Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew
„Poczta Polska zlikwiduje tysiące etatów, a placówki ograniczą działalność. Pracownicy szykują protest” – czytamy w artykule „Rzeczpospolitej”.
Oprócz zapowiedzianej redukcji zatrudnienia o ponad 5 tys. osób rocznie (choć według związków ma ona sięgnąć nawet 10 tys.), która ma być dokonana poprzez nieobsadzanie wakatów po pracownikach przechodzących na emeryturę lub po tych, których umowy dobiegają końca, planowane są także – jak donosi Rzeczpospolita – zwolnienia grupowe.
„Ich skala na razie nie jest znana, dotyczyłyby głównie administracji”.
Rozmówcy „Rzeczpospolitej” mówią o trudnej sytuacji finansowej, co więcej maleje także liczba pracowników. „W porównaniu z okresem sprzed pandemii obsada w spółce spadła o ponad 15 tys. etatów, do 63 tys. (na koniec br. może to być ok. 53 tys.)”.
„Rzeczpospolita” dodaje, że maleje także liczba placówek Poczty Polskiej. „Od 2012 r. zmalała o jedną piątą, czyli o ponad 1,7 tys. lokalizacji. Jeszcze w 2022 r. było to 7620 punktów. Teraz jest ich już tylko 6727”.
Wśród zmian, jakie czekają pocztę mają być m.in. zamykanie urzędów w soboty (poza dużymi miastami i centrami handlowymi), zmniejszenie liczby okienek i czas pracy urzędów (nie będzie pracy na dwie zmiany). „To – w sytuacji braku listonoszy czy opóźniających się doręczeń – może skutkować dalszym spadkiem jakości usług”.
Mateusza Chołodecki z Centrum Studiów Antymonopolowych i Regulacyjnych UW mówi dla „Rzeczpospolitej”, że Poczta Polska „mogłaby wykorzystać swój atut w postaci wielkiej sieci placówek, oferując usługi z zakresu administracji publicznej, np. możliwość pobrania zaświadczenia o niekaralności (tak jest w Czechach) czy odbiór paszportu (jak to jest we Włoszech)”.
Reforma nie podoba się związkowcom, a protest we wtorek Ministerstwem Aktywów Państwowych zapowiedziała pocztowa. Według „Rzeczpospolitej” nieoficjalnie mówi się, że listonoszy mają wesprzeć górnicy.