Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
Prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla PAP przekonuje, że o utworzenie rządu trzeba walczyć do końca, a misja premiera Morawieckiego nie jest straceńcza
Prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej ogłosił, że nowy szef partii zostanie wybrany w 2024 roku. „Sądzę, że nie może być to ktoś z krótkim stażem w naszej partii. Musi być to ktoś młodszy ode mnie o pokolenie, sprawdzony w ogniu i lodowatej wodzie. U nas tacy ludzie są” – tłumaczył Kaczyński.
Prezes PiS pytany o szanse utworzenia rządu, stwierdził, że trzeba walczyć do końca, a misja premiera Mateusza Morawieckiego nie jest „straceńcza”.
„Najwyżej może się skończyć tym, że nie uda się uzyskać wotum zaufania, co w demokracji nie jest niczym szczególnym. Ta misja będzie odwoływała się do faktów, do sytuacji w Unii Europejskiej. Będzie się odwoływała do realnych interesów formacji politycznych, które niekoniecznie muszą być zbieżne z interesami PO. Ostateczne decyzje co do oceny interesów podejmują szefowie tych formacji” – mówił Kaczyński.
Przeczytaj także:
O łowieniu koalicjantów i ewentualnych negocjacjach, Kaczyński nie chciał mówić za dużo. „Nie chcę spekulować. To zadanie, które jest realizowane w ciszy. Tylko pod tym warunkiem może być efektywne” – stwierdził prezes PiS
A jeśli PiS przyjdzie być opozycją? „Będziemy na pewno opozycją zorganizowaną i plan tej organizacji już jest, ale jak to będzie dokładnie wyglądało? Proszę o chwilę cierpliwości, bo to plan na wypadek, gdyby nie udało się powołać rządu z naszym udziałem” – apelował Kaczyński.
Pytany o „pyrrusowe zwycięstwo” PiS w wyborach, Kaczyński odpowiadał, że przyjdzie czas na analizy i rozliczenia. „Powtórzyła się sytuacja z 2007 – nasi przeciwnicy zdołali medialnie zafałszować obraz rzeczywistości, wywołali odruch dużej części społeczeństwa przeciwko nam. Robili to metodami bardziej brutalnymi i wulgarnymi niż wówczas” – oceniał prezes PiS.
Kaczyński był też pytany o sprawę uchylenia immunitetów w Parlamencie Europejskim. Chodzi o europosłów PiS Tomasza Porębę, Beatę Kempę, Patryka Jakiego i Beatę Mazurek, którzy staną przed sądem oskarżeni o propagowanie rasistowskich treści w spocie wyborczym PiS z 2018 r.
„To jest po prostu skandal. To pokazuje, jaki będzie zakres wolności w Europie, którą niektórzy próbują budować. (...) Chodzi o to, kto jest po której stronie tej rewolucji neomarksistowskiej, tego nowego bolszewizmu – ten jest zwolniony od wszelkiej odpowiedzialności, a kto jest przeciwny – jak to się za młodych lat w Warszawie mówiło – za »cichy chód po ulicy« skazany” – stwierdził Kaczyński.