Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
„Podejmowane dotychczas próby ratowania starych lasów w Polsce – petycje, apele naukowców, demonstracje, happeningi, konsultacje eksperckie – nie zadziałały. Wycinka toczy się dalej” – piszą organizatorzy protestu.
Aktywiści i aktywistki Extinction Rebellion, Dzikiego Ruchu Oporu i Inicjatywy Dzikie Karpaty w środę rano rozpoczęli protest pod Ministerstwem Klimatu i Środowiska w Warszawie. „Jak długo będzie jeszcze trwać dewastacja starych lasów w Polsce? Ile jeszcze potężnych drzew zostanie wyciętych, ile bezpowrotnie zniszczonych siedlisk? Ile mamy czekać na nowe parki narodowe i rezerwaty przyrody, które w końcu ochronią to, co najcenniejsze? Nie mamy już więcej czasu. Mamy tego dość” – pisze Extinction Rebellion w swoich mediach społecznościowych.
Protest ma charakter nieposłuszeństwa obywatelskiego. Około 20 osób wpięło ręce w beczki, które zostały ustawione w wejściach do gmachu Ministerstwa. Obok zawisł wielki baner, z hasłem „Ocalmy stare lasy! Parki narodowe – teraz”. Na miejscu jest policja.
Aktywiści i aktywistki chcą zwrócić uwagę na to, że w Polsce od ponad 20 lat nie powstał nowy park narodowy. „Polski rząd, Ministerstwo Klimatu i Środowiska obiecali nam nowe parki narodowe. I nic. W projektowanych parkach warczą piły. Zaraz nie będzie czego chronić” – pisze Extinction Rebellion.
Zwracają uwagę również na wycinki w cennych lasach, w tym puszczach Karpackiej, Boreckiej i Bukowej. Wyliczają: „Drzewa pomnikowe, 200 i nawet 300-letnie – wycinane i sprzedawane. Projektowany Turnicki Park Narodowy, planowane rezerwaty przyrody – wycinane i sprzedawane. Lasy podmiejskie, uzdrowiskowe, turystyczne – wycinane i sprzedawane. Mamy tego dość”.
„Ta władza ma nas w nosie. Ta władza ma naszą przyszłość w nosie” – mówił jeden z protestujący przez megafon. „Stare lasy są naszą polisą ubezpieczeniową w obliczu kryzysu klimatycznego. Wiecie, że wrzesień był najcieplejszy w historii pomiarów? Katastrofa klimatyczna już tu jest”- dodaje.
Przeczytaj także:
Organizacje zaangażowane w protest prowadzą relacje na żywo w swoich mediach społecznościowych. „Jesteśmy wkurzeni, nie możemy patrzeć dłużej, jak nasze lasy są wycinane” – słyszymy w jednej z nich. Pod gmachem Ministerstwa Klimatu i Środowiska, oprócz protestujących, jest kilkudziesięciu policjantów. Teren protestu został ogrodzony taśmą policyjną. Protestujący są przenoszeni na drugą stronę ulicy.
Do usuwania protestu zaangażowano także straż pożarną. Funkcjonariusze wspomagają się wózkami, którymi przesuwają beczki, do których przykuli się protestujący.
„To jest pokojowy protest, kilka osób przeciwko kilkudziesięciu funkcjonariuszom”- mówi jedna z osób prowadzących relację na żywo. W tle słychać, jak policja pyta, czy ktoś potrzebuje pomocy medycznej.
Tłum odpowiada: „Lasy potrzebują pomocy!”