Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew
Można nie zgadzać się metodami, po jakie sięgają aktywiści Ostatniego Pokolenia. Życzenie im śmierci jest jednak przekroczeniem granic. Tę granicę przekroczyła właśnie „Polityka”, publikując drastyczną ilustrację.
Na rysunku Patryka Sroczyńskiego dla „Polityki”, opublikowanym na profilu tygodnika na FB, widać dwie osoby, które stoją przy Syrence w Warszawie z puszką farby. Podnoszą ręce i krzyczą: „Jesteśmy ostatnim pokoleniem!”. Na kolejnym obrazku leżą na ziemi z obciętymi głowami. Miecz w rękach Syrenki jest czerwony, ubrudzony krwią.
To „satyra” dotycząca grupy aktywistycznej Ostatnie Pokolenie, która blokuje ruch w Warszawie, a także oblała barwnikiem spożywczym Syrenkę, żeby zwrócić uwagę na kryzys klimatyczny. W innych krajach aktywiści tej grupy oblewali zupą dzieła sztuki, w tym Mona Lisę w Luwrze.
„Obywatelskie nieposłuszeństwo jest wpisane w nasze działania, taka jest nasza filozofia, bo inne metody zawiodły. Od 40 lat wiemy o zmianie klimatu, były raporty, były petycje, marsze, międzynarodowe negocjacje. Nic nie przyniosło zdecydowanych działań” – mówiła w rozmowie z OKO.press Julia Keane, jedna z aktywistek. „To nas zmusza do sięgania po metody obywatelskiego nieposłuszeństwa” – wyjaśniała.
Hejt na Ostatnie Pokolenie jest coraz bardziej wyraźny – a publikacja „Polityki” się w to wpisuje. Rysunek pojawił się w sieci kilka dni po tym, jak poseł Konfederacji Ryszard Wilk udostępnił film, będący fragmentem telewizyjnego serialu. Widać na nim scenę, w której mężczyzna strzela do dwojga aktywistów oblewających barwnikiem obraz.
Przeczytaj także:
Powstała petycja o ukaranie posła. Podpisało ją już 3,5 tys. osób.
„Wspieram akcje Ostatniego Pokolenia, choć nie są to moje metody działania i robienia aktywizmu. Ale trzeba zdać sobie sprawę z kontekstu. Rozumiem ich strach i chęć działania” – mówił jeden z autorów petycji, Daniel Petryczkiewicz, w rozmowie z OKO.press.
Ilustracja „Polityki” może wydawać się niewinna — w końcu to tylko „satyra”. Należy jednak zwrócić uwagę na kontekst — na całym świecie aktywiści klimatyczni są atakowani, dostają groźby, również groźby śmierci.
„Mamy do czynienia ze wzrostem języka nienawiści, wzrostem gróźb, a groźby stają się coraz bardziej konkretne. Więc nie mówią już »nienawidzę cię«, ale mówią »powinniśmy przyjść do ciebie, powinniśmy cię dorwać«” – opowiada Luisa Neubauer. Liderka ruchu klimatycznego w Niemczech dodaje, że nienawiść pochodzi w „99,9 proc. od mężczyzn”. Niektórzy utworzyli nawet strony internetowe, na których fantazjowali o tym, „jak najlepiej ją zgwałcić”.
W listopadzie 2023 roku 77-latek zastrzelił dwoje aktywistów klimatycznych, którzy blokowali ruch w dystrykcie Chame w Panamie. Protestujący sprzeciwiali się umowie Panamy z firmą First Quantum Minerals, która otrzymała zgodę na blisko 20-letnią eksploatację tamtejszych złóż miedzi.
Często aktywiści są surowo karani za swoje akcje.
„Sąd w Wielkiej Brytanii skazał na więzienie dwóch mężczyzn, którzy zablokowali ruch samochodowy na moście. Z tego samego powodu do więzienia trafiła 32-letnia aktywistka z Australii, w przypadku której wyrok złagodzono po masowych protestach i apelacji” – pisał w OKO.press Szymon Bujalski. W Wietnamie komunistyczne władze aresztowały w tym roku kilkoro liderów proklimatycznych organizacji pozarządowych. Oskarżeni byli traktowani surowiej niż inne osoby przetrzymywane pod podobnymi zarzutami. Nie mieli dostępu do prawników.
Przeczytaj także: