Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew
W marcu 2022 roku kancelaria premiera zleciła za 23 mln zł kampanię antywojenną w Europie. Zarobili na niej ludzie związani z PiS. Szefowa agencji realizującej kampanię nie wie, na co wydano 5,5 mln zł
Prawie 23 mln zł na uruchomioną przez kancelarię premiera w marcu 2022 roku kampanię antywojenną #StopRussiaNow trafiło do kieszeni osób z PiS i związanych z PiS. Onet ujawnił dziś nowe fakty w sprawie. Według portalu głównym beneficjentem akcji był Radosław Tadajewski, biznesmen z Dolnego Śląska, członek nieformalnego „układu wrocławskiego” – grupy biznesmenów, byłych i obecnych członków PiS, którzy czerpali korzyści finansowe z rządów partii Jarosława Kaczyńskiego.
Dorobić mieli się również przyjaciele byłego doradcy Mateusza Morawieckiego Mariusza Chłopika i współpracownik prezydenta Andrzeja Dudy Piotra Pałki.
Akcja została wymyślona tuż po rosyjskim napadzie na Ukrainę i miała mieszkańców Unii Europejskiej, jak niebezpieczna jest Rosja i co rzeczywiście dzieje się za naszą wschodnią granicą.
Kancelaria premiera zleciła wykonanie tak dużej kampanii mało znanej agencji Tak Bardzo Group. TBG w portfolio ma współpracę z wieloma spółkami skarbu państwa (Grupa Azoty, Telewizja Polska, Totalizator Sportowy), a jej szefową i właścicielką jest Paulina Pałka, żona Piotra Pałki. TBG otrzymuje od Banku Gospodarstwa Krajowego niemal 23 mld zł na realizację kampanii. Najwięcej mają kosztować:
Według kosztorysu wynagrodzenia dla pracowników agencji to jedynie 415 tys. zł.
Większość działań w kampanii zlecono podwykonawcy – spółce 1450 z podwrocławskiej Ślęży. Ostatecznie na „zakup mediów internetowych” wydano jedynie 2,8 mln zł. Jednej z firm spółka 1450 zapłaciła 5,5 mln zł, choć z faktury, do której dotarł Onet, nie wynika, komu te pieniądze zapłacono.
Na pytanie, komu zapłacono 5,5 mln zł szefowa TBG odpowiedziała „Nie posiadamy takiej wiedzy”.
Kampania Stop Russia Now zainteresowała Najwyższą Izbę Kontroli. Jej wyniki poznamy w czerwcu, ale wiemy już, że jej wyniki będą „skrajnie negatywne”.