Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Jak podaje dziennik „Kyiv Independent”, Ukraina zmaga się z potężnym kryzysem energetycznym po kolejnym nocnym, zmasowanym ataku powietrznym Rosji. Aż 80 procent terytorium Ukrainy zostało objęte awaryjnymi wyłączeniami prądu.
W nocy z 23 na 24 stycznia Rosja użyła przeciwko ukraińskiej infrastrukturze energetycznej blisko 400 pocisków i dronów, doprowadzając do paraliżu sieci energetycznych w większości kraju.
Według danych ukraińskich Sił Powietrznych, Rosja wystrzeliła łącznie 396 sztuk różnego rodzaju środków napadu powietrznego, w tym 375 dronów oraz 21 rakiet.
Ukraińska obrona zidentyfikowała m.in. hipersoniczne pociski „Cyrkon” oraz balistyczne „Iskandery”. Skala zniszczeń jest ogromna – aż 80 procent terytorium Ukrainy zostało objęte awaryjnymi wyłączeniami prądu.
Głównym celem uderzenia był Kijów. Sytuacja humanitarna w mieście staje się krytyczna. Witalij Kliczko, mer stolicy, poinformował, że bez ogrzewania pozostaje niemal 6 tysięcy z 12 tysięcy budynków mieszkalnych. Przy czym służby energetyczne zaledwie dzień wcześniej zdołały przywrócić ciepło w 2 tysiącach domów po poprzednich atakach z 20 stycznia.
Szef Ukrenergo, Witalij Zaiczenko, określił sytuację grzewczą na lewym brzegu Dniepru jako „dramatyczną”.
W jednej z kijowskich dzielnic dron Shahed uderzył w fabrykę słodyczy „Roshen”, zabijając jedną osobę i raniąc trzy kolejne. Utrudnienia dotknęły także komunikację miejską – uszkodzenia wymusiły ograniczenie kursowania metra na linii przecinającej Dniepr.
Rosyjskie uderzenie nie ominęło innych regionów. W Charkowie, po serii eksplozji i pożarów, rannych zostało 19 osób, a do akcji ratunkowej skierowano ponad 130 strażaków.
Dziennikarze „Kyiv Independent” podkreślają, że jest to najzimniejsza zima od początku pełnoskalowej inwazji w 2022 roku, co w połączeniu z celowym niszczeniem infrastruktury energetycznej stwarza śmiertelne zagrożenie dla ludności cywilnej.
Warto odnotować, że ten brutalny atak nastąpił w trakcie dwudniowych rozmów pokojowych w Abu Zabi. W piątek 23 stycznia w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich rozpoczęło się spotkanie z udziałem delegacji ukraińskiej, rosyjskiej i amerykańskiej.
Do Abu Zabi Ukraina wysłała delegację na wysokim szczeblu . Są tam osoby zdolne podejmować decyzje:
Putin wysłał delegację na niższym szczeblu kierowaną przez admirała Igora Kostiukowa, szefa Głównego Zarządu Sztabu Generalnego. Delegacja dostała już szczegółowe instrukcje od Putina.
Rosja zgodziła się na rozmowy, co jest pewnym ustępstwem, bo Moskwa nie uznaje władz Ukrainy i 20 stycznia deklarowała, że umowy pokojowej nie da się podpisać bez zmiany władz w Ukrainie.
Wiadomo jednak, że równolegle Rosjanie będą prowadzić dwustronne rozmowy „w grupie gospodarczej” z Amerykanami (w składzie: Kiryłł Dmitrew z Rosji i Steve Witkoff z USA).
Czego można spodziewać się po tych rozmowach? Czytaj więcej w analizach Agnieszki Jędrzejczyk i Krystyny Garbicz:
Przeczytaj także: