0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Serigiej SzojguSerigiej Szojgu

Wybory samorządowe

Na żywo

Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew

Google News

07:15 07-05-2024

Prawa autorskie: Fot. AFPFot. AFP

Izrael zaatakował Rafah i przejął kontrolę nad przejściem granicznym

W poniedziałek wieczorem Izrael przeprowadził nalot na palestyńskie miasto Rafah na południu Strefy Gazy. Wojsko izraelskie przejęło też kontrolę nad przejściem granicznym z Egiptem

Miasto Rafah uznawane jest przez Izrael za jeden z ostatnich bastionów Hamasu w Strefie Gazy: mają ukrywać się tam przywódcy ruchu, tam przetrzymywani mają być też izraelscy zakładnicy, których Hamas porwał podczas ataku na Izrael 7 października. Ofensywę planowano od dawna.

W poniedziałek 6 maja 2024 rano izraelska armia wezwała mieszkańców miasta do ewakuacji, a wieczorem rozpoczęła ostrzał na wschodnich dzielnic Rafah. Agencja prasowa AFP informowała o ataku na 50 celów, który trwał bez przerwy przez 30 minut. Miasto do tego czasu zdążyło opuścić ok. 100 tys. ludzi, którzy schronili się w położonych nieopodal miejscowościach Chan Junus i Al Mawasi.

We wtorek 7 maja rano, Izrael potwierdził, że przejął kontrolę nad palestyńską stroną przejścia granicznego w Rafah, między Strefą Gazy a Egiptem. Wg wojskowych są dowody, że było ono wykorzystywane „do celów terrorystycznych”. „Służby specjalne sprawdzają przejście. Operacja trwa i będzie trwała w kolejnych godzinach. Nie wiadomo, jak długo potrwa”.

Organizacje humanitarne, które rozmawiały z agencją Reuters, twierdzą, że strumień pomocy dla Strefy Gazy przez przejście w Rafah został wstrzymany.

Egipt w gotowości, Hamas zapowiada odpowiedź

Biuro prezydenta Binjamina Netanjahu w poniedziałek informowało, że Izrael będzie kontynuował operację, by „wywrzeć presję na Hamas, której celem jest poczynienie postępów w uwalnianiu zakładników i realizacja innych celów wojennych”. Wszystko to pomimo poniedziałkowych deklaracji kierownictwa Hamasu, które zaakceptowało warunki zawieszenia broni negocjowane przy udziale Kataru i Egiptu. Izrael stwierdził, że zbyt odbiegają one od jego podstawowych żądań.

Ofensywa na Rafah ruszyła dzień po tym, jak Hamas ostrzelał przejście graniczne w Kerem Szalom, zginęło wtedy czterech izraelskich wojskowych. Pociski miały zostać wystrzelone właśnie z Rafah. Przejście od tego czasu pozostaje zamknięte.

Choć Stany Zjednoczone to kluczowy sojusznik Izraela, atakowi na miasto sprzeciwiał się prezydent USA Joe Biden.

„Prezydent bardzo jasno wyraził się w rozmowie z premierem Netanjahu: nie chcemy dużej operacji lądowej w Rafah, która naraziłaby ponad milion ludzi na większe ryzyko. Byliśmy bardzo bezpośredni i bardzo konsekwentni” – powiedział mediom rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego John Kirby, relacjonując rozmowę Bidena i Netanjahu z poniedziałku.

Agencja ONZ ds. palestyńskich uchodźców (UNRWA) ostrzegała, że zaatakowanie Rafah pogłębi katastrofę humanitarną w Strefie Gazy i spowoduje dalsze straty i cierpienie wśród ludności cywilnej.

Agencja Reuters poinformowała, że graniczący od południa ze Strefą Gazy Egipt podniósł swoje jednostki wojskowe w stan gotowości. A przywódcy Hamasu zapowiadają odpowiedź na atak na Rafah.

Źródło: PAP, „The Guardian”.