"Polacy są za kompromisem aborcyjnym i za tym kompromisem jest większość" - przekonuje politolog z UKSW. Na dowód "Wiadomości" cytują sondaż IPSOS dla OKO.press ze stycznia 2018 roku. I cytują z błędem. TVP zaniżyła liczbę zwolenników zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. I to o ponad połowę

„Wiadomości” TVP przeszły nagłą metamorfozę. W sobotę 24 marca pisaliśmy o tym, jak telewizja publiczna przejęła język skrajnych środowisk anti-choice, dążących do zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Materiał w głównym wydaniu „Wiadomości” 23 marca – w Czarny Piątek – był zatytułowany „Za i przeciw zabijaniu nienarodzonych”. Prowadzący Michał Adamczyk mówił: „Zapowiadany jako marsz w obronie rzekomo deptanej godności kobiet w sumie zgromadził kilka tysięcy zwolenników i zwolenniczek prawa do zabijania nienarodzonych”.

Ale już w niedzielę, 25 marca, okazało się, że marsze i protesty za i przeciw zaostrzeniu przepisów to normalna sprawa w demokracji. I część demokratycznej debaty.

„Dyskusji by nie było, gdyby nie dwa obywatelskie projekty ustaw” – mówił w materiale „Debata o kompromisie aborcyjnym” red. Marcin Szypszak. „W każdej demokracji mamy różnego rodzaju konflikty, to jest jej część naturalna” – uspokajał ekspert dr Marcin Kotras, socjolog z Uniwersytetu Łódzkiego. Jako pierwsza o sprawie napisała gazeta.pl.

Głos z offu przypomniał, że za obywatelskim projektem „Ratujmy kobiety” – liberalizującym przepisy – głosowała część posłów PiS, zgodnie z obietnicą, że będą popierać wszystkie obywatelskie projekty w pierwszym czytaniu. Widzowie dowiadują się na czym polega „kompromis wypracowany 25 lat temu”. Nikt nie wspomina, że jego częścią jest „zabijanie nienarodzonych”, jak jeszcze w piątek nazwano aborcje ze względu na wady płodu.

„Polacy są za kompromisem aborcyjnym i za tym kompromisem jest większość” – przekonywał politolog z UKSW. Na dowód „Wiadomości” cytują sondaż IPSOS dla OKO.press ze stycznia 2018 roku. Cieszylibyśmy się z takiego dowodu uznania, gdyby nie to, że badania zacytowano z błędem:

Pierwsze dwie liczby się zgadzają, ale trzecia jest zaniżona o ponad połowę. W sondażu IPSOS dla OKO.press ze stycznia 2018 za zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej było 15 proc. badanych. Więcej niż kiedykolwiek wcześniej w naszych badaniach:

Stosunek do ustawy antyaborcyjnej

Prawo dopuszcza przerywanie ciąży w trzech przypadkach: zagrożenia dla życia lub zdrowia kobiety, ciężkiego upośledzenia lub choroby płodu, pochodzenia ciąży z gwałtu. Czy ustawę należałoby:

Dalej, już prawie bezbłędnie, zacytowano wyniki dla elektoratów partyjnych. Z których wynika, że zwolennicy PiS nie chcą zmian, a nawet, że niemal tyle samo osób chce zaostrzenia co liberalizacji.

„Wyraziste postawy mają mniej popularne partie opozycyjne i jest im na rękę wzbudzanie silnych emocji w tej kwestii”- mówił z kolei dr hab. Norbert Maliszewski z UKSW.

Ten wniosek nie jest zbyt trafiony – najpopularniejsze partie, czyli PiS i PO mają, zgodnie z naszym sondażem, dość wyraziste poglądy w tych kwestiach. W PiS, co prawda, większość elektoratu popiera tzw. kompromis, ale niewiele mniej – 26 i 28 proc. jest za liberalizacją i zaostrzeniem. PO, najpopularniejsza partia opozycyjna, jest aż w 51 proc. za liberalizacją.

Jak rozumiemy, TVP uznała, że na 26 proc. wyborców PiS, którzy chcą złagodzić zakazy w ustawie antyaborcyjnej, trzeba uważać. Na końcu materiału okazuje się bowiem, że zwolennicy liberalizacji to po prostu osoby „opowiadające się za szerszą niż dziś możliwością usuwania ciąży”. A nie mordercy.

Co ciekawe, tym razem „Wiadomości” prowadził ten sam co w piątek (sprawdziliśmy!) Michał Adamczyk, a autorem materiału był Marcin Szypszak – czyli autor materiału z piątku, o „zabijaniu nienarodzonych”.

Jesteśmy w OKO.press przeciwni zaostrzeniu przepisów antyaborcyjnych. I cieszymy się, że zwolenników zaostrzenia przepisów jest w Polsce niewielu. Gdy jednak zamawiamy lub cytujemy sondaż, cytujemy go wiernie i zgodnie z prawdą.

I tak – zaniepokoiło nas, że w sondażu, który dla OKO.press przeprowadził IPSOS w styczniu 2018 roku liczba zwolenników zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej wzrosła z 10 proc. do 15 proc. (a jeszcze w marcu 2017 było ich tylko 8 proc.).

A jednak przywoływaliśmy tę liczbę nawet w tytule artykułu. Tę samą praktykę polecamy „Wiadomościom”.


Zostań w domu. Myj ręce. Dbaj o innych.
OKO.press pilnuje zdrowia Polek i Polaków.

Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”. W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Masz cynk?