Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
Czy w CBA tuż przed wyborami zapadła decyzja, żeby masowo podsłuchiwać polityków opozycji? Takie zarzuty stawia były szef CBA Paweł Wojtunik
Czy CBA masowo podsłuchiwało polityków opozycji tuż przed wyborami? Takie zarzuty stawia służbom były szef CBA Paweł Wojtunik. Po jego sobotnich słowach zawrzało. Zwierzchnicy służb na razie nie odnieśli się do pytań stawianych przez Wojtunika, twierdzą jedynie, że „łże jak Tusk”.
Jak pisaliśmy, w wieczornych „Faktach po faktach” w telewizji TVN wystąpił w sobotę 21 października 2023 b. szef CBA Paweł Wojtunik. W rozmowie z Piotrem Kraśko ujawnił, że wie od byłych współpracowników ze służb, że służby miały dostać zlecenie stosowania kontroli operacyjnej wobec kandydatów na posłów opozycji.
Doprecyzował, że w dniach 12-13 października, a więc w czwartek i piątek przed wyborami parlamentarnymi w ośrodku szkoleniowym CBA w Lucieniu miała odbyć się odprawa, podczas której „zapadły decyzje, aby w kontekście wyborów parlamentarnych masowo stosować kontrolę operacyjną wobec przedstawicieli ugrupowań opozycyjnych”.
Chodziło o to, żeby z wykorzystaniem tzw. pięciodniówek, czyli pięciodniowej kontroli operacyjnej, której stosowanie wymaga jedynie zgody Prokuratora Generalnego (zwykła kontrola operacyjna wymaga również zgody sądu), zbierać materiały dotyczące polityków opozycji, ze szczególnym naciskiem na członków Trzeciej Drogi.
Zdobyte informacje miałyby zostać wykorzystane jako karta przetargowa w powyborczych negocjacjach. Dzięki nim PiS mógłby skutecznie torpedować powstanie koalicji partii opozycyjnych.
Wojtunik w „Faktach po faktach” zadał cztery pytania dotyczące tej sprawy. Pytał m.in. o to, czy w odprawie w Lucieni brali udział koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński lub jego zastępca Maciej Wąsik oraz, czy polecenia płynęły „z góry”.
Przeczytaj także:
Po słowach Wojtunika zawrzało.
„I do mnie dotarły informacje o ustaleniach w ośrodku CBA w Lucieniu. Plan stosowania 5-dniowej kontroli operacyjnej wobec posłów-elektów, potwierdza tylko, jaką patologią jest państwo PiS” – napisał na portalu X poseł KO Michał Szczerba.
„Pytania zadane przez @PawelWojtunik w @faktypofaktach są wstrząsające. Wiele wskazuje na to, że policja polityczna CBA podjęła nielegalne działania wobec nas, polityków #TrzeciaDroga na 5 min przed wyborami. Niszczarki ani palenie akt was nie uratuje” – pisał z kolei Michał Kobosko z Trzeciej Drogi.
Na słowa Wojtunika zareagowały też służby. Maciej Wąsik napisał na portalu X: „Wojtunik, były szef CBA, dostał zadanie przygotowania gruntu pod likwidację CBA. Wojtunik łże jak Tusk”.
Trzy godziny po występie Wojtunika w PAP rozmawiał z zastępcą ministra koordynatora służb specjalnych Stanisławem Żarynem.
„Tym razem Wojtunik kolportuje kłamstwa dotyczące rzekomej inwigilacji opozycji w okresie wyborów. To nieprawda. Służby specjalne działają w granicach prawa i w oparciu o przepisy – zapewnił Żaryn. ”Wojtunik sam przyznając, że nagłaśnia docierające do niego plotki kompromituje się. Ale jego działalność, wspierana przez media i część polityków, przede wszystkim szkodzi Polsce" – dodał.
Potem Żaryn na portalu X zwracał się do różnych mediów, żeby „nie kolportować kłamstw”.