Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
Funkcjonariusze, którzy podczas wiecu premiera Mateusza Morawieckiego siłą wepchnęli posłankę Kingę Gajewską do radiowozu. nie mogą liczyć na bezkarność. Policja wszczęła postępowanie dyscyplinarne ws. bezprawnego zatrzymania
To był jeden z najbardziej bulwersujących momentów podczas minionej kampanii wyborczej. 19 września 2023 w Otwocku na spotkaniu premiera Mateusza Morawieckiego, policjanci poszarpali posłankę PO Kingę Gajewską i wepchnęli ją do radiowozu.
Dziś Gajewska w mediach społecznościowych poinformowała, że policja wszczęła postępowania dyscyplinarne wobec policjantów, którzy uczestniczyli w jej bezprawnym zatrzymaniu. „Wiatr zmian” – skomentowała posłanka w mediach społecznościowych.
19 września 2023 roku Kinga Gajewska przyjechała do Otwocka na wiec premiera Mateusza Morawieckiego. Gajewska przez megafon wykrzykiwała: „Do Polski zostało wpuszczonych 250 tys. ludzi z Afryki i Azji, a nasze wizy były sprzedawane na straganach”.
Jeszcze tego samego dnia stołeczna policja sama opublikowała nagrania z tego zdarzenia. Widać na nich, jak funkcjonariusze podchodzą do posłanki, biorą ją pod ramiona i każą iść w stronę radiowozu.
Funkcjonariusz wprowadza posłankę w błąd, podając podstawę interwencji: rzekomo nie mogła używać megafonu, bo nie zgłosiła zgromadzenia.
Policjant przedstawia podstawę prawną: art. 51 kodeksu wykroczeń, czyli „zakłócanie spokoju lub wywołanie zgorszenia w miejscu publicznym”. Przepis brzmi:
„Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”.
Mecenas Jacek Dubois twierdził, że ten przepis nie miał zastosowania, bo posłanka brała udział w spontanicznym zgromadzeniu, korzystała z konstytucyjnych uprawnień.
Najpóźniej po 30 sekundach od momentu, gdy podeszli do niej policjanci, Gajewska mówi: „Jestem posłem”. Na policyjnych nagraniach słychać też, jak mówi: „Proszę mnie nie szarpać”.
Na innych dostępnych nagraniach można usłyszeć, że ludzie wokół wielokrotnie krzyczą: „To jest posłanka!”, „Co wy robicie?!” Mówi to również obecny przy tych wydarzeniach inny parlamentarzysta – Paweł Zalewski z Polski 2050 Szymona Hołowni.
Na poniższym nagraniu słychać wyraźnie, jak Gajewska mówi: „Jestem posłem. Oświadczyłam to”. Po tych słowach funkcjonariusze nadal trzymają ją za ręce, popychają i ciągną. Ktoś krzyczy: „Posłanka Rzeczpospolitej Polskiej!”. Nawet po tych słowach nic się nie zmienia w zachowaniu policjantów.
Dwóch funkcjonariuszy wpycha ją do policyjnego wozu, dotykając klatki piersiowej.
21 września 2023 roku posłanka Kinga Gajewska i jej pełnomocnik Jacek Dubois zawiadomili prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy policji.
Gajewska stawiała funkcjonariuszom cztery zarzuty. Są to:
Pełnomocnik posłanki w rozmowie z OKO.press podkreślał, że nie tylko działała ona w ramach swoich obowiązków poselskich, ale korzystała z praw konstytucyjnych, jakie ma każda obywatelka. I policja nie miała żadnych podstaw, żeby ją zatrzymywać.
Do informacji Kingi Gajewskiej na Twitterze odniósł się wiceszef resortu spraw wewnętrznych Maciej Wąsik. „To nieprawda. Zakończono czynności wyjaśniające nie dopatrując się żadnych nieprawidłowości” – napisał w mediach społecznościowych.
KSP w piśmie udostępnionym Gajewskiej pisze jednak, że wdrożono czynności wyjaśniające w trybie art. 134 i ust. 4 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji, które poprzedzają postępowanie dyscyplinarne.
O szczegóły sprawy zapytaliśmy policję, czekamy na odpowiedź.