Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew
Przed wyborami parlamentarnymi PiS ogłosił, że Polska będzie ubiegać się o igrzyska olimpijskie w 2036 roku. Minister sportu uważa, że PiS niczego nie przygotowało. Chce igrzysk, ale najpierw potrzebne są analizy
„Bardzo bym chciał” – odpowiedział na pytanie o ewentualne igrzyska olimpijskie w Polsce minister sportu Sławomir Nitras w Polsat News.
Przed wyborami parlamentarnymi z października 2023 roku PiS ogłosił, że Polska zamierza starać się o organizację igrzysk w 2036 roku. To najbliższy nieustalony termin. W tym roku sportowcy będą walczyć o medale w Paryżu, w 2028 roku w Los Angeles, a w 2032 roku w Brisbane.
W styczniu, już jako minister, Nitras mówił:
„To są poważne decyzje... Żeby nie było jak z budową fabryki samochodów elektrycznych. Nie wystarczy zapowiedzieć, a potem po trzech latach się okazuje, że tylko wycięto las. Jak przyjdzie czas, że stwierdzimy, iż jesteśmy gotowi, to złożymy ofertę, bo tak to się robi, trzeba wziąć udział w konkursie z innymi krajami. Dziś nie jesteśmy na to gotowi”.
Dziś wypowiada się w podobnym tonie:
„Ktoś ogłosił, że robimy igrzyska. Ale nie ma żadnych dokumentów strategicznych, żadnych przygotowań, żadnych planów budżetowych, planów inwestycyjnych”.
Prowadzący rozmowę zapytał, czy Ministerstwo Sportu takie plany przygotowuje.
„Na jesień zapowiedziałem rozpoczęcie pracy nad strategią rozwoju sportu do 2036 roku, nieprzypadkowo, bo wtedy są te igrzyska, o które chciał się ubiegać pan prezydent Duda. I te dokumenty powinny nam powiedzieć, co powinniśmy do roku 2036 wykonać, żeby te igrzyska w były sukcesem”.
Dalej tłumaczył, że igrzyska to nie tylko obiekty sportowe, ale również poważne inwestycje w infrastrukturę transportową. A na pytanie, czy nas stać, skoro ostatnie igrzyska w Tokio kosztowały około 120 mld zł (28 mld dolarów), odpowiedział, że jego zdaniem Polskę na taki wydatek stać. Minister Nitras uważa, że igrzyska w Polsce dałyby Polsce impuls do kolejnego „skoku cywilizacyjnego” i mają potencjał, by jednoczyć Polaków.
Zdaniem francuskich audytorów, paryskie igrzyska mają kosztować państwo 3 do 5 mld euro.
Na obecnym etapie nie wiadomo jeszcze, do kiedy trzeba zgłosić kandydatury, ani kiedy zostanie wybrany gospodarz igrzysk w 2036 roku. Oficjalnie do wyścigu zgłosiły się na razie Nusantara z Indonezji (miasto jest w budowie, ma być nową stolicą państwa) i Stambuł z Turcji.