Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Ratownicy nadal w gruzach poszukują ciał ofiar rosyjskiego ataku na Charków. Po sobotnim ataku pięć osób wciąż pozostaje zaginionych. Prezydent Zełenski prosi Zachód o Patrioty
W poniedziałek 27 maja w Charkowie ogłoszono dzień żałoby. W sobotę popołudniu rosyjska armia uderzyła z powietrza w hipermarket budowlany „Epicentr”. Według Ołeha Syniehubowa, szefa charkowskiej administracji wojskowej, wskutek ataku
zginęło 18 osób, 48 odniosło obrażenia (21 osób jest w szpitalu).
Charkowska prokuratura obwodowa podaje, że zginąć miało 17 osób. Wśród zabitych są 12-letnia dziewczynka i 17-letni chłopak.
Śledczy ustalili, że w centrum eksplozji podczas ataku na hipermarket znajdowało się co najmniej 20 osób.
Sklep był bardzo duży. Rozebrano 55 proc. gruzów. Z niektórych ciał prawie nic nie zostało. Służby zidentyfikowały 13 osób. W niektórych przypadkach próbki biologiczne pobierano u dzieci, ponieważ były najbliższymi krewnymi ofiar.
Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych przerywa prace podczas alarmów przeciwlotniczych. Rosyjskie wojsko nie raz stosowało taktykę podwójnego uderzenia: atakowało to samo miejsce, a celem były służby ratownicze.
Natomiast rosyjska agresja nie ustaje. W poniedziałek Rosja zbombardowała przedsiębiorstwo cywilne w dzielnicy chołodnohirskiej w Charkowie. 12 osób zostało rannych, jedna kobieta zginęła.
Rosjanie zaatakowali też południe kraju, m.in. obwód mikołajowski. W Snihuriwce uderzenie spowodowało pożar w kawiarni, sklepie samochodowym i serwisie opon.
Zginęły trzy osoby, sześć zostało rannych.
Na północy Ukrainy wroga armia atakowała przygraniczne wioski obwodu czernihowskiego. Rosjanie zrzucili ładunki wybuchowe z drona na budynek rolniczy. Oprócz tego z artylerii ostrzelano wieś w osadzie semeniwskiej. Dwie osoby zostały ranne.
27 maja podczas wizyty do Hiszpanii prezydent Zełenski powiedział, że
rosyjskie wojska używają ponad 3000 bomb kierowanych miesięcznie do atakowania Ukrainy.
W maju wykorzystali 3200 sztuk.
Ukrainie brakuje obrony przeciwlotniczej, żeby obronić swoje miasta. Według prezydenta Ukraina potrzebuje co najmniej siedmiu dodatkowych systemów obrony powietrznej Patriot, z których dwa potrzebne są dla obrony Charkowa (miasto znajduje się 40 km od granicy z Rosją). Systemy obronne uniemożliwiłyby rosyjskim samolotom podlatywanie na tyle blisko, by mogły przeprowadzać ataki.