Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prokuratura rozpoczęła śledztwo w sprawie nieprawidłowości związanych z wydawaniem przez polityków PiS pieniędzy, które miały być przeznaczone na walkę ze smogiem.
„Zostało wszczęte śledztwo w sprawie podejrzenia przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych z Ministerstwa Środowiska w związku z realizacją umowy dotyczącej organizacji części promocyjnej (cyklu 2479 spotkań) rządowego programu Czyste powietrze, w okresie od 4.09.2018 r. do 26.10.2018 r., w celu osiągnięcia korzyści osobistej i majątkowej przez inne osoby oraz ustalony podmiot" – czytamy w piśmie prokuratury, do którego dotarli dziennikarze Interii i TVN24.
Chodzi o przeznaczenie pieniędzy z programu „Czyste Powietrze", który miał przyspieszyć walkę ze smogiem, na kampanię wyborczą przed wyborami samorządowymi w 2018 roku.
Prokuratura podaje, że sprawa dotyczy podejrzenia przestępstwa z art. 231. Kodeksu Karnego, paragraf drugi, czyli nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Grozi za to kara więzienia od roku do 10 lat.
„Bezczelna kampania za publiczne pieniądze polityków PiS w wyborach samorządowych. Mówimy dokładnie o kwocie 4,6 mln zł" – mówił już w październiku 2024 Michał Szczerba, europoseł. Razem z drugim europosłem, Dariuszem Jońskim, złożyli zawiadomienie do prokuratury. Pismo, potwierdzające wszczęcie śledztwa, jest datowane na 31 marca 2025.
„W 2018 roku, tuż przed kampanią samorządową, firma Berm otrzymuje zlecenie zorganizowania przed wyborami spotkania w samorządach dotyczące programu »Czyste powietrze«. Chodziło o walkę z zanieczyszczonym powietrzem. To było oficjalnie na dokumentach, ale realnie to ponad dwa tysiące spotkań kandydatów na samorządowców PiS z udziałem parlamentarzystów” – mówił Szczerba. Dodał, że razem z Dariuszem Jońskim dysponują „dokumentami, mailami, gdzie wytyczne wychodziły z gabinetu politycznego ministra środowiska Henryka Kowalczyka [na zdjęciu], dzisiaj skarbnika PiS, do 41 koordynatorów PiS”.
To kolejne śledztwo dotyczące wydawania publicznych pieniędzy na agitację polityczną podczas rządów PiS. Jednym z przykładów takich działań rządu PiS jest sprawa Funduszu Sprawiedliwości. Środku z Funduszu miały być przekazywane na pomoc dla osób poszkodowanych przez przestępstwa oraz na wsparcie dla osób wychodzących na wolność z zakładów karnych.
We wrześniu 2017 roku ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wprowadził jeszcze trzeci cel – przeciwdziałanie przyczynom przestępczości. To dało furtkę do wydawania pieniędzy na zupełnie inne cele, niż te, które założono pierwotnie.
4 lutego 2025 roku Prokuratura Krajowa wniosła do sądu akt oskarżenia przeciwko pięciu urzędnikom pracującym w Funduszu Sprawiedliwości oraz księdzu Michałowi O., prezesowi fundacji Profeto, która otrzymała najwyższe w historii funduszu dofinansowanie na kwotę 98 mln złotych.
Innym przykładem może być wydawanie pieniędzy z Funduszu Leśnego przez polityków Suwerennej Polski.
„Łączna kwota wątpliwych należności, które przykuły naszą uwagę (...) to jest pół miliarda” – mówiła w TVP Info ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska. „Pięćset milionów złotych wydanych niegospodarnie, niecelowo, z naruszeniem przepisów prawa zamówień publicznych. Na fikcyjne zatrudnienia, na promocję poszczególnych osób w kampanii wyborczej. Jeden z takich obszarów, które budzą szczególne wątpliwości, to jest działalność promocyjna Lasów Państwowych. Setki tysięcy złotych szły na różne gale, na których politycy politykom wręczali statuetki. Nie jest to żadna działalność związana z Lasami Państwowymi. Takie imprezy były finansowane z Funduszu Leśnego, z którego pieniądze powinny być przeznaczone na gospodarkę zrównoważoną czy działalność przyrodniczą” – dodała.
W sumie do prokuratury trafiło już 60 zawiadomień dotyczących Lasów Państwowych.
„Czyste Powietrze" to program dopłat do wymiany źródeł ciepła na mniej emisyjne. W 2018 roku, kiedy ruszał program, wyliczono, że pieców węglowych o najwyższej emisyjności jest w Polsce ok. 3 mln. Wszystkie mają zostać wymienione do 2029 roku.
Wymiana pieców szła jednak bardzo wolno, a w 2022 roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport, w którym wyliczyła, że cel 3 mln kopciuchów do 2029 roku jest nieosiągalny. Zdaniem NIK cel osiągniemy najszybciej w 2033. Izba przeanalizowała dane z pierwszych trzech lat działania programu, czyli do 1 października 2021.
„Program został przygotowany bez studium wykonalności i bez wskazania podmiotu odpowiedzialnego za kompleksowe zarządzanie programem, w tym zapewnienie jego prawidłowego wdrażania na każdym szczeblu i na każdym etapie realizacji”. Dalej czytamy w raporcie, że nie zbilansowano budżetu na Czyste Powietrze, nie ustalono źródeł i skali jego finansowania.
Obecna koalicja rządząca w 2024 roku nagle przerwała przyjmowanie wniosków na dofinansowanie. W listopadzie 2024 Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej poinformował, że będzie przeprowadzał „remont” całego programu oraz poszuka nowych źródeł finansowania.
„Czyste Powietrze" wróciło 31 marca 2025. Do osiągnięcia celu 3 mln kopciuchów wciąż jednak jest daleko. NFOŚiGW podaje, że od 2018 roku do momentu wstrzymania programu złożono ponad milion wniosków. Podpisano 874 184 umowy na dofinansowanie.
Przeczytaj także: