0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Wybory 2023 na żywo. Duda o szkodliwych sojuszach, narodowcy o komunistach. Kaczyński o zawsze złych Niemcach

Wybory 2023

Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska

Google News

07:31 28-09-2023

Szef MON: Dopóki rządzi PiS, linia obrony będzie na Bugu

„Jeśli koalicja PO-PSL dojdzie do władzy, znów ustali linię obrony na Wiśle. Chcę państwa zapewnić, że póki Prawo i Sprawiedliwość będzie u władzy, każdy skrawek polskiej ziemi będzie broniony” – mówił dziś rano minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Miejsce, w którym szef MON wygłaszał oświadczenie, nie było przypadkowe. Za Błaszczakiem rozciągał się widok na warszawską Pragę, czyli prawą stronę Wisły. Minister stwierdził, że według planów Tuska los mieszkańców Pragi i całej wschodniej Polski byłby taki, jak los mieszkańców ukraińskiego Irpienia i Buczy, gdzie Rosjanie mordowali ludność cywilną.

Błaszczak, tak jak cały PiS od kilku dni, nawiązywał do planów użycia sił zbrojnych o kryptonimie Warta – 00101 z roku 2011. Według PiS plany te oznaczały, że ówczesny rząd, w razie ataku Rosjan, chciał im od razu oddać połowę kraju i bronić się dopiero na linii Wisły. Dlaczego to nieprawda, możecie Państwo przeczytać w artykule dołączonym do poprzedniego wpisu.

Błaszczak w czasie oświadczenia przekonywał, że ujawnianie tajnych planów obrony kraju, to działanie koniecznie i odpowiedzialne. „Te plany były kompromitujące dla Tuska i jego rządu (...), chcieli te plany trzymać głęboko w szufladach” – mówił szef MON. Przekonywał, że dopóki rządzi PiS, linia obrony kraju będzie ustawiona na Bugu.

„Te tereny, które są za mną, dopóki rządzi PiS, będą bronione” – mówił Błaszczak.