0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Wybory 2023 na żywo. Duda o szkodliwych sojuszach, narodowcy o komunistach. Kaczyński o zawsze złych Niemcach

Wybory 2023

Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska

Google News

19:19 06-11-2023

Prawa autorskie: Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.plFot. Slawomir Kamins...

Prezydent Duda wygłosił orędzie. Misję tworzenia rządu powierzył Mateuszowi Morawieckiemu

Prezydent deklaruje, że „po spokojnej analizie i przeprowadzonych konsultacjach” postanowił powierzyć misję sformowania rządu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu

Wieczorne orędzie prezydent Andrzej Duda zaczął od podziękowań dla wyborców za rekordową frekwencję. 74 proc. uznał za „znakomity wynik”, a także dowód na to, że „że demokracja w Polsce jest dzisiaj silniejsza niż kiedykolwiek”. Ostrzegał, że jednocześnie jest to „wielkie zobowiązanie dla wszystkich parlamentarzystów niezależnie od opcji politycznej, którą reprezentują”.

Dalej prezydent Duda wskazał marszałka seniora, który 13 listopada poprowadzi posiedzenie Sejmu. Wybór padł na Marka Sawickiego z PSL. „Pan Marek Sawicki ma najdłuższy staż poselski. Reprezentuje swoich wyborców w Sejmie nieprzerwanie od 30 lat. Jako poseł, ale także minister rolnictwa dał się poznać, jako człowiek dialogu i współpracy. Dlatego jestem przekonany, że godnie będzie reprezentował w tym szczególnym dniu posłów ze wszystkich ugrupowań, a pierwsze obrady nowego Sejmu będą przebiegać sprawnie i w uroczystej atmosferze” – uzasadniał swoją decyzję prezydent.

Szalupa dla PiS

Zanim Andrzej Duda ogłosił decyzję personalną, tłumaczył, że żaden z komitetów nie zdobył samodzielnej większości. I dlatego zorganizował w Pałacu Prezydenckim konsultacje, które przebiegły w dobrej i merytorycznej atmosferze.

„Każde ze stronnictw wyraziło przekonanie, że w nowym Sejmie zgromadzi większość konieczną do poparcia swojego kandydata, jak i przyszłego rządu w całości. Także w kolejnych dniach pojawiły się nowe deklaracje i różne pomysły odnośnie obsady najważniejszych funkcji w państwie. Te kwestie pozostają zatem wciąż otwarte” – stwierdził prezydent.

Na koniec poinformował, że „po spokojnej analizie i przeprowadzonych konsultacjach” postanowił powierzyć misję utworzenia rządu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu.

Na co liczy prezydent Duda?

O decyzji prezydenta pisze w OKO.press więcej Michał Danielewski:

"Jeśli spojrzeć na decyzję prezydenta Dudy nie jako na czystą złośliwość wobec nowej większości i chęć zapewnienia miękkiego lądowania partyjnym nominatom na różnych szczeblach władzy, a jak na realny krótkookresowy plan polityczny, nie ma on większego sensu. Choć zachowuje on pozory sensu: wskazanie Marka Sawickiego z PSL na marszałka seniora pokazuje, jak się zdaje, na wymarzoną koalicję z punktu widzenia Pałacu Prezydenckiego, czyli porozumienie PiS z Polskim Stronnictwem Ludowym.

Szkopuł w tym, że ten gest jest absurdalny nie tylko z punktu widzenia powtarzanych dzień po dniu deklaracji polityków PSL, że nie wyobrażają sobie koalicji z Prawem i Sprawiedliwością, ale po prostu z punktu widzenia matematycznego: taki absurdalny dziś sojusz miałby w Sejmie zaledwie 221 posłów (194 z PiS i 27 z PSL), a więc o 10 za mało, by zdobyć wotum zaufania. Konstrukcja takiej koalicji musiałaby więc obejmować również Konfederację, czyli porozumienie z gatunku ni pies ni wydra, coś na kształt świdra. W 2023 roku w Sejmie wybranym 15 października to zwyczajnie konstrukcja niemożliwa do zbudowania.

Gest Dudy można również czytać jako pomysł prezydenta na siebie po 2025 roku, kiedy zakończy drugą i ostatnią kadencję na swoim stanowisku. W tym kontekście można czytać decyzję Dudy jako chęć, by po zakończonej kadencji być liderem „koalicji polskich spraw”, o której mówił w lipcu 2020 roku przed drugą turą wyborów prezydenckich, czyli de facto swoją poniedziałkową decyzją Duda zgłosił akces do liderowania w przyszłości szerokiemu obozowi konserwatywno-narodowemu".