0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

18:40 18-10-2026

Prawa autorskie: Fot. służba prasowa Prezydenta Ukrainy / AFPFot. służba prasowa ...

Zełenski: Amerykanie znów przekazują dane wywiadowcze

Stany Zjednoczone wznowiły wymianę informacji wywiadowczych z Ukrainą na temat nadlatujących rosyjskich rakiet balistycznych – powiedział prezydent Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla „Meet the Press” stacji NBC News.

Co się stało?

Zełenski powiedział, że Ukraina z powrotem dostaje dane wywiadowcze. „Jesteśmy za to bardzo wdzięczni. Wszystko teraz działa” – powiedział prezydent Ukrainy. Dodał, że bez Amerykanów Ukraina za późno dowiaduje się o wystrzelonych w jej kierunku rakietach balistycznych. "Dziesiątki krajów nam pomagało – ale tylko Stany Zjednoczone dysponują tymi unikalnymi danymi wywiadowczymi, które pozwalają nam, naszej stronie, wiedzieć, kiedy Rosja używa rakiet balistycznych”.

W tym samym wywiadzie Zełenski powiedział też, że oficjalne opowiedzenie się USA po stronie Rosji w wojnie przeciwko Ukrainie byłoby historycznym błędem i wielką tragedią, a Ukraina nie byłaby w stanie przetrwać w takim przypadku.

"Jeśli te dwa kraje będą razem, to oczywiście nie zwyciężymy i nie będziemy w stanie się utrzymać” – powiedział.

W niedzielę 18 października prezydent Zełenski rozmawiał zdalnie ze specjalnymi wysłannikami Trumpa: jego kolegą Witkoffem i zięciem Kushnerem. To oni mieli poinformować przed tygodniem delegację ukraińską na Florydzie, że „deal” Trumpa z Putinem w sprawie diesla ma skłonić Kreml do ustępstw. Kreml właśnie poinformował, że żadnych ustępstw nie będzie, a Rosja nie ogranicza swoich roszczeń w Ukrainie do Donbasu. To oświadczenie rosyjska telewizja powtarza w kółko trzeci dzień z rzędu.

„Pokój można osiągnąć tylko dzięki sile i współpracy opartej na zaufaniu. Robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby to osiągnąć i żeby pozycja Ameryki była silna oraz przyczyniała się do zbliżenia pokoju. Pokoju, na który wszyscy – z wyjątkiem Rosji – czekają od ponad czterech i pół roku” – napisał Zełenski na X Elona Muska.

Jaki jest kontekst?

Amerykanie zaszantażowali Ukrainę, że odetną ją od danych, jeśli nie zgodzi się na „rozejm energetyczny” Trumpa. Miał on polegać na tym, że Ukraina powstrzyma się od ostrzeliwania rosyjskich rafinerii (dzięki czemu Rosja wznowi eksport paliw i zarobi dzięki rosnącym światowym cenom), a Rosja nadal będzie atakować ukraiński system energetyczny.

Ukraińcy na chwilę wstrzymali ataki na rafinerie i skoncentrowali się na centrach danych. 14 października pojawiły się informacje, że Ukraina nie dostaje pełnych danych wywiadowczych. Propaganda Kremla z radością donosiła, że Ukraińcom nie udało się zestrzelić żadnej z rakiet wymierzonych w Kijów.

15 października Ukraina wznowiła ataki na rosyjski przemysł rafineryjny.

Stan działania systemu łączności satelitarnej w ukraińskiej armii nadal nie jest jasny. Prezydent Ukrainy twierdzi, że łączność spowolniła i działa na obiektach poruszających się z prędkością do 160 km na godzinę. Zatem nie pomaga w zestrzeliwaniu dużo szybszych dronów atakujących obiekty infrastruktury cywilnej w Ukrainie. Nie jest jasne, kto w USA wydał takie polecenie.

Dla Amerykanów ujawnienie, że usługa satelitarna nie działa zgodnie z umową, jest kłopotliwa – bo korzysta z niej wielu zachodnich komercyjnych partnerów, a za starlinki w Ukrainie płacą kraje NATO. Reuters podał, że polecenie dla Pentagonu wyszło z Białego Domu, ale nie od Trumpa.

Potem pojawiły się informacje, że zrobił to sam Elon Musk. Ten się jednak wszystkiego wyparł.

Że chodzi o konsekwencje biznesowe, świadczy reakcja sekretarza skarbu USA Bessent. „Prezydent Trump i sekretarz stanu Rubio kategorycznie oświadczyli, że nikt w administracji Trumpa tego nie zrobił. Uważam, że wysuwanie takich oskarżeń przez prezydenta Zełenskiego jest skrajnie nieodpowiedzialne” – powiedział.

Jasne jest, że w Ukrainie nie działa system Starshield, który pozwoliłby Ukrainie prowadzić więcej ataków w głębi Rosji. Rosyjska telewizja („Wiesti niedieli”) podkreśliły 18 października, że amerykańska zgoda na to oznaczałaby „wojnę w kosmosie”. Jednak dla Kremla problemem jest także to, że dzięki starlinkom Ukraińcy są w stanie prowadzić precyzyjne operacje wokół frontu. Gdyż ten wedle Putina przebiega... przez rosyjskie ziemie zwane „Noworosją”.

Przeczytaj także: