0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Wybory 2023 na żywo. Duda o szkodliwych sojuszach, narodowcy o komunistach. Kaczyński o zawsze złych Niemcach

Wybory 2023

Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska

Google News

18:47 09-10-2023

Prawa autorskie: Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.plFot. Slawomir Kamins...

Wiadomości: Tusk dukał, Morawiecki brylował, a pozostali są nieważni [DEBATA TVP]

Co powiedział Donald Tusk podczas debaty? Jeśli ktoś jej nie obejrzał, a zobaczył „Wiadomości” o 19:30, dowie się, że lider KO mówił przede wszystkim „yyy”. Choć rzeczywistość była zupełnie inna

Pracownicy telewizji rządowej uwijali się, żeby jak najszybciej zmontować materiał o debacie wyborczej. Debata TVP, odbyła się dokładnie na godzinę przed Wiadomościami. Skończyła się tuż przed codziennym wieczornym wydaniem.

Wzięli w niej udział, przypomnijmy: Mateusz Morawiecki (PiS), Donald Tusk (KO), Szymon Hołownia (Trzecia Droga), Joanna Scheuring-Wielgus (Lewica), Krzysztof Bosak (Konfederacja), Krzysztof Maj (Bezpartyjni Samorządowcy).

Co według pracowników TVP było w debacie najważniejsze?

Przeczytaj także:

Przede wszystkim to, że w pierwszym pytaniu – o relokację migrantów – Donald Tusk zawahał się po pierwszym sygnale, oznaczającym, że do końca odpowiedzi zostało 10 sekund. Odpowiadał jako pierwszy – prawdopodobnie myślał, że sygnał oznacza koniec czasu.

Wiadomości w trakcie materiału kilkukrotnie wyemitowały fragment, w którym Tusk mówi: „yyy”.

„Jak widać, nie tak łatwo jest odpowiadać na pytania” – taki cięty żart słyszymy z offu. Ale zaraz robi się poważnie, bo „to pytania o rzeczy najważniejsze”. Czyli: migrację, świadczenia społeczne, bezrobocie, prywatyzację oraz obronność.

„PiS gwarantem bezpieczeństwa”

Fragment materiału „Wiadomości” o migrantach zaczynamy od wypowiedzi Krzysztofa Maja, przedstawiciela Bezpartyjnych Samorządowców. To jeden z nielicznych momentów, kiedy na ekranie zobaczymy przedstawiciela innej partii niż PO czy PiS.

„Pamiętam harce jednego z posłów Platformy, który protestował przeciwko barierze [na granicy Polsko-Białoruskiej- od aut.]” – mówi Maj, a głos pracowniczki TVP dodaje: „Wszyscy pamiętamy”. Przez kilka sekund widzimy posła KO Franka Sterczewskiego, który usiłuje zbliżyć się do bariery na granicy z siatką, w której ma jedzenie i leki dla uchodźców.

Kolejne uderzenie w Koalicję Obywatelską – odhaczone. Idziemy dalej.

A dalej mamy Tuska, który mówi: „yyy”. Nie to, co premier Morawiecki, który ogłasza, że PiS obroni Polskę, Polki i Polaków przed gwałtami, podpaleniami, tym, co dzieje się na ulicach Francji i Szwecji. „PiS jest gwarantem bezpieczeństwa” – mówi Morawiecki.

Debata TVP i bon moty premiera

I teraz przed nami seria wypowiedzi premiera. Joanna Scheuring-Wielgus i Szymon Hołownia pojawiają się na ekranie jedynie na chwilę, ale ważniejsze jest przecież to, co mówił premier. A co mówił?

Pracownicy TVP wyciągają najsoczystsze bon moty: „Tusk kiedy rządził miał serce z kamienia”; „Gdy Platforma doszła do władzy, to byłoby jak w Lidlu: tydzień niemiecki i linie lotnicze dla Niemców, tydzień francuski i firmy energetyczne dla Francuzów”, „Ostatnio podeszła do mnie w Kraśniku pani Danuta i powiedziała mi, że dostała waloryzację emerytury kilka lat temu, za Tuska – dwa złote. I poprosiła, żebym ja oddał te dwa złote Donaldowi Tuskowi, co zrobię po tym programie”.

Debata TVP. Kto pod studiem miał większą publikę?

Chwila dla Donalda Tuska, tym razem może powiedzieć więcej niż „yyy”. Słyszymy więc urywek jego odpowiedzi dotyczącej bezpieczeństwa i obronności: „Tchórze i dziwolągi nie mogą rządzić ojczyzną”.

Dla równowagi premier: „Kiedy Rosja zaatakowała Gruzję, prezydent Kaczyński pospieszył z pomocą, a on nie miał odwagi cokolwiek zrobić, kiedy bomby spadały na Kijów. Byłem tam razem z Jarosławem Kaczyńskim, a on znowu stchórzył”.

Materiał kończy wzmianka o tym, że Tusk zachęcał swoich sympatyków do przyjścia przed studio, w którym odbyła się debata. TVP uważa, że do lidera KO przyszło mało osób (co jest – oczywiście – nieprawdą).

Nie to, co sympatycy PiS – premiera Morawieckiego wspierały niesamowite tłumy.

Jeśli widzowie jeszcze nie wiedzą, co o tym wszystkim sądzić, Wiadomości spieszą z pomocą. Słyszymy z offu: „Nie zdradzać programu, rozchwiać emocje: to plan opozycji”.