0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

19:03 03-12-2024

Prawa autorskie: 03.12.2024 Warszawa , ul Wiejska , Sejm . Zbigniew Ziobro przed Komisja Regulaminowa Spraw Poselskich i Immunitetowych . Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl03.12.2024 Warszawa ...

Ziobro zostanie przymusowo doprowadzony na komisję ds. Pegasusa. Posłowie koalicji: „Niech pan nie będzie fujarą”

Posłowie koalicji rządzącej przyjęli wniosek o pozbawienie Ziobry immunitetu i przymusowe doprowadzenie na komisję ds. Pegasusa. Ziobro spóźnił się... przez korki, którym winny jest Trzaskowski – twierdzili posłowie Suwerennej Polski. Według nich wniosek o uchylenie Ziobrze immunitetu jest nielegalny. „Mnie się złamać nie da” – oświadczył na koniec Ziobro.

Co się wydarzyło

Sejmowa Komisja Regulaminowa rozpatrywała dziś, we wtorek 3 grudnia, wniosek o odebranie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze oraz zgodę na zatrzymanie i doprowadzenie go na przesłuchanie przez sejmową Komisję śledczą ds. Pegasusa.

Ziobro cztery razy nie stawił się przed Komisją ds. Pegasusa, w związku z czym większość składu przegłosowała wniosek o doprowadzenie go siłą.

Już w poniedziałek Ziobro zapowiedział, że przyjdzie do Sejmu na posiedzenie Komisji Regulaminowej. Według niego w przeciwieństwie do komisji śledczej Komisja Regulaminowa działa legalnie.

Po dwóch godzinach burzliwych obrad z udziałem Ziobry Komisja Regulaminowa przegłosowała wniosek o odebranie immunitetu byłemu ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu, a dziś posłowi. Zgodziła się też na zatrzymanie go i doprowadzenie na posiedzenie komisji śledczej.

Już wcześniej przewodnicząca komisji ds. Pegasusa, Magdalena Sroka, zapowiedziała, że posiedzenie z udziałem Ziobry zostanie zwołane na przełom stycznia i grudnia.

„Korki są!”

Obrady komisji rozpoczęły się o godzinie 17:02. Przedstawiciele Suwerennej Polski, partii Ziobry, stawili się niemal w komplecie.

Poseł Dariusz Matecki przyniósł na posiedzenie drewniane sztalugi i wydrukowane fragmenty Konstytucji.

„Pan poseł Matecki przenosi sprzęt teatralny na bok” – skomentował przewodniczący komisji.

17:04 Przewodniczący komisji, Jarosław Urbaniak z Koalicji Obywatelskiej, rozpoczął obrady. W tym momencie poseł Marcin Warchoł z Suwerennej Polski poprosił o 10 minut przerwy, bo Ziobro jest w drodze.

Urbaniak: „Panie pośle, żarty? Cała Polska wie, że dzisiaj zaczynamy o 17. Tylko zainteresowany nie wie”.

Okrzyk z sali: „Korki są!”

Urbaniak: „A korki w Warszawie to jakaś nowość? Wszyscy inni nie mieli korków”.

Michał Wójcik (Suwerenna Polska): „Panie przewodniczący, przez Rafała Trzaskowskiego nie może dojechać Zbigniew Ziobro, bo takie są korki w Warszawie”.

Urbaniak: „Świetnie! Już robimy politykę”.

17:12 Magdalena Sroka, przewodnicząca komisji śledczej ds. Pegasusa zaczyna przedstawiać wniosek.

17:20 Wchodzi Zbigniew Ziobro.

Warchoł powołuje się... na prof. Łętowską

Najpierw głos zabrał poseł Marcin Warchoł, który już wcześniej przedstawił się jako pełnomocnik Ziobry.

„Poświęcił całe życie na walkę z przestępczością, ryzykował życiem” – mówił o Ziobrze Warchoł. Według Warchoła w trakcie obrad komisji ma dojść do oceny nie tego, czy Ziobro ma być doprowadzony na komisję ds. Pegasusa, tylko „czy Trybunał jest Trybunałem ważnym”. Jego zdaniem „decyzja będzie odpowiedzią na to, czy sędziowie w TK są godni urzędu, tytułów honoris causa”.

Tu niespodziewanie Warchoł przywołał nazwiska prof. Ewy Łętowskiej, prof. Mirosława Wyrzykowskiego i prof. Jerzego Stępnia. „O nich będzie również ta komisja”.

„TK we wrześniu 2006 r. kiedy TK rozniósł w pył komisję bankową. Uznali na podstawie art. 111 ust. 1 konstytucji, że zadaniem komisji śledczej ma być zbadanie sprawy, w odróżnieniu od czynności polegającej na permanentnym badaniu jakiegoś szerokiego zagadnienia” – mówił Warchoł.

I dalej: „We wrześniu b.r. sędziowie TK nie wymyślili nic nowego, uznając za nielegalną komisję ds. Pegasusa. Sięgnęli dokładnie po tę samą argumentację, którą stosowali sędziowie Stępień, Wyrzykowski czy Łętowska. Podjęli tę samą decyzję w oparciu o te same przepisy!”

„Wydanie zgody, by p. minister Ziobro został doprowadzony przed nielegalną komisję ds. Pegasusa, oznacza, że nie uznajecie wyroków sędziów Łętowskiej, Wyrzykowskiego i Stępnia” – kontynuował Warchoł.

A jego konkluzja brzmiała: „Członkowie komisji popełnili przestępstwo, o czym zawiadomiliśmy organy prokuratury”. Zdaniem Warchoła komisja chce podważać orzeczenia sądów.

„Branie udziału w nielegalnej komisji przez pana ministra byłoby pomocnictwem w przestępstwie” – oświadczył Warchoł.

Od września Ziobro twierdzi, że komisja ds. Pegasusa jest nielegalna.

„Nie wiem, czego pan się boi”

W swojej wypowiedzi Ziobro mówił między innymi o wujku Ryszarda Schnepfa, który miał skazać jego dziadka. Opowiadał też ze szczegółami o swojej operacji, stwierdził m.in., że usunięto mu 20 cm przełyku.

Posłowie rządzącej koalicji odpowiadali na argumentację Warchoła.

Przewodniczący Urbaniak stwierdził, że komisja ds. Pegasusa „jest legalna, nie ma w obiegu prawnym dokumentu stwierdzającego, że jest nielegalna”.

Henryka Krzywonos (KO) zacytowała wypowiedź Ziobry z 2016 roku, gdy powiedział, że wyroki TK są ważne, gdy są opublikowane

Tomasz Trela (Lewica) mówił, odnosząc się do słów samego Ziobry z początku kadencji: „Nikt tu nie jest fujarą. Jeśli się pan nie boi, to pan przyjdzie i powie pan, co wie. Nie wiem, czego pan się boi”.

„Może pan woli, żeby policja pana dostarczyła” – powiedział Trela, wspominając o poniedziałkowym przesłuchaniu byłego szefa ABW Piotra Pognowskiego. „Jeśli Ziobro jest takim ostrym graczem, to też wszystkich zezłomuje. Ale widocznie nie jest. Proszę nie być miękiszonem, proszę nie być fujarą”.

Przedstawiciel komisji ds. Pegasusa Marcin Bosacki (KO) powiedział, że „Ziobro jest kluczową osobą w wyjaśnieniu jednej z największych afer rządów PiS. Wykorzystanie prawdopodobnie nielegalnie systemu Pegasus w dużej mierze przeciwko przeciwnikom politycznym”.

Na to wszystko Ziobro odpowiedział: „Mnie się złamać nie da”.

Przed głosowaniem w jego sprawie Ziobro określił działania komisji jako sąd kapturowy. Chodziło o to, że początkowo przewodniczący nie dopuścił go na sam koniec do głosu. Kiedy sejmowi eksperci prawni zwrócili posłowi Urbaniakowi, że to błąd proceduralny, ten zaprosił Ziobrę ponownie do sali. Ziobro nie chciał wrócić i opuścił budynek Sejmu.