0:00
01 stycznia 2021

Obywatele RP wytrwali, policja odpuściła. Na Nowy Rok życzą: „Żeby to k….two zniknęło wreszcie”

"Chciałbym Państwu życzyć, żeby, za przeproszeniem, to k....stwo zniknęło wreszcie" - życzył czytelniczkom i czytelnikom OKO.press Paweł Kasprzak, jeden z liderów Obywateli RP. Krótko potem policja uwolniła protestujących z kotła, w którym trzymała ich od godz. 19 sylwestrowego wieczora

Wydrukuj

Od godz. 19:00 policja trzymała w kordonie Obywateli RP i innych protestujących przeciwko sylwestrowej i noworocznej godzinie policyjnej. Choć protestujący przywitali Nowy Rok otoczeni przez funkcjonariuszy, to było radośnie: był szampan, muzyka i tańce.

Około godz. 00:45 już 2021 roku policjanci odpuścili - zaczęli się rozchodzić, nie wylegitymowali Obywateli RP i pozwolili im spokojnie odejść. Jak dowiedział się reporter OKO.press, podobne sytuacje zdarzały się już w przeszłych protestach Obywateli RP.

Według nieoficjalnych informacji OKO.press, na miejscu pojawili się prawnicy, którzy wynegocjowali takie rozwiązanie z policyjnym zespołem antykonfliktowym i komendą.

Krótko wcześniej Paweł Kasprzak, jednen z liderów Obywateli RP, złożył życzenia czytelnikom i czytelniczkom OKO.press.

"Chciałbym Państwu życzyć, żeby, za przeproszeniem, to kurestwo zniknęło wreszcie" - powiedział.

"A tym, którzy, jak tu obecni, uprawiają zawód rewolucjonisty od lat, żeby zdali sobie sprawę, że to pasmo niepowodzeń to jest normalny los rewolucjonisty, bo on polega na waleniu głową w ścianę. I to się nie udaje, frustruje, rodzi uczucie porażki, a udaje się tylko raz. I wtedy rewolucjonista może wrócić do domu, do rodziny, do swoich normalnych zajęć. Ja o tym marzę i myślę sobie, że

tego właśnie mógłbym Państwu życzyć: żeby tacy wariaci, jak ja, wrócili do domu i żeby wreszcie w Polsce było normalnie i spokojnie" - dodał Kasprzak.

"Nie można ograniczać naszych praw, nikt nie ma takiej władzy”

Od godz. 19:00 31 grudnia 2020 roku do godz. 06:00 1 stycznia 2021 roku obowiązuje zakaz przemieszczania się nazywany „godziną policyjną”. Został on wprowadzony rozporządzeniem Rady Ministrów, które weszło w życie 18 grudnia.

Problem w tym, że zakaz jest niezgodny z prawem, ponieważ gwarantowaną przez art. 52 Konstytucji RP wolność poruszania się można ograniczyć jedynie ustawą, a nie rozporządzeniem.

Nie wszyscy jednak chcieli się podporządkować prawu, które – de facto – jest bezprawne. Dlatego w Warszawie na Placu de Gaulle’a protestowali Obywatele RP i działaczki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

Protest na Rondzie de Gaulle’a zaczął się ok. godz. 18:30. Według informacji podanych przez Policję, nie był wcześniej zgłoszony. Obywatele RP stanęli z dużym, biało-czarnym transparentem z hasłem „Obywatelskie zatrzymanie godziny policyjnej”.

„Nie może być godziny policyjnej, nie może być zakazu [przemieszczania się – red.], bo to jest wbrew Konstytucji. Nie ma ustawy, jest tylko zarządzenie. Zarządzenia nie mają tej mocy prawnej co Konstytucja” – mówiła OKO.press jedna z Obywatelek RP.

„Respektowalibyśmy zakaz, gdyby został wprowadzony stan nadzwyczajny. Nie można ograniczać naszych praw, nikt nie ma takiej władzy” – dodała.

Udostępnij:

Hanna Szukalska

Architektka, dziennikarka i psycholożka. Pisze m.in. o psychologii, psychiatrii i planowaniu przestrzennym. Relacjonuje protesty. Robi ilustracje i infografiki.

Robert Jurszo

Dziennikarz i publicysta. W OKO.press pisze o ochronie przyrody, łowiectwie, prawach zwierząt, smogu i klimacie oraz dokonaniach komisji smoleńskiej. Stały współpracownik miesięcznika „Dzikie Życie”.

Maciek Piasecki

Maciek Piasecki (1988) – studiował historię sztuki i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim, praktykował m.in. w Instytucie Kultury Polskiej w Londynie. W OKO.press relacjonuje na żywo protesty i sprawy sądowe aktywistów. W 2020 r. relacjonował demokratyczny zryw w Białorusi. Stypendysta programu bezpieczeństwa cyfrowego Internews.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne