Ministerstwo Sprawiedliwości wysłało do sądów instrukcję, by sędziowie zignorowali uchwałę Sądu Najwyższego. Według pisma stosowanie się do niej miałoby "negatywne konsekwencje dla pracy sądów". "To wpływanie metodami administracyjnymi na kierunek orzecznictwa" - komentuje sędzia Piotr Gąciarek z warszawskiej "Iustitii"

W czwartek 8 stycznia 2020 prezesi sądów apelacyjnych i okręgowych w całej Polsce otrzymali pismo z Ministerstwa Sprawiedliwości. Departament Kadr i Organizacji Sądów Powszechnych poucza sędziów, by zignorowali uchwałę Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z 5 grudnia 2019 (nie mylić z wyrokiem Izby Pracy z 5 grudnia).

  • Zobacz treść uchwały SN

    ​Rozpoznanie sprawy w postępowaniu apelacyjnym przez skład trzyosobowy, w którym jednego z członków składu, niebędącego referentem, wyłonionego w drodze losowania (§ 50 ust. 1 w związku z § 54 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2019 roku. Regulamin urzędowania sądów powszechnych, Dz. U. z 2019 roku, poz. 1141), a przebywającego na planowanym urlopie wypoczynkowym, zgłoszonym do planu urlopów przed wyznaczeniem rozprawy apelacyjnej, zastępuje wyznaczony przez Przewodniczącego Wydziału zastępca, o którym mowa w § 72 ust. 1 Regulaminu urzędowania sądów powszechnych, stanowi naruszenie zasady niezmienności składu wynikającej z art. 47b § 1 i 2 ustawy o ustroju sądów powszechnych (jednolity tekst: Dz. U. z 2019 roku, poz. 52) i w konsekwencji prowadzi do nieważności postępowania z powodu rozpoznania sprawy przez skład orzekający sprzeczny z przepisami prawa (art. 379 pkt 4 k.p.c.).

    źr. strona SN

Izba Pracy, odpowiadając na pytanie prawne, orzekła wtedy, że w sytuacji, gdy jeden z członków trzyosobowego składu orzekającego w postępowaniu apelacyjnym jest na urlopie wypoczynkowym (zgłoszonym przed wyznaczeniem terminu apelacji) i zostaje zastąpiony, to stanowi to naruszenie zasady niezmienności składu i prowadzi do nieważności postępowania.

Skład wydający uchwałę był trzyosobowy. Oznacza to zatem, że uchwała nie ma mocy zasady prawnej i nie tylko nie wiąże sądów niższych instancji, ale nawet innych izb Sądu Najwyższego. Związany jest nią jedynie sąd zadający pytanie.

Ale mimo to uchwała SN nie spodobała się urzędnikom Ministerstwa Sprawiedliwości tak bardzo, że postanowili rozesłać do sądów okręgowych i apelacyjnych list, w którym piszą wprost, że podzielenie jej przez sądy odwoławcze i inne składy Sądu Najwyższego miałoby negatywne skutki „dla rozsądnej organizacji pracy sądów”.


W sobotę 11 stycznia 2020 o godz. 15:00 spod Sądu Najwyższego w Warszawie przez Krakowskie Przedmieście pod Pałacem Prezydenckim aż do Sejmu i Senatu przejdzie Marsz Tysiąca Tóg pod hasłem „Prawo do niezawisłości, prawo do Europy”. Będziemy w milczeniu protestować przeciwko ustawie „dyscyplinującej”, represjom wobec sędziów i prokuratorów oraz naruszaniu zasady państwa prawa i trójpodziału władz w Polsce oraz wyprowadzaniu Polski z europejskiej przestrzeni prawnej. Dołącz! OKO.press też tam będzie.


W piśmie urzędnicy MS argumentują, że ustanawianie takich zastępstw nie narusza zasady niezmienności składu orzekającego. Koronny argument pojawia się jednak na końcu pisma. Ministerstwo zaznacza, że w celu zacementowania takiego rozumienia przepisów znowelizowano (w ramach niesławnej ustawy dyscyplinującej) art. 55 ust. 4 ustawy o ustroju sądów powszechnych, gdzie wprost wprowadzono zasadę, że przepisy dotyczące przydziału spraw i zmian składu nie mogą być podstawą do podnoszenia zarzutu o nienależytym obsadzeniu sądu:

„Sędzia może orzekać we wszystkich sprawach w swoim miejscu służbowym, a w innych sądach w przypadkach określonych w ustawie (jurysdykcja sędziego). Przepisy o przydziale spraw oraz wyznaczaniu i zmianie składu sądu nie ograniczają jurysdykcji sędziego i nie mogą być podstawą stwierdzenia sprzeczności składu sądu z przepisami prawa, nienależytego obsadzenia sądu lub udziału osoby nieuprawnionej lub niezdolnej do orzekania w wydaniu orzeczenia”.

Ministerstwo każe iść na skróty?

„To pismo, to wyraźne wpływanie metodami administracyjnymi na kierunek orzecznictwa” – komentuje dla OKO.press sędzia Piotr Gąciarek, wiceprezes Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

I tłumaczy: „Dostajemy pisma z Ministerstwa, w których na przykład zwraca się uwagę na jakieś wyroki wydane przez Trybunał Praw Człowieka w Strasbourgu związane z przewlekłością postępowań, czy aresztowaniami tymczasowymi. To takie regularne wiadomości, które mają na cel edukacyjny. To jest inny przypadek: obowiązuje zasada niezmienności składu, ale nagle mówimy, że w zasadzie możemy sobie obsadzić kogoś innego i to nie będzie naruszenie przepisu rangi ustawowej”.

Gąciarek: „Ministerstwo ze względów czysto praktycznych próbuje zachęcać sędziów, żeby chodzili na skróty. I to może się bardzo źle skończyć”.

O piśmie Ministerstwa poinformowaliśmy również rzecznika Sądu Najwyższego, sędziego Michała Laskowskiego:

„Takie pisma zdarzały się w okresie PRL-u, które pisał pan Minister Sprawiedliwości. Informował na przykład, że jest jakiś projekt zmiany ustawowej i żeby w związku z tym coś robić, lub od czegoś się powstrzymać. Ale od od 1990 roku nie słyszałem o takiej praktyce”.

Dalej Laskowski: „Myślę, że to może być rodzaj informacji o tym projektowanym przepisie, który znalazł się w tej ustawie. To jest chyba problem praktyczny, który wynika z losowania spraw przy użyciu tajemniczej maszyny w Ministerstwie Sprawiedliwości i tego, że to w praktyce rodzi mnóstwo problemów związanych z sytuacjami losowymi, z urlopami. I próbuje się w odwrotnym kierunku, czyli wprowadzać regulację, która ma osłabić zasadę bezwzględnego przydzielania spraw”.

Poniżej skany pełnego pisma Ministerstwa Sprawiedliwości

  

Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Absolwentka Prawa i Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała m.in. w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym. Pisze o polityce i mediach. Prowadzi relacje LIVE w mediach społecznościowych.


Komentarze

  1. Krzysztof Zawadzki

    dobre, choć bardzo amatorskie jak na pochodzące od znawcy prawa zdanie o tym, że uchwała jest sprzeczna "z linią orzeczeniczą ugruntowaną już XIX wieku". Uśmiałby się ktoś znający orzecznictwo XIX w sprawie trójpodziału władzy. Czas na zamknięcie sądów. One przestają być potrzebne. PiS powie obywateli przy okienku, że sprawę jego rozstrzygnięto zgodnie z linią orzeczniczą ugruntowaną już w XIII w.
    Nawet zabawne są to głupoty pochodzące z ministerstwa prawie 40 milionowego kraju należącego do Unii Europejskiej. Ale też uświadamia, że na naukę nigdy nie jest za późno. Widać, że z odejściem (?) Piebiaka i jego przyjaciół, ministertstwo straciło swoje najtęższe umysły.

  2. Krzysztof Zawadzki

    Z ciekawostek. Sędzia Pawłyszcze już wówczas pracownik ministertwa mówił w 2017 r. tak, : "Jestem przekonany, że w krajach, w których wymiar sprawiedliwości cieszy się zaufaniem, to nie sędziowie decydują o tym, kto zostanie sędzią."

    Ok. czyli reformę robimy działamy i patrzymy czy mieliśmy rację. No to spójrzmy z perspektywy czasu na inny fragment wypowiedzi z tekstu z 30.1.2017 r. gazety prawnej z okresu pierwszego etapu niszczczenia niezlaeżności sądownictwa w 2017 r. /Pawłyszcze "[p]odkreślił, że niezdrowe relacje między sędziami a politykami, jeśli się w ogóle pojawią, to najwcześniej za kilkanaście lat. A zagrożenia dla niezawisłości, które generuje obecny system zarządzania sądami, są już teraz. Bo w jego opinii sądy przeszły na ręczne sterowanie przydziałem spraw przez przewodniczących wydziałów."

    • Ziobro, jak Ty zdolales ukonczyc studia? Jak sie to udalo Twoim wspolpracownikom? To pismo to jest taki wykwit ignorancji, a zarazem arogancji, ze bedzie z pewnoscia omawiane ze studentami na wydzialach prawa, jako przyklad degeneracji praworzadnosci.

  3. Zenon Nowak

    "Il Duce ha sempre ragione" Punkt chyba siódmy dekalogu faszystowskiego. Oczywiście Wódz nie może decydować o wszystkim. Zależnie od rangi zagadnienia rację ma zawsze odpowiedniego szczebla członek Partii Faszystowskiej. Trójpodział władz, niezawisłość sędziów to fanaberie rodem z burżuazyjnego porządku który zakładał jakiś instytucjonalny galimatias i my, suwerennyLUD, ten galimatias raz na zawsze odrzuciliśmy. Teraz o wszystkim decyduje LUD, bezpośrednio. Dzięki Wodzowi który LUD uosabia,dzięki Wodzowi który nie pragnie niczego czego by lud nie pragnął. Pomiędzy LUDEM a Wodzem istnieje święty, bezpośredni związek który sprawia, że LUD to Wódz, a Wódz to Lud.Faszystowskie Państwo opiera się na tej niewymagającej żadnego instytucjonalnego pośrednictwa jedności LUDU i Wodza. W ten sposób i tylko w ten sposób można urzeczywistnić zasadę LUDOWŁADZTWA. Dlatego występowanie przeciwko Wodzowi czy sprawującym władzę członkom Partii jest zdradą LUDU. A bezwarunkowy nakaz posłuszeństwa wobec woli Wodza jest jednocześnie spełnieniem woli LUDU. Bo czego LUD pragnie? LUD pragnie by go słuchano! I by to co dzieje się w państwie działało dla jego dobra! Nic więcej! Wystarczy więc powiedzieć LUDOWI, ze od tej chwili Wódz i Partia będą słuchać i spełniać wolę PROSTEGO CZŁOWIEKA i P.C. będzie szczęśliwy i z całego serca będzie popierał Wodza i Partię. Tymczasem wrogowie LUDU zwyczajnie mataczą i odmawiają LUDOWI prawa do bycia panem we własnym kraju i prawa do wolności od wyzysku zasłaniając się jakąś wydumaną "praworządnością". Na szczęście Wódz i Partia zrobili porzadek z wrogami LUDU i LUD teraz rządzi bezpośrednio. W osobie Wodza oczywiście i Partii.

  4. Jacek Doliński

    Jeżeli:
    premierka decyduje o tym, że prawomocny wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie zostanie opublikowany, a tym samym nie może wejść w życie;
    – urzędniczka sejmowa w randze ministra od kilku miesięcy odmawia wykonania prawomocnego wyroku NSA;
    – urzędnik Ministerstwa nieSprawiedliwości nakazuje ignorować uchwałę SN –
    to znaczy, że w Polsce nie mamy już sądownictwa.

Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!