Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
Andrzej Duda w wywiadzie na antenie telewizji TVN24 mówił między innymi o aferze wizowej. O podejrzeniach nieprawidłowości wiedział od dawna.
Prezydent Andrzej Duda potwierdził, że dowiedział się o nieprawidłowościach w sprawie wydawania polskich wiz od naszych służb. Kiedy? „Dawno” – powiedział Duda przyciśnięty przez prowadzącego rozmowę Marcina Wronę z TVN. Po chwili stwierdził, że chodziło o prowadzone przez służby dochodzeniach i przytaknął na pytanie o to, czy informacje dotarły do niego na wiosnę.
Przeczytaj także:
„Czym innym jest jeśli ktoś wpycha siłą ludzi przez naszą granicę, a czym innym, kiedy wydaje się legalne wizy. Prowadzone były procedury w naszych placówkach dyplomatycznych” – mówił Duda wyrażając nadzieję, że wizy nie były „kupowane”, a osoby otrzymujące prawo wjazdu do Polski przechodziły przez kontrolę polskich urzędników. Mimo to stwierdził, że dopuszcza dymisję ministra spraw zagranicznych Zbigniewa Raua.
„To był cytat” – mówił prezydent o swojej wypowiedzi na temat filmu „Zielona granica”. „Tylko świnie siedzą w kinie” – te słowa, będące antynazistowskim hasłem z czasów II wojny światowej, przywołał wczoraj Duda.
„Cytowałem wypowiedzi osób, które film widziały, przekazywały, że jest antypolski, jako naród, który nie chce przyjmować innych na swoje terytorium. Ja na ten film się nie wybieram, zaczekam, aż pokażą go w którejś telewizji. W Mińsku i w Moskwie przyjęto ten film z zadowoleniem.”
Prezydent odniósł się również do konfliktu na linii Warszawa-Kijów. Ukraina krytykuje decyzję Polski o embargu na zboże, wprowadzonym mimo decyzji Komisji Europejskiej o zakończeniu handlowej blokady. Prezydent Wołodymyr Zełenski nie spotkał się z Andrzejem Dudą i dał do zrozumienia, że polska decyzja jest na korzyść Moskwy.
„Nie wymienił Polski, ale sugestia była, wszyscy ją zrozumieliśmy. Zrobiło mi się przykro. Uważam, że to niesprawiedliwe” – zasmucił się Duda. Jednocześnie przekonywał, że to „spór, który dotyczy niewielkiego wycinka naszej relacji. Nie ma powodu, by rzutował na całość, na tym tylko zyskają inni.”
„Wołodymyr Zełenski spotkał się z każdym, z kim mógł się spotkać – z panem się nie spotkał” – zauważył prowadzący rozmowę Marcin Wrona.
„Z mojej strony to spotkanie mogło się odbyć, nie wiem, jak było po stronie ukraińskiej” – odpowiedział Duda. – „Oczywiście atmosfera zrobiła się napięta po wystąpieniu prezydenta Zełenskiego, byłem rozgoryczony, były emocje po tamtej stronie – i to niepotrzebne. Trzeba rozwiązać ten spór, który jest bardziej sporem prawnym, Ukraińcy powinni zrozumieć naszą sytuację, im wszystko jedno, gdzie trafia ich zboże – ale nam nie jest.”
Przeczytaj także:
Duda mówił, że nadal chciałby porozmawiać ze „swoim przyjacielem”:
„Z całą pewnością nie będziemy rozmawiali w świetle kamer” – twierdził Duda. Prezydent bronił również premiera, który w Polsat News stwierdził, że Polska „nie przekazuje już uzbrojenia na Ukrainę, my teraz sami się zbroimy w najnowocześniejszą broń”.
Według Dudy zostały „zinterpretowane najgorzej, jak to możliwe” – stwierdziła głowa państwa. „Moim zdaniem premier powiedział tak: nie będziemy przekazywać uzbrojenia, które kupujemy jako nowe Ukrainie. Mamy kontrakty na Kraby, na amunicję, realizujemy je.”
Przeczytaj także:
„Mamy do czynienia z potężnymi firmami, to są posiadacze ziemscy” – mówił Duda o ukraińskim rynku rolniczym – „Musimy znaleźć złoty środek, jakoś ten problem rozwiązać. Ale Ukraina też musi rozumieć nas” – przekonywał polski prezydent.