmniej 7 osób, a 51 zostało rannych. To najlepiej pokazuje gotowość Rosji do pokojowego zakończenia wojny i podmiotowego traktowania Ukrainy.

W depeszach, które pojawiły się po spotkaniu amerykańskiej delegacji z Putinem, można przeczytać, że spotkanie trwało ponad trzy godziny i dotyczyło m.in. „kwestii gospodarczych i potencjalnie dużych wspólnych rosyjsko-amerykańskich projektów”. Nie znajdziemy w nich jednak ani słowa choćby o drobnej zmianie stanowiska w sprawie wojny w Ukrainie.

Doradca prezydenta Rosji Jurij Uszakow stwierdził, że podczas wizyty Witkoffa i Kushnera: „odnotowano rzeczywiste sukcesy armii rosyjskiej w zakresie postępów na polu walki, wyrażono pewność co do osiągnięcia wyznaczonych celów i, oczywiście, podkreślono potrzebę wyeliminowania wszystkich głównych przyczyn konfliktu”. Za to Pieskow przekonywał, że punktem odniesienia dla Kremla w dyskusjach pokojowych są „ustalenia z Anchorage”.

Chodzi o niesławne spotkanie prezydentów Rosji i USA na Alasce, do którego doszło 15 sierpnia 2025 roku. Prowadzone wówczas rozmowy, które były medialnym show i propagandowym sukcesem Rosji, nie przyniosły jednak żadnych ustaleń. Dla Amerykanów to spotkanie było wręcz upokarzające. Gdy Donald Trump we fleszach kamer pokojowo ściskał dłoń Putinowi, Rosja wysłała nad ukraińskie miasta prawie 100 dronów kamikaze i co najmniej pocisk balistyczny. A z rozmów nie wyniknęło absolutnie nic.

Gdy 24 sierpnia 2026 Ukraińcy ujawnili plan pokojowy przygotowany we współpracy z USA i europejskimi partnerami, Rosja od razu uznała propozycję „egzotyczną”.

  • Pierwszym punktem planu jest zawieszenie broni.
  • Druga część dotyczy utworzenia wolnej strefy ekonomicznej. Ukraina i Rosja miałyby wycofać swoje wojsk, by taką strefę stworzyć. Nie ustalono jednak jeszcze, kto dokładnie miałby kontrolować taką strefę. Zełenski zauważył, że rozważana jest możliwość udziału strony trzeciej.
  • Trzecia część planu dotyczy dalszych kroków Ukrainy, Unii Europejskiej i NATO. Według Zełenskiego strony jeszcze nie ustaliły, jakie gwarancje i działania są gotowe zaoferować ich partnerzy oraz jakie kroki Ukraina jest gotowa podjąć.

Jak pisała w OKO.press Agnieszka Jędrzejczyk, Putin uważa, że zniszczy zaplecze Ukrainy zmasowanymi atakami, a to doprowadzi do załamania się frontu. Propaganda Kremla ignoruje ataki na infrastrukturę Rosji, w której brakuje paliwa, a po sieci sprzedażowej Wildberries kolej przyszła na magazyny sieci Ozon. A także m.in. rafinerię nowokujbyszewską, wojskowy kosmodrom w Plesiecku oraz port w Jejsku. Putin nazywa to „pewnymi niedogodnościami dla ludzi”, ale zakłada, że wytrzymają.

Moskwa — ustami Putina, a także jego ministra spraw zagranicznych Ławrowa — ostrzega, że żadnego zawieszenia broni nie zaakceptuje, gdyż zamierza „zrealizować wszystkie cele operacji specjalnej”. A zatem przejąc kontrolę nad Ukrainą i zmienić w niej władze. A następnie zająć się Europą Środkową. Putin dodaje też, że „jest za wcześnie, aby wybiegać myślami w przyszłość i mówić o tym, co mogłoby stanowić podstawę ewentualnych porozumień”.