0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:40 23-05-2026

Prawa autorskie: Foto Chris J Ratcliffe / AFPFoto Chris J Ratclif...

Zełenski pisze list do UE. „To niesprawiedliwe”

Prezydent Ukrainy chce pełnego członkostwa w UE, a nie takiego w wersji „light”. W piątek późnym wieczorem skierował do unijnych przywódców list, w którym przypomina, że Ukraina broni Europy w pełni, nie częściowo, dlatego też zasługuje na pełne prawa w Europie, łącznie z prawem głosu. To odpowiedź na propozycję Niemiec sprzed kilku dni

Co się wydarzyło?

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski skierował do przywódców Unii Europejskiej list, w którym sprzeciwił się propozycji kanclerza Niemiec Friedricha Merza, aby Ukraina zyskała statusu „państwa stowarzyszonego” w ramach Unii Europejskiej.

„Niesprawiedliwe byłoby, gdyby Ukraina była obecna w Unii Europejskiej, a jednocześnie pozostawała bez głosu"

— napisał Zełenski w liście, cytowanym przez agencję Reuters.

"Nadszedł właściwy czas, aby w pełni i znacząco posunąć naprzód sprawę członkostwa Ukrainy” – dodał Zełenski.

Podkreślił również:

"Bronimy Europy – w pełni, nie częściowo i nie półśrodkami. Ukraina zasługuje na sprawiedliwe podejście i równe prawa w Europie.”

Ukraiński prezydent podziękował europejskim przywódcom za wsparcie podczas wojny. Zaznaczył także, że skoro Viktor Orbán przegrał wybory na Węgrzech, a to on przede wszystkim blokował drogę Ukrainy do UE, to otworzyły się nowe możliwości i powstała szansa na przełom w negocjacjach akcesyjnych.

Cytowane pismo zostało skierowane do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, przewodniczącego Rady Europejskiej António Costy oraz prezydenta Cypru Nikosa Christodulidisa. Cypr jest adresatem, ponieważ obecnie kieruje pracami Rady UE w ramach rotacyjnej prezydencji.

Jaki jest kontekst?

List Zełenskiego jest odpowiedzią na słowa kanclerza Niemiec Friedricha Merza, który zaproponował, by Ukraina mogła uczestniczyć w obradach instytucji unijnych, ale bez prawa głosu.

Nie chodzi o to, by był to model docelowy relacji Ukrainy z Unią Europejską, ale miałby to być etap pośredni w drodze do pełnej akcesji. Zdaniem kanclerza mogłoby to pomóc w wypracowaniu porozumienia kończącego wojnę wywołaną przez Rosję.

Według Reutersa analitycy twierdzą, że otwarta droga do UE mogłaby pomóc Zełenskiemu przekonać Ukraińców do zawarcia pokojowego porozumienia. Szczególnie, jeśli porozumienie to nie odda Ukrainie kontroli nad całym swoim terytorium ani nie da jej członkostwa w sojuszu wojskowym NATO.

Jednocześnie Merz podkreślał, że o ile Ukraina czyni postępy w rozmowach akcesyjnych, o tyle ich sfinalizowanie w obecnych warunkach nie jest realne. Dlatego właśnie przedstawił pomysł "członkostwa stowarzyszonego”.

„Nie byłoby to członkostwo w wersji „light”, ale wykraczałoby daleko poza obowiązującą umowę stowarzyszeniową i dodatkowo przyspieszyło proces akcesyjny"

— argumentował Merz.

W takim modelu Ukraina byłaby bezpośrednio włączona do mechanizmów decyzyjnych Wspólnoty. Kijów miałby prawo uczestniczyć w spotkaniach Rady Europejskiej i Rady UE, ale jednak bez prawa głosu. Równolegle prowadzone byłyby standardowe negocjacje akcesyjne.

Państwa członkowskie zobowiązałyby się do stosowania wobec Ukrainy art. 42 ust. 7 traktatu unijnego, który dotyczy wzajemnej pomocy obronnej.

Niemiecka propozycja to jakaś nowa hybryda, dlatego unijni dyplomaci podchodzą do niej z ostrożnością. Twierdzą, że to może wymagać zmian w traktacie UE.

Jednocześnie, jak pisał Reuters, wielu europejskich urzędników twierdzi, że uzyskanie przez Ukrainę pełnego członkostwa w UE w ciągu najbliższych kilku lat jest nierealne. I to mimo że data wskazująca na 2027 rok została uwzględniona w 20-punktowym planie pokojowym omawianym przez Stany Zjednoczone, Ukrainę i Rosję. Przystąpienie do UE wymaga ratyfikacji przez każdego z 27 państw członkowskich bloku.

Przeczytaj także: