Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew
„Jak nie możemy mieć tego, co wydawało się idealne, czyli wspólnej, skonsolidowanej drużyny, która razem idzie do wyborów europejskich, to trzeba grać trzeba takimi kartami, jakie mamy” – mówi Jan Grabiec, szef Kancelarii Premiera w Faktach po Faktach w TVN24.
Koalicja Obywatelska do wyborów europejskich pójdzie sama – taki wniosek można wyciągnąć z dzisiejszych (wtorek 9 kwietnia) wypowiedzi czołowych polityków tej partii, m.in. premiera Donalda Tuska oraz szefa KPRM Jana Grabca. Choć może to być wniosek przedwczesny, bo w polityce, jak wiadomo, ważny jest element zaskoczenia i liderzy Koalicji Obywatelskiej na pewno zdają sobie z tego sprawę.
O tym, w jakiej formule partie koalicji 15 października pójdą do wyborów europejskich 9 czerwca, obradowali dziś liderzy Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi oraz Lewicy. W momencie gdy Jan Grabiec, szef kancelarii premiera Donalda Tuska udzielał wywiadu TVN24 ostateczna decyzja liderów nie była jeszcze znana.
„Jak nie możemy mieć tego, co wydawało się idealne, czyli wspólnej, skonsolidowanej drużyny, która razem idzie do wyborów europejskich, to trzeba grać trzeba takimi kartami, jakie mamy” – mówił szef kancelarii premiera w Faktach po Faktach sugerując, że z punktu widzenia Koalicji Obywatelskiej idealnym rozwiązaniem byłby wspólny start, ale nie ma takiej woli wśród liderów pozostałych partii koalicji.
Grabiec podkreślił, że „dziś wydaje się, że szans na wspólną listę nie ma, pozostaje więc kwestia wyborczych sojuszy”. „Bez względu na to, jakie będą decyzje liderów, będziemy walczyli o zwycięstwo, no i tak się składa, że tylko Koalicja Obywatelska może o to zwycięstwo nad PiS-em walczyć” – powiedział Jan Grabiec.
Co do formatu startu partii tworzących koalicję 15 października, niepewność dotyczy dziś przede wszystkim tego, jaką decyzję podejmie PSL.
Polska 2050 już powiedziała, że chce startować w formule Trzeciej Drogi, albo sama; Lewica już zarejestrowała samodzielny komitet wyborczy. Spekulacje dotyczą przede wszystkim możliwości wspólnego startu PSL-u oraz Koalicji Obywatelskiej. Te partie w Parlamencie Europejskim należą do jednej grupy – Europejskiej Partii Ludowej, więc współpraca przy kampanii miałaby sens.
Polska 2050 należy do konkurencyjnej wobec EPL grupy Odnowić Europę.
Przez chwilę pojawiły się też doniesienia jakoby Donald Tusk namawiał szefostwo Polski 2050 do zmiany przynależności grupowej i dołączenia do Europejskiej Partii Ludowej, zwłaszcza że Polska 2050 jest dużo bardziej konserwatywnym ugrupowaniem niż partie tworzące grupę Odnowić Europę. Do Odnowić Europę należy m.in. francuskie Odrodzenie, czyli partia prezydenta Francji Emmanuela Macrona, która postuluje wprowadzenie powszechnego, europejskiego prawa do aborcji.
Tymczasem jak na antenie „Faktów na faktach” mówił Jan Grabiec, tematem przewodnim kampanii w wykonaniu Koalicji Obywatelskiej mają być nie kwestie światopoglądowe, tak ważne dla europejskich liberałów z Odnowić Europę, lecz bezpieczeństwo.
„Kluczową kwestią tej kampanii będzie europejskie bezpieczeństwo i nasza silna pozycja w Unii Europejskiej, możliwość wpływania na losy Unii Europejskiej poprzez silną pozycję polskich europarlamentarzystów oraz Donalda Tuska. Jednym z najważniejszych pytań, które zadaje sobie dziś Europa, jest to, czy sama się obroni, jeśli dojdzie do strategicznej reorientacji naszych sojuszników” – mówił Jan Grabiec nawiązując do możliwości wygrania wyborów prezydenckich przez Donalda Trumpa w USA oraz wynikajacego z tego ryzyka dla sojuszu NATO.
Jan Grabiec był też na antenie „Faktów po faktach” pytany o rekonstrukcję rządu i to, ilu obecnych ministrów może chcieć wystartować w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Minister Grabiec nie podał konkretnej liczby, ale dociskany powiedział, że to bliżej „dwóch niż pięciu”.