0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Wybory 2023 na żywo. Duda o szkodliwych sojuszach, narodowcy o komunistach. Kaczyński o zawsze złych Niemcach

Wybory 2023

Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska

Google News

17:45 12-09-2023

Wojciechowski w PE o zbożu: „Unia pomogła, korytarze działają”. Będzie porozumienie?

Zboże z Ukrainy: komisarz Wojciechowski przed Parlamentem Europejskim mówił o dalszej blokadzie importu zza naszej wschodniej granicy. Bez konkretów, choć wcześniej mówił o bliskim porozumieniu.

Europejski komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski zabrał głos w sprawie blokady importu ukraińskiego zboża do krajów Unii Europejskiej. Z możliwości wprowadzenia takiego wyjątku od umowy o wolnym handlu produktami spożywczymi pomiędzy Ukrainą a UE mogą skorzystać Polska, Słowacja, Węgry, Rumunia i Bułgaria. Kraje te zabiegały o takie rozwiązanie, bo tanie zboże z Ukrainy zalewało tamtejsze rynki, pogarszając pozycję lokalnych rolników. Zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej blokada ma obowiązywać do 15 września. Polski rząd twierdzi, że UE powinna przedłużyć ten okres przynajmniej do końca roku, a premier Morawiecki zapowiada, że nasz kraj ostatecznie może wprowadzić jednostronne embargo bez względu na decyzje w Brukseli. Taki krok szef rządu zapowiedział już dwa miesiące temu.

Przeczytaj także:

Wojciechowski w czasie debaty w Europarlamencie unikał jednak konkretów, ograniczając się do przedstawienia efektów dotychczasowej polityki Brukseli wobec ukraińskiego importu. Według Wojciechowskiego egzamin zdają „korytarze solidarnościowe”, które miały zapewniać tranzyt transportów zza wschodniej granicy UE do krajów Afryki i Bliskiego Wschodu. Ich uruchomienie według komisarza miało pozwolić na eksport 88 mln ton towarów – z czego połowę stanowiło zboże. Szczególnie dobrze Wojciechowski ocenił działanie korytarza przez Dunaj – w tym rumuńskie porty rzeczne oraz port morski w Konstancy.

Według Wojciechowskiego UE nie jest „wąskim gardłem”

„Na Bałtyku i Adriatyku możliwości są ograniczone. Każda wyeksportowana tamtędy tona wiązałaby się z dodatkowym wydatkiem w wysokości od 20 do 40 euro” – mówił Wojciechowski przekonując jednak, że w wykorzystaniu portów w Chorwacji, Polsce i Niemczech nie przeszkadza ich niewielka przepustowość. UE według unijnego urzędnika – gdyby nie wysokie koszty- mogłaby przetransportować tranzytem całe tegoroczne zbiory

Wojciechowski chwalił również działanie unijnych i krajowych funduszy wsparcia dla rolnictwa, dzięki którym zboże z Ukrainy ma być mniejszym problemem dla gospodarstw.

„Wsparcie finansowe dla rolników w ramach unijnej rezerwy pomogło. Komisja zdecydowała się aktywować rezerwę w wysokości 156 mln euro dla pięciu państw dotkniętych tą sytuacją. Zezwoliliśmy też na uruchomienie państwowej pomocy rolnikom. To była moja własna inicjatywa. W Polsce kwota ta wyniosła ponad 3 mld złotych. By zapewnić funkcjonowanie korytarzy solidarnościowych przewodnicząca von der Leyen i prezydent Zełenski zdecydowali o powołaniu wspólnej platformy, która ma zapobiec powstawaniu zaburzeń na europejskim rynku" – przekonywał Wojciechowski.

Wojciechowski: blokada utrzymana, więcej na „korytarze solidarnościowe”

W kuluarach Wojciechowski mówił o zbliżającym się porozumieniu. Wystarczające poparcie na unijnym forum miałaby zyskać jego propozycja przeznaczenia dodatkowych środków na utrzymanie „korytarzy solidarnościowych” i utrzymanie blokady importu zboża na rynki pięciu granicznych państw UE.

„Na pewno konieczne jest przedłużenie zakazu po 15 września, który bardzo dobrze się sprawdził. Zakaz importu czterech rodzajów ziarna do pięciu krajów członkowskich Unii Europejskiej, w tym do Polski, przy zachowaniu tranzytu spowodował, że Ukraina zwiększyła swój eksport drogami lądowymi z 7,3 mln ton do 9,6 mln ton. Ukraina nie powinna mieć powodów do protestu wobec przedłużenia zakazu” – mówił Wojciechowski w Polskim Radiu 24.