0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Serigiej SzojguSerigiej Szojgu

Wybory samorządowe

Na żywo

Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew

Google News

06:59 06-05-2024

Prawa autorskie: Photo by AFPPhoto by AFP

Izraelska armia: rozpoczynamy ewakuację Rafah

Wczoraj zerwane zostały rozmowy między Hamasem i Izraelem w Kairze. Dziś Izrael zapowiada „stopniową” ewakuację w Rafah, gdzie mieszka dziś 1,4 mln Palestyńczyków. Inwazja pogłębi katastrofę humanitarną

Najpierw pojawiły się doniesienia medialne, następnie po godzinie ósmej czasu lokalnego armia potwierdziła początki ewakuacji w poście w mediach społecznościowych:

„Siły Obronne Izraela rozszerzyły strefę humanitarną w Al-Masawi, by przyjąć rosnącą ilość pomocy humanitarnej. W rozszerzonej strefie humanitarnej znajdują się szpitale polowe, namioty, zwiększona ilość żywności, wody, lekarstw i innego zaopatrzenia. Zgodnie z decyzją rządu przeprowadzamy ocenę sytuacji i zgodnie z jej wnikami będziemy przeprowadzać ewakuację cywili z określonych miejsc we wschodnim Rafah do strefy humanitarnej. Apele, by tymczasowo przenieść się do strefy humanitarnej zostaną przeprowadzone za pomocą ulotek, wiadomości SMS, wiadomości audio i za pośrednictwem mediów w języku arabskim. Siły Obronne Izraela będą ścigały Hamas w każdym miejscu Strefy Gazy, do momentu aż wszyscy zakładnicy nie wrócą do domu”.

1,4 mln ludzi

Rafah to największe miasto południowej Strefy Gazy, graniczy z Egiptem. Przed wojną mieszkało tam około 200 tys. osób. Od lutego, po kolejnych ewakuacjach w północy Strefy, populacja Rafah zwiększyła się do około 1,4 mln osób. To mniej więcej dwie trzecie populacji całej strefy. Izraelska armia, pomimo wyznaczenia w Rafah stref bezpieczeństwa, zrzucała na miasto bomby. W atakach na miasto nieustannie giną cywile.

Trudno więc dziwić się, że Palestyńczycy są sceptyczni co do zapewnień Izraela o strefach humanitarnych i gwarantowanym bezpieczeństwie.

Społeczność międzynarodowa apelowała, by Izrael powstrzymał się od inwazji na Rafah. Naciska na nią jednak premier Benjamin Netanjahu.

Zerwane negocjacje

Negocjacje między Izraelem i Hamasem na temat zawieszenia broni zostały przerwane w niedzielę w Kairze. Zdaniem cytowanych przez „New York Times” negocjatorów ze strony Hamasu, Netanjahu chciał jedynie czasowego przerwania walk, a rozmowy utrudniały jego publiczne wypowiedzi o konieczności inwazji na Rafah. „NYT” cytuje również anominowego przedstawiciela strony izraelskiej, który potwierdził, że wypowiedzi izraelskiego premiera sprowokowały Hamas do ostrzejszego stanowiska.

Analityk do spraw bezpieczeństwa Michael A. Horowitz uważa, że Izrael najpewniej nie będzie już proponował ustępstw, a jedyną szansę na porozumienie widzi w tym, że Izrael zapowiedział, że operacja i ewakuacja w Rafah będzie przebiegała stopiniowo, co ma pozostawiać okno na ewentualne porozumienie.

Wszystko wskazuje więc na to, że inwazja na Rafah się rozpocznie i trudno przewidzieć, w jakim momencie się zakończy. Najpewniej niestety operacja będzie pogłębieniem katastrofy humanitarnej w Strefie Gazy.