Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
„Dzisiaj będziemy mówili o tym, jaka jest mapa programowa, co jest najważniejsze dla przyszłej koalicji, jak ma wyglądać podział stanowisk w prezydium Sejmu i Senatu” – mówił Krzysztof Gawkowski z Lewicy
W czwartek późnym wieczorem Włodzimierz Czarzasty przekazał, że negocjacje pomiędzy Koalicją Obywatelską, Trzecią Drogą i Lewicą zostały zakończone. Umowa koalicyjna ma zostać parafowana w piątek, 10 listopada o godzinie 12:00. „Wszystko mamy dogadane” – mówił dziennikarzom Czarzasty.
Krzysztof Gawkowski w porannej rozmowie na antenie RMF FM podkreślił, że skład rządu poznamy za trzy, cztery tygodnie. „Dzisiaj będziemy mówili o tym, jaka jest mapa programowa, co jest najważniejsze dla przyszłej koalicji, jak ma wyglądać podział stanowisk w prezydium Sejmu i Senatu” – stwierdził Gawkowski.
Przyszła koalicja rządząca miała porozumieć się w sprawie rotacyjności marszałków obu izb parlamentu. Pracami Sejmu przez pierwsze dwa lata, do czasu wyborów prezydenckich, będzie kierować lider Polski 2050 Szymon Hołownia. Po dwóch latach zmieni go Włodzimierz Czarzasty. W Senacie rządzić będzie Małgorzata Kidawa-Błońska, a zastąpi ją kolega z KO. Jak pisze Gazeta Wyborcza, najprawdopodobniej będzie to Rafał Grupiński, choć w grze jest też nazwisko dotychczasowego marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego.
Wicemarszałkami w Sejmie mają zostać wspomniany już Włodzimierz Czarzasty z Lewicy, Piotr Zgorzelski z PSL oraz Monika Wielichowska z PO.
Jak pisaliśmy w OKO.press, do ostatniej chwili liderzy KO, Trzeciej Drogi i Lewicy dyskutowali o wpisaniu do umowy koalicyjnej kwestii aborcji. To sprawa, która najmocniej dzieli przyszły rząd.
Wiadomo, że nie ma szans, by w umowie znalazł się zapis dotyczący liberalizacji prawa do przerywania ciąży. Liderzy Koalicji Obywatelskiej i Lewicy mieli jednak naciskać, by wpisać w dokument gwarancje dotyczące „bezpieczeństwa kobiet”.
„My mamy dzisiaj udział i to mniejszościowy w tej koalicji, wygrała Platforma, a tak naprawdę Trzecia Droga ma dzisiaj pakiet taki, który pozwala jej powiedzieć, że na coś się nie zgadza. To jest tak, że jednak ktoś wygrał te wybory. Lewica tematów prawno-człowieczych nie odłoży, ale Czarzasty powiedział prawdę. W Sejmie jest taka większość, w której większość jednak ma przekonanie, że nie powinniśmy tego robić” – komentował Krzysztof Gawkowski na antenie RMF FM.
„Lewica w tej sprawie była bezkompromisowa. Myślę, że nie ma mocniejszych deklaracji, niż wczoraj, które Lewica wygłosiła na spotkaniu, niż kiedykolwiek na wiecu pan słyszał” – dodał. „My będziemy to mówili na pierwszym posiedzeniu Sejmu, ale to nie znaczy, że zmienią się w swoim horyzoncie praw człowieka czy myślenia o państwie, czy światopoglądu partnerzy z Trzeciej Drogi”.
Gawkowski dodał, że w umowie koalicyjnej udało się uregulować sprawy dotyczące polityki mieszkaniowej. „I my jesteśmy zadowoleni, bo postulaty, które proponowała Lewica, są wpisane” – dodał.
Przypomnijmy, że obietnica wyborcza Lewicy to pomysł budowy 300 tys. mieszkań pod tani najem. Koncepcja KO, choć uwzględniała inwestycje w mieszkania komunalne, opierała się na logice rynkowej: dopłaty do kredytów hipotecznych (tzw. kredyt 0 proc.) oraz czynszów.
„Bardzo dużo jest sukcesów Lewicy w tej umowie, ja jestem naprawdę z niej zadowolony. Uważam, że w politykach społecznych, ale i prawno-człowieczych, żeby była też jasność, Lewica zapisała tam bardzo dużo mocnych haseł, które przez ostatnie 8 lat nawet nie mogły się w atmosferze żadnej pojawić, a tutaj będą” – dodał Gawkowski.