Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie wyśle 20 obserwatorów przebiegu wyborów do 10 różnych lokalizacji w kraju. Oprócz tego zespół 11 ekspertów OBWE ma działać w stolicy
W poniedziałek 4 września oficjalnie rozpoczęła się misja obserwacyjna polskich wyborów parlamentarnych prowadzona przez Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.
Szefem misji OBWE w Warszawie jest Douglas Wake. Wcześniej był on m.in. szef Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE w Warszawie, oraz obserwatorem wyborów m.in. na Węgrzech, w Rosji, Serbii, Mołdawii i innych krajach.
OBWE zapowiada obserwację polskich wyborów zarówno pod względem ich zgodności z prawem krajowym, jak i ze standardami międzynarodowymi. W ramach misji OBWE w Warszawie ma pracować 11 ekspertów OBWE. Oprócz tego organizacja wyśle łącznie 20 długoterminowych obserwatorów do 10 lokalizacji w kraju. Wśród 31 ekspertów są reprezentanci łącznie 18 państw.
Nie zostanie natomiast przez OBWE wysłana większa liczba obserwatorów krótkoterminowych – którzy na bieżąco obserwowaliby przebieg procesu wyborczego w komisjach każdego szczebla. To właśnie sprawia, że formalnie misja OBWE ma charakter ograniczony. Właśnie tak zwykle wyglądają misje OBWE w należących do Unii Europejskiej krajach Europy Środkowej. Wake nie krył przy tym, że liczba obserwatorów i ekspertów wysłanych do Polski jest większa, niż ma to zwykle miejsce. 20 obserwatorów długoterminowych OBWE i tak ma odwiedzać wybrane komisje wyborcze. Tam będą obserwować ich bieżące działania w dniu wyborów.
Douglas Wake zapowiedział zarazem jasno na konferencji prasowej w Warszawie, że jego misja będzie działać w „specyficznym kontekście politycznym”. Obserwatorzy mają szczególnie uważnie przyglądać się przestrzeganiu zasad finansowaniu kampanii wyborczej oraz roli mediów w relacjonowaniu procesu wyborczego. To reakcja OBWE na ostatnie (a dotyczące właśnie finansowania kampanii) zmiany w Kodeksie Wyborczym. A także na sygnały dotyczące praktyk mediów rządowych w zakresie informowania o wyborach.
Przeczytaj także:
Do obserwatorów misji OBWE już bliżej terminu wyborów dołączą również obserwatorzy Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE i Rady Europy.
Szef misji OBWE nie odpowiedział na pytanie obecnej na konferencji dzienikarki Bloomberga, czy na podstawie swych wcześniejszych doświadczeń, spodziewa się zgodnego ze standardami międzynarodowymi przebiegu procesu wyborczego w Polsce. „Naszym zadaniem jest skupienie się na procesie obserwacji w okresie poprzedzającym wybory i bezpośrednio w ich trakcie” – stwierdził Wake.
Wake był także pytany o to, dlaczego OBWE nie zdecydowała się na uruchomienie pełnowymiarowej misji obserwacyjnej w Polsce – i przyjęła działanie według formuły misji ograniczonej. „Ten format został przyjęty na podstawie rekomendacji wcześniejszej, oceniającej, misji w Polsce. To ona określiła w ten sposób potrzeby” – mówił Wake.
Pytany o organizowane i finansowane przez rząd pikniki 800 Plus wykorzystywane przez PiS jako jeden z formatów prowadzenia kampanii wyborczej, Wake zapowiedział, że jego misja będzie uważnie przyglądać się tej praktyce.