0:00
20 kwietnia 2017

Polacy i Polki w ogromnej większości chcą, by sędziów wybierali sędziowie. Sondażowa klęska Ziobry

Sondaż Kantar Public nie zostawia wątpliwości: Polacy chcą, żeby wybór sędziów należał do nich samych, a politycy nie mieli na to wpływu. Walkę z sędziowską niezależnością popiera znikoma mniejszość, zwłaszcza gdy respondent wyobraża sobie, że sam miałaby stanąć przed sądem. Akcja Demokracja pyta polityków PiS na billboardach, czy poprą zamach na KRS

Wydrukuj

W chwili gdy OKO.press publikuje wyniki sondażu Kantar Public, zamówionego przez fundację Akcja Demokracja, trwa konferencja prasowa fundacji. Akcja Demokracja zwraca się do opinii publicznej z apelem o odrzucenie zamachu PiS na niezależność sądów.

Dotyczy to zarówno nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, dzięki której to politycy (de facto sejmowa większość) decydowaliby o wyborze sędziów KRS, jak i projektu Zbigniewa Ziobry, by to on - jako minister sprawiedliwości - mianował prezesów sądów.

Akcja Demokracja przedstawia też wyniki swego sondażu. Widać z nich rzadką w badaniach jednomyślność: opinia publiczna w ogromnej większości jest za tym, żeby wybór sędziów należał do środowiska sędziów, a politycy nie mieli na to wpływu. Ledwie 12 proc. (w pierwszym, ogólnym pytaniu) i 6 proc. (w drugim, gdy badani mieli postawić się w sytuacji podsądnych) popiera rozwiązania, które proponuje PiS - na obu wykresach zaznaczone na czerwono.

Trudno o bardziej jednoznaczną odpowiedź opinii publicznej na propozycje "reform Ziobry".

Dwa pytania, jedna odpowiedź

Kantar Public (dawniej TNS) 30 marca 2017 roku postawił badanym dwa pytania. W pierwszym pytał o ogólny pogląd na temat wyboru sędziów, w drugim odnosił ogólny problem do konkretnego doświadczenia badanych. W tym drugim przypadku odrzucenie projektu Ziobry idzie jeszcze dalej.

Akcja Demokracja 1
Akcja Demokracja 1

Sondaż daje klarowny obraz zależności socjoekonomicznych. Zwiększenia wpływu polityków na wybór sędziów nie popiera żadna grupa, ale nieco więcej jest takich osób wśród ludzi starszych (w wieku 50-59 lat - 17 proc.), uboższych (o miesięcznym dochodzie netto 1000-2000 zł - 14 proc.).

Poparcie dla wariantu, w którym politycy nie mają żadnego wpływu na wybór sędziów, rośnie wraz z wykształceniem: od 32 proc. osób z podstawowym i 42 proc. - zawodowym, 53 proc. - średnim i 64 proc. - wyższym oraz wraz z zamożnością: do 1000 zł dochodu - 41 proc. i ponad 3000 zł - 66 proc. Za wariantem "zero wpływu" najrzadziej opowiadają się mieszkańcy wsi (36 proc.).

Nieco większa, choć wciąż bardzo mała, jest zatem akceptacja dla projektów Zbigniewa Ziobry w grupach, które silniej popierają PiS. Jak wynika z wielu sondaży, PiS ma obecnie typowy "elektorat ludowy": na Kaczyńskiego głosują przede wszystkim ludzie mniej wykształceni, mieszkańcy wsi i osoby starsze.

Jeszcze wyrazistsze są odpowiedzi, gdy badani mieli zejść z poziomu ogólnych postaw na poziom (wyobrażonego) własnego doświadczenia w roli podsądnych.

Akcja Demokracja 2
Akcja Demokracja 2

Sondaż OKO.press mieszał politykę, ten jest czysty

W marcowym sondażu OKO.press sprawdzaliśmy stosunek badanych do polityki rządu. Na pytanie, czym jest „polityka rządu PiS wobec sądów i sędziów”, badani mieli do wyboru dwie odpowiedzi:

  • (1) „Próba ograniczenia przywilejów środowiska, które nie liczy się z żadną inną władzą i nie potrafi się samo zreformować” oraz
  • (2) „Niedopuszczalna próba naruszenia zasad państwa prawa i przejęcia kontroli polityków nad sądownictwem”.

W takim - politycznym - sformułowaniu, poparcie dla opcji nr 1 Zbigniewa Ziobry sięgnęło 39 proc., wariant państwa prawa (nr 2) wybrało 51 proc. W elektoracie PiS za Ziobrą było aż 74 proc., za państwem prawa - tylko 14 proc.

Sondaż Kantar Public pokazuje jednak, że odcedzone od postaw politycznych przekonania Polaków i Polek są bardziej jednoznaczne: ogromna większość wolałaby, żeby sądownictwo zostawić w rękach samych sędziów, a wpływ polityków ograniczyć do minimum.

Akcja Demokracja: Kaczyński kontra Kaczyński

Publikacja sondażu - finansowanego ze zbiórki wśród aktywistów - wpisuje się w drugą odsłonę akcji fundacji Akcja Demokracja, która protestuje przeciw upolitycznieniu sądów. Na początku kwietnia 2017 roku Akcja Demokracja wywiesiła w kilku miejscach w Polsce billboardy z dwoma cytatami.

Pierwszy to wypowiedź prezydenta Lecha Kaczyńskiego z 2010 roku: "Popierany przeze mnie postulat utworzenia Krajowej Rady Sądownictwa stanowił ważny krok na drodze do uczynienia z Polski demokratycznego państwa prawa". Drugi zawierał wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego z 8 marca 2017 roku: "Krajowa Rada Sądownictwa to instytucja postkomunistyczna".

Na bilbordach, które zawisną dziś (20 kwietnia 2017) w Łodzi, Poznaniu, Krakowie i Włocławku, znajdą się wyniki omawianego wyżej sondażu, cytat z Lecha Kaczyńskiego oraz skierowane do trojga posłów PiS z komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka pytanie, czy są za zniszczeniem niezależności KRS.

W Krakowie Akcja Demokracja pyta wprost, po nazwisku - Małgorzatę Wassermann, w Łodzi - Waldemara Budę, w Poznaniu - Bartłomieja Wróblewskiego.

Sondaż Kantar Public, ogólnopolska reprezentatywna próba 1000 mieszkańców Polski w wieku 15 plus, wywiady telefoniczne wspomagane komputerowo (CATI), 30 marca 2017.

Udostępnij:

Piotr Pacewicz

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne