Prawa autorskie: Kuba Ociepa / Agencja GazetaKuba Ociepa / Agencj...
16 marca 2019

Kuratorka Nowak: Deklaracja LGBT+ to "propagowanie pedofilii". RPO żąda konsekwencji dyscyplinarnych

"Brak reakcji to przyzwolenie" - pisze do min. Zalewskiej Adam Bodnar. Domaga się konsekwencji dyscyplinarnych za homofobiczny wpis kurator Barbary Nowak, która deklarację LGBT+ uznała za propagowanie pedofilii i krzywdzenie dzieci. "Kuratorzy oświaty są zobowiązani przeciwdziałać dyskryminacji i dawać przykład działania na rzecz praw człowieka" - uważa RPO

RPO odniósł się do wpisu małopolskiej kuratorki oświaty Barbary Nowak, która 20 lutego 2019 oceniała na Twitterze podpisaną przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego deklarację LGBT + i Standardów Edukacji Seksualnej WHO:

"czy [Trzaskowski] wspomniał, że to propagowanie między innymi pedofilii?" oraz "Warszawiacy, dlaczego godzicie się na krzywdzenie waszych dzieci?"

"Powyższa wypowiedź ma w mojej opinii wymiar homofobiczny, a użyte przez Panią Kurator porównania i sugestie są obraźliwe i wymierzone w godność osób LGBT" - pisze do Minister Edukacji Adam Bodnar.

Zdaniem RPO "istnieją przesłanki", by uznać tę wypowiedź za

"przejaw mowy nienawiści ze względu na orientację seksualną, która stanowiąc w każdym przypadku niedopuszczalne naruszenie praw człowieka, używana w toku debaty publicznej może prowadzić do szczególnie niebezpiecznych konsekwencji".

RPO zwraca się więc do minister Zalewskiej o zajęcie stanowiska i "zastosowanie przewidzianych w przepisach prawa środków dyscyplinarnych" wobec małopolskiej kuratorki oświaty.

Kim jest Barbara Nowak?

Barbara Nowak nominację na stanowisko kuratorki odebrała 14 marca 2016 roku, niedługo po tym, jak w grudniu 2015 Sejm zmienił zasady ich wybierania. Kuratorzy mają obecnie większe kompetencje, nie muszą już mieć doświadczenia w nadzorze pedagogicznym. A wskazuje ich minister edukacji.

Wszystko po to, żeby zwerbować wiernych obrońców pisowskiej moralności i reformy edukacji. Nowak jest w tym kontekście odpowiednią osobą, na odpowiednim stanowisku.

Więcej o Barbarze Nowak pisaliśmy tutaj:

"W demokratycznym państwie szkoła ma być instytucją neutralną politycznie i światopoglądowo" - deklarowała Nowak w maju 2017. W ten sposób krytykowała gminy, które wysyłały do szkół i przedszkoli mejle z informacją o Marszu Wolności organizowanym przez opozycję.

Mniej więcej to samo mogli mówić rodzice oburzeni wystawą o katastrofie smoleńskiej z makietą Polski podzielonej na pół przez wbity fragment samolotu. Wystawę Nowak zorganizowała w Szkole Podstawowej nr 85 w Krakowie, gdy była tam jeszcze dyrektorką. Zorganizowała też na szkolnym korytarzu kącik patrona (ks. Kazimierza Jancarza) pełen krzyży i haseł: Bóg, honor, solidarność wraz z informacją, że regał, na którym stała wystawa ufundował radny PiS.

Jako broniąca neutralności politycznej i światopoglądowej kurator wsławiła się między innymi tym, że:

  • zarządziła kontrolę w placówce, która chciała wynająć krytycznie nastawionym do reformy rodzicom salę na debatę o skutkach wprowadzanych zmian;
  • od szkół oczekuje wychowywania w duchu patriotycznej „dumy” i katolickiej moralności, a uroczystości szkolne najchętniej rozpoczyna w Kościele;
  • zablokowała spotkanie z prof. Wiktorem Osiatyńskim;
  • wezwała dyrektorów małopolskich szkół na dywanik za organizowanie warsztatów antyprzemocowych (dwójka z nich miała nawet postępowania dyscyplinarne);
  • zaciekle broni pisowskiej reformy edukacji;
  • krytykowała Czarny Protest, ale też samą ideę rozmawiania z dziećmi o prawach kobiet;
  • jest członkinią Rady Politycznej PiS i manifestacyjnie popiera partię ("Nie będę poprawna politycznie i kryć swoich poglądów" - mówiła przy okazji wyjazdu na obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej).

Innymi ciekawymi inicjatywami Nowak była na przykład propozycja nagrodzenia kibiców Legii za "powstańczą" oprawę z małym chłopcem z pistoletem przy głowie. Inne były odczucia UEFA, która wszczęła wobec Legii Warszawa postępowanie dyscyplinarne.

Warto przeczytać. Polecam

20 lutego 2019 roku kuratorka oświaty Barbara Nowak publikuje na swoim Twitterze:

"Czy Rafał Trzaskowski poinformował czym lgbt jest naprawdę? CZY WSPOMNIAŁ, ŻE TO PROPAGOWANIE MIĘDZY INNYMI PEDOFILII? Sprzedaje się ludziom kłamstwa, że to walka o równe prawa dla homoseksualistów. WARSZAWIACY DLACZEGO GODZICIE SIĘ NA KRZYWDZENIE WASZYCH DZIECI?!"

Ten wpis zniknął już z Twittera, ale wciąż można przeczytać inny, opublikowany tego samego dnia. "Warto przeczytać o standardach WHO. Polecam" - pisze w nim Nowak, linkując fragment komentarza Zbigniewa Barcińskiego, prezesa katolickiego Stowarzyszenia Pedagogów Natan.

Czytamy w nim między innymi:

  • "Śmiało można wysnuć wniosek, że w edukacji seksualnej według WHO chodzi o to, aby dzieci jak najszybciej podjęły współżycie seksualne z różnymi partnerami i w różnych konfiguracjach";
  • "Można powiedzieć, że dziecko skoncentrowane na seksie jest ideałem autorów i zwolenników edukacji seksualnej. Trzeba jasno powiedzieć, że jest to idea pedofilska. Standardy seksualne WHO mają za zadanie zrobić z nauczycieli i pedagogów pedofilii";
  • "Warto zwrócić uwagę na to, że dokument "Standardy edukacji seksualnej w Europie"[...], jest namawianiem dorosłych, aby w sposób zorganizowany molestowali seksualnie dzieci, aby zachęcali dzieci do nauki masturbacji" - co według autora jest karalne, bo podpada pod paragraf doprowadzania małoletnich do innych czynności seksualnych.
View post on Twitter

Warto przeczytać, o co naprawdę chodzi w standardach WHO. OKO.press poleca.

Konieczne sankcje dyscyplinarne

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Minister Edukacji Anny Zalewskiej z wnioskiem o zabranie stanowiska w sprawie kurator Nowak i zastosowanie wobec niej odpowiednich środków dyscyplinarnych

"Mając na uwadze, że polska polityka oświatowa i zawarte w niej cele kształcenia kładą szczególny nacisk na kształtowanie wśród uczniów postaw otwartości i tolerancji, a także na budowanie szacunku dla ludzkiej godności, w mojej ocenie kuratorzy oświaty są zobowiązani przeciwdziałać dyskryminacji i dawać przykład działania na rzecz praw człowieka - tym bardziej więc działania z tymi prawami zgodnego" - uzasadnia swój wniosek Rzecznik Praw Obywatelskich.

"Wszelkie przejawy nierównego traktowania w postępowaniu osób pełniących tę funkcję powinny więc spotkać się ze sprzeciwem i odpowiednimi sankcjami dyscyplinarnymi.

Brak reakcji może być oznaką przyzwolenia na postępowanie sprzeczne z podstawowymi założeniami reprezentowanego przez kuratora systemu oświaty, w tym z celem zapewnienia wszystkim uczniom bezpiecznych warunków do nauki i rozwoju".

RPO wspomina o sytuacji uczniów LGBT w polskich szkołach, którzy są grupą szczególnie narażoną na dyskryminację i przemoc, które "mogą nie tylko powodować u nich poczucie wykluczenia oraz problemy z rozwojem i nauką, ale nawet prowadzić do tak tragicznych konsekwencji jak samobójstwo".

Według badań Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej, na które powołuje się rzecznik:

69 proc. uczniów z Polski, biorących udział w badaniu, „zawsze” albo „często” doświadczyło albo było świadkiem negatywnych komentarzy albo czynów wobec osób LGBT, ze względu na orientację seksualną lub tożsamość płciową, ze strony innych uczniów.

"Jednym z podstawowych zadań kuratorów oświaty jest więc zapewnienie, aby polskie placówki edukacyjne były wolne od homofobii i transfobii, a wypowiedzi, które te negatywne zjawiska potęgują, nie mogą pozostać bez konsekwencji" - pisze RPO.

RPO: kształtujemy normy zachowań

"Brutalizacja języka, a także tendencja do porzucenia dialogu na rzecz radykalnych opinii opartych na stereotypach, mogą wywoływać i potęgować u odbiorców uczucie wrogości i nienawiści wobec określonych grup mniejszościowych. Szerzone w ten sposób uprzedzenia stanowią więc realne zagrożenie dla fundamentów demokracji i wymagają stanowczej reakcji" - ocenia RPO, który w ramach walki z mową nienawiści proponował między innymi poszerzenie definicji ściganych z urzędu przestępstw motywowanych uprzedzeniami o te wymierzone w osoby LGBT.

"Nie pozostawia wątpliwości, że język debaty publicznej ma niebagatelny wpływ na kształtowanie norm społecznych, wyznaczanie wzorców zachowań i budowanie społecznej świadomości. Wszyscy uczestnicy tej debaty powinni czuć się odpowiedzialni za dbanie o jej poziom oraz wyeliminowanie z niej języka nienawiści, lekceważenia i pogardy".

"Osoby pełniące funkcje publiczne mają w tym zakresie szczególne powinności" - podkreśla RPO. "Poza obowiązkiem działania w graniach prawa muszą postępować także ze świadomością, że kształtują normy zachowań właściwych społecznie".

Rzecznik powołał się na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który wskazał m.in., że wypowiedzi osób pełniących funkcje publiczne mogą w sposób nadmierny kolidować z wykonywaniem innych praw zagwarantowanych Konwencją, a zatem

"korzystając z wolności słowa, osoby te powinny wykazywać się powściągliwością, świadome tego, że ich wypowiedzi mogą zostać uznane przez podległych im urzędników państwowych jako drogowskazy kierunków działania".

Udostępnij:

Marta K. Nowak

Absolwentka MISH na UAM, ukończyła latynoamerykanistykę w ramach programu Master Internacional en Estudios Latinoamericanos. 3 lata mieszkała w Ameryce Łacińskiej. Polka z urodzenia, Brazylijka z powołania. W OKO.press pisze o zdrowiu, migrantach i pograniczach więziennictwa (ośrodek w Gostyninie).

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne