0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:12 16-05-2024

Prawa autorskie: Fot. RTVS / AFPFot. RTVS / AFP

Zamachowiec, który strzelił do Roberta Ficy, usłyszał już zarzuty

Juraj C., który oddał pięć strzałów w stronę premiera Słowacji, usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Grozi mu kara dożywocia.

„Ten 71-letni napastnik dorabiał jako ochroniarz, ale jego powołaniem była literatura. Wydał nawet ze dwie książki, bodaj poetyckie, o których nikt nie słyszał, był po prostu kiepskim literatem. Mniej więcej osiem lat temu opublikował pełen nienawiści do świata manifest, na który także nikt nie zwrócił uwagi” – mówił w rozmowie z OKO.press Milan Šimečka, słowacki dziennikarz. „Prowadził klub literacki o nazwie Tęcza, ale nie miało to nic wspólnego z ruchem LGBT, wręcz przeciwnie, prezentował postawy homofobii i ogólnie nietolerancji, co w Słowacji łatwo zamienia się w nastawienie antyromskie. Z wszystkiego, co o nim wiadomo, wyłania się postać nienawistnika, frustrata ogarniętego złością, nienawiścią” – dodał.

Juraj C., który oddał pięć strzałów w stronę premiera Słowacji Roberta Ficy (trafił go trzy razy), usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Strzelał, bo miał nie zgadzać się z polityką prowadzoną przez słowacki rząd. Według TV Markíza sprawca powiedział policji, że zaplanował atak kilka dni wcześniej. Chciał ranić premiera, ale nie planował go zabić. Był już zresztą obecny w tłumie podczas poprzedniej wizyty premiera — w miejscowości Dolna Krupa.

Za przestępstwo grozi mu kara dożywocia.

„Całkowicie zgadzamy się co do potępienia wszelkiej przemocy. Wczorajszy atak na premiera Roberta Fico to przede wszystkim wielka tragedia ludzka, ale także atak na demokrację” – powiedziała podczas konferencji prasowej ustępująca prezydentka Zuzanna Čaputová. Do dziennikarzy wyszła w towarzystwie prezydenta elekta Petera Pellegriniego. „Stoimy tu razem, bo chcemy wysłać sygnał zrozumienia w tej napiętej sytuacji. Różne opinie są naturalne, my też mamy różne opinie. Ale oboje jesteśmy ludźmi, politykami, którzy są zgodni co do tego, co jest teraz najważniejsze dla społeczeństwa” – dodała.