0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Wybory 2023 na żywo. Duda o szkodliwych sojuszach, narodowcy o komunistach. Kaczyński o zawsze złych Niemcach

Wybory 2023

Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska

Google News

12:20 16-10-2023

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Po porażce Konfederacji. Korwin: za mało mówiliśmy o pandemii i karze śmierci

Trzeba było grzać, że Braun chce powieszenia Niedzielskiego – grzmi Korwin-Mikke. W Konfederacji trwają poszukiwania winnych porażki

Według late poll, którego wyniki poznaliśmy o godz. 8, Konfederacja uzyskała 6,4 proc. głosów. To niewiele więcej, niż przewidywał exit poll (6,2 proc.).

Komitet miał nadzieję na dwucyfrowy wynik – tymczasem przekroczył próg wyborczy o zaledwie 1,4 proc. Czekamy jeszcze na oficjalne wyniki, które poda PKW – te jednak poznamy prawdopodobnie dopiero jutro.

Przeczytaj także:

„Czuję się osobiście odpowiedzialny za tę porażkę. Przez ostatni rok dałem z siebie wszystko, ale okazało się, że było to zdecydowanie za mało. Wiele razy, gdy ktoś mnie pytał, co było największą porażką w moim życiu, odpowiadałem, że ta dopiero przede mną. Być może wreszcie nadszedł ten dzień, który mogę nazwać największą porażką w moim życiu. Gdy emocje opadną, na spokojnie zastanowię się co z tym zrobić i jakie wnioski wyciągnąć” – powiedział podczas wieczoru wyborczego Sławomir Mentzen, lider Konfederacji. Tę samą treść opublikował na portalu X (dawniej Twitter).

Janusz Korwin-Mikke ma swoje diagnozy dotyczące porażki. Już w niedzielę wieczorem powiedział Interii: „Nikt nie spodziewał się takiego wyniku. Ale, niestety, jak się ukrywa przede wszystkim Grzegorza Brauna, mnie, to takie są skutki”. Odniósł się do przedwyborczej wypowiedzi Przemysława Wiplera, który mówił, że Korwin „został poproszony, żeby spokojnie już nic nie robić do końca kampanii. Nie twittować, nie pisać, nie wypowiadać się, odpocząć”.

Przeczytaj także:

Karina Bosak masakruje Korwina

Już jest po wyborach, więc Korwin-Mikke swobodnie publikuje kolejne wpisy na portalu X. W najnowszym diagnozuje: „Konfederacja nie wykorzystała podstawowych atutów. Pozwoliliśmy ludziom zapomnieć o CoViDzie zamiast grzać: »Braun domaga się powieszenia Niedzielskiego«”.

Dalej pisze o tym, że wszyscy zapomnieli, jak demaskował, że „Ukraińcy nas oszukują” oraz „są oni naszymi naturalnymi wrogami”.

„Ludzie pamiętali nasze ostre postulaty: likwidacja podatków dochodowych, likwidacja ZUSu – ze wszystkiego się wycofaliśmy. To po co głosować na niewiarygodną partię, która powie, że obietnica nie wchodzenia w koalicję z PO i PiSem to też był tylko żart? I na koniec: jak partia mająca ok. 11% może zrezygnować z popierania kary śmierci, za którą opowiada się 54% wyborców – a jest sztandarowym postulatem Nowej Nadziei??” – denerwuje się Korwin-Mikke.

Co ciekawe, Janusz Korwin-Mikke, który kandydował w okręgu nr 20 (obwarzanek warszawski) może nie otrzymać mandatu. Po zliczeniu wyników z ponad 31 proc. komisji, na liście Konfederacji prowadzi Karina Bosak (o godz. 14:00 ma 5651 głosów. Korwin-Mikke: 2737).

Jeśli ta tendencja się utrzyma, a Konfederacja dostanie tylko jeden mandat, Korwin-Mikke pożegna się z funkcją posła. Posłem będzie za to drugi z weteranów: Grzegorz Braun. Obecnie w okręgu rzeszowskim na liście Konfederacji zdecydowanie prowadzi.

Kto winny? Wyborcy!

Dobromir Sośnierz wystąpił w nocy z soboty na niedzielę w Polsat News. Przedstawił inną diagnozę: jego zdaniem za porażkę Konfederacji odpowiada krótka pamięć wyborców.

„Czy ludzie zapomnieli, jak oni wszyscy razem głosowali za podwyższaniem mandatów, wszyscy razem te głupie historie covidowe przyklepywali PiS-owi. Nie pamiętacie ludzie, jak oni wam kazali w maskach popierniczać? To wszyscy zrobili razem. Co się z wami stało? Taką krótką pamięć macie?” – irytował się.

Bosak szuka pocieszenia

Od niedzielnego wieczoru morale próbuje poprawić Krzysztof Bosak. „Jeśli ten wynik się utrzyma albo nieco wzrośnie, będziemy mogli mówić o skromnym, ale sukcesie. To jest duża grupa wyborców” – mówił w wieczorze wyborczym w Polsat News.

Po wynikach cząstkowych, publikowanych przez PKW, które pokazują ok. 7 proc. dla Konfederacji, napisał na portalu X:

„Wynik ogólnopolski powyżej 7 proc. przy rekordowej frekwencji wyborczej oznacza kilkadziesiąt lub nawet kilkaset tysięcy wyborców, którzy w tych wyborach zagłosowali na nas po raz pierwszy. To skuteczna obrona zajętych pozycji. Od czasu wejścia do UE nikomu nowemu się to nie udało”.

To są na razie – podkreślmy – wyniki cząstkowe, zebrane z połowy komisji wyborczych.