0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Wybory 2023 na żywo. Duda o szkodliwych sojuszach, narodowcy o komunistach. Kaczyński o zawsze złych Niemcach

Wybory 2023

Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska

Google News

14:29 13-10-2023

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jazwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jazwieck...

TVP Info publikuje „taśmy Banasia”. Jest odpowiedź prezesa NIK

„Prezes NIK nie da się zastraszyć żadnymi szantażami i manipulacjami zmonopolizowanej władzy, która robi wszystko, aby ostatni bastion niezależności, demokracji i praworządności został podporządkowany jej partyjnej, autorytarnej władzy” – oświadczył Marian Banaś

Na nagraniu opublikowanym dziś przez TVP Info prezes NIK Marian Banaś mówi, że namówił syna do startu z list Konfederacji, by partia Mentzena i Bosaka nie weszła po wyborach w koalicję z PiS. Całą treść taśm, na których prezes Najwyższej Izby Kontroli rozmawia z adwokatem prof. Markiem Chmajem, TVP Info zamierza ujawnić dziś wieczorem. Politycy PiS dostali już jednak paliwo na ostatnie godziny kampanii wyborczej. Przekaz jest prosty: „Głos na Konfederację jest głosem na Tuska”. A Tuskowi w nic wierzyć nie można.

Banaś: Prezes NIK nie da się zastraszyć szantażami

Marian Banaś najpierw zrezygnował z udziału w konferencji prasowej NIK, która dotyczyła podejrzanych dotacji w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Głos zabrał dopiero w piątek popołudniu. W odpowiedzi na doniesienia prorządowej stacji oświadczył, że to „bezprecedensowe i bezprawne działanie służb, wymierzone w niezależność Najwyższej Izby Kontroli i jej prezesa” Banaś twierdzi, że PiS chciał w ten sposób przykryć ustalenia kontrolerów ws. nieprawidłowości w NCBiR.

„Jest to identyczna sytuacja jak ta, która miała miejsce przed ogłoszeniem wyników kontroli w sprawie wyborów kopertowych, Funduszu Sprawiedliwości i niegospodarności w Elektrociepłowni Ostrołęka” – stwierdził Banaś.„W tych kontrolach skala nieprawidłowości i strat finansowych szła w setki milionów i była bardzo niewygodna dla rządzących. Dlatego przy pomocy bezprawnych działań służb próbowano mnie zastraszyć, by te konferencje nie mogły się odbyć” – dodał prezes NIK.

„Dzisiaj mamy podobną sytuację tuż przed konferencją w sprawie ogłoszenia wyników z kontroli w NCBR, które są kompromitujące dla rządzących i świadczą o wykorzystaniu środków publicznych idących w miliardy jako prywatnych. Działo się to z udziałem polityków partii rządzącej i pracowników służb. Zrobiono wszystko, by o tych nieprawidłowościach nie dowiedzieli się obywatele, a przynajmniej by osłabiono wiarygodność Izby” – czytamy w oświadczeniu szefa NIK.

Przeczytaj także:

Banaś oświadczył, że „nie da się zastraszyć żadnymi szantażami i manipulacjami zmonopolizowanej władzy, która robi wszystko, aby ostatni bastion niezależności, demokracji i praworządności został podporządkowany jej partyjnej, autorytarnej władzy”.

Dodał, że NIK musi pozostać instytucją niezależną, która służy wyłącznie interesom obywateli i państwu polskiemu.

„Chciałbym wyraźnie podkreślić, że podsłuchiwanie Prezesa NIK, przedstawiciela jedynej instytucji niezależnej w Polsce, organu konstytucyjnego jest przestępstwem, które powinno być ścigane z urzędu. Jest to skandal w skali europejskiej. W związku z powyższym oczekuję na stosowne działania prokuratury” – podsumował Banaś.

Banaś wpłynął na syna?

TVP info sugeruje, że prof. Chmaj pełni „rolę pośrednika z Donaldem Tuskiem”. Banaś prosi go o „przekazanie informacji szefowi”.

„Żebyś tam przekazał informacje. Ja się zgodziłem, żeby Kuba [Banaś, syn Mariana – red.] tam był z jednego powodu, że my musimy pilnować, żeby oni nie weszli w koalicję z PiS-em” – mówi na nagraniu Banaś. Marek Chmaj potakuje.

Z nagrania wynika, że start Jakuba Banasia z list Konfederacji był pomysłem Banasia seniora.

I że prezes NIK jest zdeterminowany, by nie dopuścić PiS do ponownego rządzenia w koalicji z Konfederacją.

„Ja bym go nie puścił. Rozumiesz. Mówię chłopie, bo my musimy. Wiesz, bo tam były takie tendencje, że może być koalicja. A ja do tego nie dopuszczę” – mówi Banaś.

Potem prezes NIK przyznaje, że od dawna gra na osłabienie PiS. Stwierdza, że to on wpłynął na posłankę Annę Marię Siarkowską, by opuściła Zjednoczoną Prawicę i związała się z Konfederacją. Siarkowska startuje z drugiego miejsca w okręgu siedleckim.

„To jest moja robota (…) W ten sposób ich osłabiamy cały czas, bo ten elektorat może tylko i wyłącznie zgarnąć Konfederacja. Nikt więcej, a każda część elektoratu… Ona ma za sobą niemałe środowisko tych katolików i tych innych” – mówi na nagraniu Banaś.