0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:17 23-09-2024

Prawa autorskie: Fot. Dariusz Borowicz, wyborcza.plFot. Dariusz Borowic...

Zarzuty dla Łukasza Ż. i nowe szczegóły zabójstwa na Trasie Łazienkowskiej

Łukasz Ż. sprawca zabójstwa drogowego na Trasie Łazienkowskiej, prawdopodobnie usłyszy zarzuty spowodowania katastrofy w ruchu lądowym albo zabójstwa z zamiarem ewentualnym.

Łukasz Ż., sprawca zabójstwa drogowego na Trasie Łazienkowskiej, może usłyszeć zarzuty spowodowania katastrofy w ruchu lądowym albo zabójstwa z zamiarem ewentualnym — ustaliła Rzeczpospolita. Drugi z zarzutów to sytuacja, w której sprawca nie zamierzał zabić, lecz godził się, że swoim działaniem może doprowadzić do śmierci człowieka. Ostateczna decyzja zapadnie po uzyskaniu opinii biegłych dotyczących obrażeń u ofiar oraz tego, z jaką prędkością i w jakim stanie prowadził sprawca.

Chodzi o zabójstwo drogowe dokonane nocą z 14 na 15 września 2024. Według ustaleń prokuratury Łukasz Ż. kierował volkswagenem i z ogromną prędkością uderzył nim w prawidłowo jadącego środkowym pasem forda. Jadący fordem 37-letni mężczyzna zginął na miejscu. Jego żona i dwójka dzieci trafiły do szpitala. Kobieta jest w stanie ciężkim.

Na miejscu zdarzenia policja zastała cztery osoby: trzech mężczyzn i kobieta. Mężczyźni byli pijani. Początkowo twierdzi, że samochód prowadziła 37-latka. Prokuratura ustaliła jednak, że za kierownicą siedział Ż.

Ż. był wielokrotnie karany za jazdę pod wpływem alkoholu, oszustwa, groźby karalne i posiadanie narkotyków. Po zabójstwie w Warszawie Ż. zbiegł do Niemiec, gdzie po kilku dniach zatrzymała do policja. Obecnie czeka na sprowadzenie do Polski w ramach procedury Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Przeczytaj także:

Zatrzymano sześć osób, będą kolejne

„Sama ucieczka, ewakuacja do Niemiec była tak zorganizowana jak w scenariuszu filmu gangsterskiego czy powieści Vincenta Severskiego” – przekazał „Rz” prokurator Piotr Skiba.

W nocy z soboty na niedzielę Łukasz Ż. i jego towarzysze pili alkohol w jednym z lokali w Śródmieściu, co zostało zarejestrowane na monitoringu. Postanowili się przenieść do lokalu na Pradze. Wybrali się tam w dwa samochody. Do Volkswagena Arteona, który miał prowadzić Ż. Wsiadło jeszcze trzech mężczyzn oraz partnerka Ż. Jak podaje Rzeczpospolita, w zdarzeniu uczestniczyła jednak jeszcze jedna osoba — Kamil K., który jechał samochodem marki Cupra i który na co dzień prowadzi wypożyczalnię aut, skąd pochodziły oba pojazdy.

Nagrania z trasy sugerują, że uczestnicy tragicznej w skutkach imprezy mogli urządzić sobie także wyścig.

Gdy arteon uderzył w forda z rodziną, Kamil K. wywiózł Łukasza Ż. z miejsca zdarzenia i zabrał do mieszkania na Bielanach, gdzie obmyślali plan ucieczki i rozsyłali do rodziny mylne esemesy na temat tego, co się wydarzyło i gdzie zamierza uciec Ż. Po jakimś czasie Ż. udał się samochodem K. do Niemiec, gdzie kilka dni później został zatrzymany.

Kamil K. również został zatrzymany. Na razie usłyszał zarzuty pomocy Ż. w ukrywaniu się, ułatwienia mu ucieczki oraz nieudzielenia pomocy. Trzej mężczyźni z arteona również otrzymali zarzuty nieudzielenia pomocy — zostali na miejscu zabójstwa drogowego, ale nie dopuszczali świadków, ani pomocy do ciężko rannej partnerki Ż., ustalając w tym czasie fałszywe zeznania, które zamierzali przekazać policji. Zarzuty otrzymał także inny nowo zatrzymany uczestnik imprezy i narady w mieszkaniu na Bielanach — Aleksander G.

W sprawie jest zatem już sześciu podejrzanych. Prokuratura zapowiada, że zarzutów i zatrzymań będzie jeszcze więcej.