0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Zrzut ekranu z relacji Konfederacji Korony Polskiej na FB. Grzegorz Braun podczas spotkania w Szczecinie. Pierwszy z prawej -Mateusz Piskorski. Drugi z lewej - Tomasz Sommer.Zrzut ekranu z relac...

Skrajnie prawicowy polityk Grzegorz Braun, którego pierwszy proces karny rozpoczął się w grudniu, coraz intensywniej informuje o swoich politycznych planach wyborczych na 2027 rok. Najpierw wypowiadał się na temat paktu senackiego, który miałby łączyć jego ugrupowanie, Konfederację Korony Polskiej, z innymi środowiskami, np. z Bezpartyjnymi Samorządowcami Marka Wocha. Niedawno zaproponował nawet, by Konfederacja Korony Polskiej poszła do Senatu w ramach porozumienia z PiS-em.

Braun nie zamierza poprzestać na wyższej izbie parlamentu. Od kilku tygodni na swoich spotkaniach zapowiada, kto znajdzie się na listach sejmowych Konfederacji Korony Polskiej. Podczas spotkania w Szczecinie w grudniu pojawił się w towarzystwie Tomasza Sommera, redaktora naczelnego skrajnie prawicowego pisma „Najwyższy Czas” (wcześniej redagowanego przez Janusza Korwin-Mikkego), oraz Mateusza Piskorskiego. I, jak się okazało, ich obecność byłą związana właśnie z planami na najbliższe wybory do Sejmu.

Proces o szpiegostwo wciąż trwa

Mateusz Piskorski to były poseł Samoobrony (w latach 2005-2007) oraz współzałożyciel i lider prorosyjskiej partii Zmiana. W maju 2016 został zatrzymany przez ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji i Chin. Przebywał w areszcie przez trzy lata, w końcu wypuszczono go za kaucją.

Jego proces za szpiegostwo wciąż trwa.

Proces jest utajniony, dlatego nie wiadomo, na jakim obecnie etapie znajduje się ta sprawa ani jakie dowody przeciwko Piskorskiemu przedstawiono. Choć z wypowiedzi byłego posła wynika, że ostatecznie jest on oskarżony nie tyle o przekazywanie informacji rosyjskim służbom, leczy o wpływanie na polską opinię publiczną, czyli o bycie agentem wpływu.

Piskorski po wyjściu z aresztu wrócił do swojej publicznej, prorosyjskiej aktywności. Publikuje w sympatyzującym z Rosją portalu „Myśl Polska”. Przetłumaczył na język polski książkę prokremlowskiego rosyjskiego filozofa-nacjonalisty Aleksandra Dugina. Wypowiada się dla propagandowych białoruskich i rosyjskich mediów. Doskonale to widać na kanale na Telegramie, na którym Piskorski publikuje w języku polskim i rosyjskim oraz udostępnia nagrania z własnymi wypowiedziami dla rosyjskojęzycznych mediów.

Jeden z występów Mateusza Piskorskiego dla rosyjskich mediów, zrzut ekranu z aplikacji Rutube

W 2021 roku dziennikarzowi rosyjskiego „Sputnika” opowiadał o swoim zatrzymaniu i pobycie w areszcie. „Jechałem na lotnisko – były moje urodziny i planowałem je świętować w Moskwie” – mówił. Dziś Piskorski do Moskwy nie jeździ, bo wciąż ma zakaz opuszczania kraju. Ale nie przeszkadza mu to w udzielaniu komentarzy rosyjskim mediom.

Braun: „Reaktywacja polityczna”

Podczas szczecińskiego spotkania europoseł Grzegorz Braun przedstawił zarówno Sommera, jak i Piskorskiego jako „skrzydłowych” swojego „frontu gaśnicowego”. Tak ów polityk określa środowiska, które z nim współpracują. Stwierdził, że Sommer i Piskorski mają inne poglądy na różne tematy. I od razu dodał: „Mam nadzieję, że ten spór będzie prowadzony w ramach szerokiego pluralizmu w przepotężnym klubie poselskim Konfederacji Korony Polskiej w Sejmie następnej kadencji”.

A potem wprost powiedział, że

dąży do „całkowitej reaktywacji politycznej” Piskorskiego, czyli „podjęcia przezeń mandatu, który wcześniej sprawował”.

Mateusz Piskorski 20 lat temu był posłem Samoobrony i doradcą Andrzeja Leppera.

„Jest moim marzeniem, żeby właśnie tacy kandydaci szerokiego frontu gaśnicowego weszli do Sejmu” – mówił Braun, wskazując na Sommera i Piskorskiego. I dodał, odnosząc się już tylko do Piskorskiego: „Nie ma wyroku, który by pana posła pozbawiał praw wyborczych, czynnego, biernego. Ma, owszem, ponieważ ta sprawa w sądzie ciągle trwa, ma przyaresztowany paszport. (…) Ale pełnią praw wyborczych się cieszy.

I będę z dumą prezentował państwu takie właśnie kandydatury na waszych posłów na Sejm tej i daj Boże następnych kadencji”.

Marzenia o antysystemie

Braun zapowiedział, że w każdym okręgu wyborczym na listach jego ugrupowania znajdą się ludzi „nieprzeciętni”. „Będą to najpiękniejsze, najciekawsze, najbardziej obfitujące w indywidualności listy, na których zawsze się znajdą polscy państwowcy” – przekonywał.

Przeczytaj także:

Europoseł snuł też swoją wizję polskiej sceny politycznej: „Liczę na to, że szerokim frontem gaśnicowym wróci do polskiej polityki wyautowany z niej autentyczny antysystem. W tym właśnie Samoobrona Andrzeja Leppera (…), LPR, ZChN, PJJ, Prawica Rzeczypospolitej, różne formacje. A jednocześnie w tym samym szerokim froncie powiewa dumnie i powiewać będzie sztandar korwinizmu, czyli formacje wolnościowe, UPR, wcześniej jeszcze Stronnictwo Polityki Realnej, Kongres Nowej Prawicy”.

Na spotkaniu obecny był wnuk Andrzeja Leppera, Wojciech Lepper.

Grzegorz Braun w sposób typowy dla siebie zarysował też oś wyborczą: „Kto za Polską, a kto za landem eurokołchozowym, kto za Polską, a kto za ukropolem, ukropolinem. Kto za kolonią, bantustanem anglosaskim, kto za suwerennością, a kto za podległością”.

Piskorski: „Szczytny cel”

„Szczytny jest ogromnie cel zajęcia tego pałacu (chodziło o budynek parlamentu – przyp. aut.), wygonienia ich stamtąd i zaproszenia wszystkich Polaków do porządnego, polskiego stołu” – tak na zapowiedzi Brauna odpowiedział Mateusz Piskorski. – „Andrzej Lepper był dla mnie politycznym ojcem. Był człowiekiem, któremu bardzo wiele zawdzięczam. Bo jakiś tam sobie chłopak ze Szczecina, niepozorny, nagle zapraszany jest przez Andrzeja Leppera na listy… To podobnie jak teraz pan prezes Braun. On zaprasza na listę jakiegoś tam szpiega, obsmarowywanego, obsobaczanego wszędzie i mówi, że chce, żeby ten mój potencjał wykorzystać”.

Mateusz Piskorski podczas wywiadu dla białoruskiej państwowej stacji Belarus1. Zrzut ekranu

Grzegorzowi Braunowi nie przeszkadza, iż Mateusz Piskorski jest sądzony w procesie karnym, być może dlatego, że on sam także ma sprawę karną. Proces przeciwko Braunowi rozpoczął się 8 grudnia 2025 roku. Prokuratura postawiła mu siedem zarzutów, w tym:

  • publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej,
  • złośliwe przeszkadzanie publicznemu wykonywaniu aktu religijnego,
  • naruszenie nietykalności osobistej,
  • użycie przemocy fizycznej,
  • zniszczenie mienia.

Będą kolejne procesy

Toczy się też drugie prokuratorskie śledztwo przeciwko Braunowi. Dotyczy ono przede wszystkim najścia na szpital w Oleśnicy i zaatakowania lekarki Gizeli Jagielskiej (Braun nazwał to „zatrzymaniem obywatelskim”). Śledczy zajmują się także zniszczeniem przez polityka dziesięciu plakatów dotyczących osób LGBT. Braun czarną farbą namalował na nich napis „Stop propagandzie zboczeń”. Zdarzenie miało miejsce 18 marca w Opolu.

Zaś pion śledczy IPN prowadzi śledztwo związane z podważaniem przez polityka zbrodni Holocaustu.

Grzegorz Braun już od kilku miesięcy otwarcie nawiązuje współpracę z osobami sympatyzującymi z Rosją. Promował książkę Agnieszki Piwar – byłej dziennikarki, której artykuły publikował rosyjski propagandowy Sputnik jeszcze wtedy, kiedy miał swoją polską stronę. Jak wskazywaliśmy w OKO.press, w październiku 2025 roku, na imprezach organizowanych przez partię lub fundację Brauna pojawiała się także Lucyna Kulińska, działaczka radykalnie antyukraińskich środowisk kresowych.

W kampanii prezydenckiej Brauna wspierał Bartosz Bekier, prorosyjski działacz związany z radykalnie nacjonalistyczną organizacją Falanga i prorosyjską witryną Xportal. A politycznie współpracuje z nim także Janusz Korwin-Mikke, były lider Konfederacji.

;
Na zdjęciu Anna Mierzyńska
Anna Mierzyńska

Analityczka mediów społecznościowych, ekspertka. Specjalizuje się w analizie zagrożeń informacyjnych, zwłaszcza rosyjskiej dezinformacji i manipulacji w sieci. Autorka książki „Efekt niszczący. Jak dezinformacja wpływa na nasze życie” oraz dwóch poradników na temat zwalczania dezinformacji. Z OKO.press współpracuje jako autorka zewnętrzna. Pisze o dezinformacji, bezpieczeństwie państwa, wojnie informacyjnej oraz o internetowych trendach dotyczących polityki. Zajmuje się też monitorowaniem ruchów skrajnie prawicowych i antysystemowych.

Komentarze