Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
Lider Koalicji Obywatelskiej ostrzegał dziś przed pokusą wykorzystania siły przez PiS po ew. przegranych wyborach. Przekonywał, że KO może pokonać partię Kaczyńskiego
Donald Tusk odwiedził dziś Chrzanów – 36-tysięczne miasto w Małopolsce, na granicy z województwem śląskim.
Lider Koalicji Obywatelskiej mówił tam przede wszystkim o potrzebie kontroli wyborów.
Ostrzegał, że Prawo i Sprawiedliwość może zechcieć użyć siły, jeśli okaże się, że wynik jest dla nich niekorzystny.
„Więc chcę wam powiedzieć, mówi to też całe moje życiowe doświadczenie: władza nawet tak zepsuta, jak pisowska, ma zawsze jedną granicę. Jest zawsze taki moment, nawet dla tak zepsutej władzy, jak pisowska, że ona się cofa – kiedy widzi, że ludzie, ogrom ludzi jest gotowych stanąć twardo i powiedzieć »nie, nie zgadzamy się«” – zapewniał Tusk.
„Oni są gotowi – i mówię to z własnego doświadczenia, ale też z waszego doświadczenia z ostatnich lat – do różnych złych rzeczy. Ta władza przekracza wszystkie granice cynizmu i egoizmu, ale zawsze cofa się przed siłą. To, że jesteśmy dzisiaj silni, to jest zasługa tych tysięcy zwykłych Polek i Polaków, którzy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i między innymi zgłosili się – a to jest blisko 100 tysięcy ludzi – właśnie do tego, żeby przypilnować tych wyborów” – przypomniał Tusk.
„Ludzi dobrej woli jest po prostu więcej [...] Jeśli władza zobaczy nas, tak jak dzisiaj widzi was w Chrzanowie, to moim zdaniem nie odważy się użyć siły czy przemocy przeciwko wyrokowi demokracji” – zachęcał przewodniczący PO.
Tusk, który w ostatnich tygodniach zachęcał do głosowania na dowolną z partii opozycyjnych, zmienił już ton. W Chrzanowie przekonywał, że KO może zdobyć więcej głosów od PiS. W podobnym tonie przemawiał w dzisiejszym spocie wyborczym KO.
„Kiedy 2 czy 3 tygodnie temu pojawiły się po raz pierwszy publicznie te obawy, że mniejsze partie demokratyczne mogą nie przejść progu, nie wejść do parlamentu i byłaby to wielka premia dla PiS-u. Wtedy nie wahałem się ani przez moment i wezwałem wszystkich wyborców Trzeciej Drogi, Lewicy, żeby spokojnie głosowali na swoje partie. Żeby każdy wziął na siebie odpowiedzialność za swoich kandydatów” – mówił dziś w Chrzanowie Tusk.
„Po 2 tygodniach mamy bardzo dobrą informację – nie ma już tego problemu. Wszystkie partie demokratyczne wejdą do parlamentu, te mniejsze też. […] Mam moralne prawo i obowiązek jeszcze raz wezwać wszystkich tych, którzy myślą z jakąś nadzieją na lepszą przyszłość o KO. Nie kombinujcie, głosujcie na KO” – powiedział.
Zdaniem Tuska tylko procentowe zwycięstwo KO pozwoli opozycji skutecznie przejąć władzę. A jest dosłownie na wyciągnięcie ręki.
„Trzeba głosować w taki sposób, żeby odsunąć skutecznie PiS od władzy, żeby odebrać wszystkie możliwe preteksty i możliwości kuglowania i kombinowania po wyborach. […] Najlepszą gwarancją tego, że oni nas nie oszukają, że wyrok wyborców, nasze zwycięstwo będzie oznaczało szybkie, harmonijne przejęcie władzy i utworzenie rządu, jest pokonanie PiS-u” – zachęcał Tusk w Chrzanowie.
„Jesteśmy naprawdę o krok od zwycięstwa. Naprawdę w niedzielę wieczorem możemy się dowiedzieć, że KO jest zwycięzcą tych wyborów. […] Jeśli my będziemy zwycięzcami, a nasi partnerzy z lewej strony i Trzeciej Drogi będą w parlamencie, a będą, bo to już wiemy, ze wszystkich sondaży to wynika, to prezydent Duda nie będzie miał wyjścia” – zaznaczył Tusk.
W ostatnim sondażu Ipsos dla OKO.press procentowa przewaga PiS nad KO wyniosła 8 punktów procentowych. Późniejsze sondaże pokazywały jednak, że ten dystans maleje. Jak pisaliśmy, największym niebezpieczeństwem dla opozycji jest dziś nie procentowa przegrana KO z PiS, a spadek Trzeciej Drogi pod próg wyborczy. Rządy PiS byłyby wówczas dużo bardziej pewne.
Przeczytaj także: