Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
Opozycja nie ma jednej strategii wobec zwołanego na dzień wyborów referendum z czterema tendencyjnymi pytaniami.
Wczoraj Donald Tusk mówił: „Niech w referendum 15 października każdy postąpi tak, jak to uważa za stosowne, proszę się tym referendum nie przejmować, bo ono ma wyłącznie znaczenie wyborcze dla PiS”.
Dziś głos w tej sprawie zabrała Lewica, ma dla swoich zwolenników propozycję innego podejścia.
„Chcę zaproponować całemu społeczeństwu protest. Protest obywatelski” – mówił na konferencji prasowej Lewicy w Sosnowcu jej współprzewodniczący, Włodzimierz Czarzasty – „Protest obywatelski pod hasłem „PiS bierze, ja nie biorę”. To powinno polegać na tym według mnie: idziemy do komisji wyborczej, odmawiamy przyjęcia karty do głosowania ws. referendum i mówimy jasno komisji wyborczej, żeby zapisała to, że odmawiamy wzięcia tej karty, bo wtedy to nie będzie wpływało na frekwencję w ramach tego referendum”.
Czarzasty zarzuca Kaczyńskiemu, że tak skonstruowane referendum to psucie demokracji.
„Chciałem panu Kaczyńskiemu powiedzieć jedną rzecz: doprowadził pan do tego, że ludzie się boją, zastraszył pan ludzi, brać udziału w demokratycznych procedurach. […] To jest przerażające, że zastraszyliście ludzi do tego stopnia, że ludzie się boją po prostu was, boją się, że ktoś doniesie z komisji wyborczej, boją się, że będą przeciwko nim sankcje”.