0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14:36 27-01-2025

Prawa autorskie: Fot . Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.plFot . Tomasz Pietrzy...

Zaniżone odszkodowania dla powodzian? Marcin Kierwiński i UOKIK zapowiadają wyjaśnienia

„Państwo musi działać i stać po stronie pokrzywdzonych” – mówił podczas konferencji pełnomocnik rządu ds. odbudowy po powodzi Marcin Kierwiński. „Każdy zgłaszany przypadek musi być rozpatrzony, aby mieć 100-proc. pewność, że firmy ubezpieczeniowe działają prawidłowo” – dodał.

Co się wydarzyło?

Podczas konferencji dotyczącej wypłacania odszkodowań powodzianom, pełnomocnik rządu ds. odbudowy po powodzi Marcin Kierwiński zapowiadał, że każdy sygnał o nadużyciach będzie sprawdzany. Chodzi o coraz częściej zgłaszane przypadki zaniżania odszkodowań. „Musimy mieć pewność, czy ludzie, którzy się ubezpieczali, są właściwie traktowani przez ubezpieczycieli” – stwierdził Kierwiński. „Będziemy sprawdzać, czy to ubezpieczyciel zachował się niewłaściwie, czy polisa była źle sformułowana itd.” – tłumaczył. Zastrzegał jednak, że nie przesądza, czy ubezpieczyciele zachowywali się niewłaściwie.

Wyliczał, że do grudnia 2024 r. ubezpieczyciele wypłacili ok. 800 mln zł odszkodowań za straty wywołane przez powódź. W jego ocenie „wydaje się, że pracują sprawnie”.

Obecny na konferencji prezes UOKiK Tomasz Chróstny poinformował, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zbada praktyki towarzystw ubezpieczeniowych.

„Zaczynamy od największych towarzystw ubezpieczeniowych, ale to nie jest katalog zamknięty” – powiedział. Urząd ma sprawdzić w toku postępowania, czy w ramach oferowania polis i likwidacji szkód mogło dochodzić do wprowadzenia konsumentów w błąd i naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, w tym wprowadzenia do umów, regulaminów czy ogólnych warunków ubezpieczenia — klauzul abuzywnych. Chróstny poinformował, że spotkał się już z siedmioma największymi ubezpieczycielami. „Prezesi zobowiązali się do tego, że dokonają szybkiego i wnikliwego przeglądu procedur oraz zweryfikują likwidacje, gdzie była najmniejsza wartość świadczenia w stosunku do sumy ubezpieczeniowej” – dodał.

Jaki jest kontekst?

„Przyjechał ktoś z PZU, poświecił latarką, pomierzył, pooglądał, a później zaczęły się problemy – dwa miesiące ciągłego użerania się. Co chwilę ktoś coś chciał: jedne papiery, inne. No zaraz, skoro wysłali swojego pracownika, to chyba powinien od razu wszystko załatwić, prawda?” – opowiadała naszej dziennikarce Natalii Sawce Janina, mieszkanka Ołdrzychowic Kłodzkich. „Nie dali tyle, ile powinni. Zdjęcia pokazywałam – zalane wszystko, jak było, to pokazywałam, a oni wciąż chcieli coś więcej" – dodała.

Opowiadała, że dostała propozycję 30 tys. zł odszkodowania, co nie pokryje strat, jakie poniosła w trakcie powodzi.

Podobne historie słychać w innych miejscowościach, które we wrześniu 2024 ucierpiały podczas powodzi.

"Jestem podwójną powodzianką, podczas powodzi uległo uszkodzeniu moje mieszkanie w Stroniu i studio fotograficzne w Lądku. Wyrzuciłam większość rzeczy. Mieszkanie było ubezpieczone na 230 tysięcy zł. Odszkodowanie to 40 tysięcy. Przedstawiono kosztorys, który ma się nijak do tego, co jest, bo koszt odtworzeniowy to 150 tysięcy – opowiadała Polsatowi Marzena Zawal ze Stronia Śląskiego.

Potwierdzał to również burmistrz Stronia, Dariusz Chromiec: „Są problemy od samego początku, kiedy firmy ubezpieczeniowe weszły na nasz teren. Niezadowolenie z wypłat odszkodowań się nasila”.

Więcej na ten temat w OKO.press

Przeczytaj także: