0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Serigiej SzojguSerigiej Szojgu

Wybory samorządowe

Na żywo

Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew

Google News

07:11 16-04-2024

Prawa autorskie: Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Żuchowicz...

Siemoniak: Pegasusem inwigilowano ponad 500 osób

Minister Koordynator Służb Specjalnych ujawnił w mediach skalę inwigilacji Pegasusem w latach 2017-2021

Minister-Koordynator Służb Specjalnych Tomasz Siemoniak był gościem porannej „Rozmowy Piaseckiego” w TVN24. Wywiad dotyczył przede wszystkim Pegasusa – specjalistycznego oprogramowania do podsłuchów kupionego przez rząd PiS. Bo w poniedziałek do Marszałka Sejmu trafił raport Prokuratora Generalnego o skali wykorzystania tego narzędzia.

Tomasz Siemoniak powiedział, że

służby przekazały ministrowi Adamowi Bodnarowi informację o inwigilacji ponad 500 osób.

„Zobaczymy, w jaki sposób ujął tę informację minister sprawiedliwości, bo to on jest gospodarzem tego dokumentu” – poinformował Siemoniak.

„W tej sprawie nie chodzi o to, żeby zaspokoić ciekawość opinii publicznej, ale by rozliczyć osoby, które są za to odpowiedzialne” – dodał.

Raport przed terminem

Minister podkreślił, że zwyczajowo informacja Prokuratora Generalnego powinna trafić do Sejmu do 30 czerwca, ale Adam Bodnar postanowił przyspieszyć tę procedurę. „Od Marszałka Sejmu zależy, kiedy będzie to przedstawiane na forum Sejmu. Uważamy, że to jest kompletna informacja” – powiedział Siemoniak.

Do tego zakres dokumentu, który zwykle dotyczy ubiegłego roku, został rozszerzony.

„Minister postanowił, w związku z nadzwyczajną sytuacją inwigilacyjną, pokazać, jak to wyglądało też w poprzednich latach” – tłumaczył Siemoniak.

Wymuszane zgody sądu?

Konrad Piasecki dopytywał ministra, czy każdy z ponad 500 podsłuchów Pegasusem zakładano za zgodą sądu. Siemoniak powiedział, że tak, ale prokuratura bada, czy zgody te nie były wymuszane.

„Jedną sprawą jest zwykła kontrola operacyjna, a czym innym jest wykorzystanie Pegasusa. Pytanie, czy sędziowie mieli zawsze świadomość, jakie narzędzie będzie tutaj stosowane. [...] To jest przedmiotem śledztwa. Sędziowie, o czym mówią publicznie, pewnie nie mieli pełnych informacji, a z tego co mówią, komfort ich pracy w tych obszarach jest bardzo mały” – mówił minister.

Siemoniak zaznaczył, że służby muszą iść z duchem czasu i potrzebują nowych narzędzi. Ale wykorzystanie Pegasusa to „zamknięty rozdział”.

„Takiego systemu jak Pegasus, zwłaszcza stosowanego wobec własnych obywateli, którzy są niewygodni dla władzy, nigdy za tego rządu nie będzie” – powiedział.