0:00
Prawa autorskie: il.: OKO.press; fot.: Agencja Gazetail.: OKO.press; fot....
Śledztwo

PiS dał Kościołowi ziemię na Warmii wartą około 56 mln zł. Biskup zbuduje tam hotel ze spa

Za rządów PiS kilka warmińskich parafii i tamtejszy Caritas dostały od państwa 70 ha ziemi pod Olsztynem o wartości około 56 mln zł. Miały tam powstać gospodarstwa rolne, Kościół zbuduje jednak 4-gwiazdkowy hotel. Jak ustaliło OKO.press, księża starali się o tę ziemię także za rządów PO-PSL. Wtedy urzędnicy stwierdzili, że oddanie im gruntów byłoby bezprawne

Wydrukuj

Archidiecezja Warmińska dwa lata temu weszła w spółkę z deweloperem, żeby wybudować pod Olsztynem luksusowy hotel.

Ma stanąć w Rybakach, niewielkiej warmińskiej wsi nad Jeziorem Łańskim, największym i najgłębszym na Pojezierzu Olsztyńskim. Wieś jest odgrodzona od świata Puszczą Napiwodzko-Ramucką, ale z Olsztyna można tu przyjechać w 30 minut. Z Warszawy w trzy godziny.

Od kilkunastu lat Archidiecezja Warmińska pozyskuje od państwa kolejne połacie ziemi w tej okolicy. Jak ustaliliśmy, w sumie warmiński Kościół dostał już w Rybakach 70,2 hektarów gruntów, wartych nawet 55,9 mln złotych. Z tego 26,8 hektarów za poprzednich rządów PiS i w sumie 43,4 hektarów od czasu wygranej PiS w wyborach 2015 roku.

  • W 2007 roku abp Wojciech Ziemba wyprosił u Jarosława Kaczyńskiego przekazanie Caritasowi Archidiecezji Warmińskiej 26,8 hektarów ziemi i położonych na niej budynków rządowego ośrodka w północnej części Rybak. Wyceniono je na 11,4 mln złotych.
  • Dekadę później, urzędnicy Agencji Nieruchomości Rolnych, a równocześnie działacze PiS, dali olsztyńskim parafiom 16,6 hektarów atrakcyjnych terenów tuż nad jeziorem. Te zostały wycenione na ponad 17 mln złotych.
  • W 2017 i 2018 roku ci sami urzędnicy oddali parafiom kolejne 26,8 hektara. Także nad brzegiem jeziora, ale w zachodniej części Rybak. Przy takiej samej wycenie działki byłyby warte 27,8 mln złotych.

Według byłych pracowników Agencji Nieruchomości Rolnych, z którymi rozmawialiśmy, przekazanie Kościołowi gruntów w 2017 i 2018 roku odbyło się niezgodnie z obowiązującym prawem i wbrew praktyce, obowiązującej w ANR do 2015 roku. Co więcej,

ziemie, które zostały darowane parafiom, by mogły utworzyć swoje gospodarstwa rolne, warmiński biskup chce wykorzystać pod budowę 4-gwiazdkowego hotelu.

Hotel, baseny, spa i 35 willi

Zapowiedzi inwestycji porażają rozmachem. Według doniesień prasowych koszt całej inwestycji wyniesie około 300 milionów złotych. Główny budynek 4-gwiazdkowego hotelu ma mieć maksymalnie cztery piętra, 351 pokoi dla 710 osób, sale konferencyjne na 1,2 tys. osób, restaurację o powierzchni 800 m kw., obszerną kawiarnię i bar, a do tego basen fitness i spa. Wokół hotelu postaną: kolejny basen i inne obiekty sportowe, bar nad jeziorem, kąpielisko z pomostem i 35 parterowych willi z kolejną setką apartamentów.

Wszystko to ma zmieścić się w południowej części Rybak, na 16,5 hektarach łąk porastających cypel w kształcie koniczyny.

Do wybudowania tego hotelowego kompleksu została powołana spółka celowa Projekt Rybaki-Łańsk. Archidiecezja objęła w niej 51 proc. udziałów. Resztę ma deweloper, czyli Grupa Kapitałowa BBI Development S.A. - ta sama, która we współpracy z Archidiecezją Warszawską stawia Roma Tower - wieżowiec w centrum stolicy, nazywany powszechnie „Nycz Tower”.

Mapa przedstawiająca przekazane Kościołowi ziemie, które Archidiecezja Warmińska ma wnieść do spółki Projekt Rybaki-Łańsk, mającej wybudować na tym terenie 4-gwiazdkowy hotel.
il.: OKO.press; fot.: Google Maps

Prezesem Projektu Rybaki-Łańsk został Rafał Szczepański, który jest także m.in. wiceprezesem BBI Development i Fundacji Polskich Kawalerów Maltańskich w Warszawie. Na swoim profilu na Facebooku chwali się zdjęciami z politykami PO oraz biskupami - w tym z arcybiskupem warmińskim Józefem Górzyńskim i z kard. Kazimierzem Nyczem, który mianował go członkiem Komitetu Organizacyjnego Archidiecezji Warszawskiej ds. przygotowania uroczystości beatyfikacyjnych kard. Stefana Wyszyńskiego.

Arcybiskup Józef Górzyński w towarzystwie Rafała Szczepańskiego, członka zarządu BBI Development i prezesa spółki Projekt Rybaki-Łańsk
Rafał Szczepański (czwarty od lewej) w towarzystwie abp. Józefa Górzyńskiego; fot. Facebook
Grupa BBI Development ma zainwestować w hotel 15 mln zł. Wkładem archidiecezji warmińskiej mają być grunty nad jeziorem. Ich wartość spółka wyceniła na 17 161 430 złotych.

Prezent Kaczyńskiego dla arcybiskupa

Rybaki nie od dziś cieszą się wzięciem wśród prominentów. W latach 50. XX wieku utworzono tam państwowe gospodarstwo rolne, które było częścią „Imperium Łańskiego”. Nazywano tak kompleks ośrodków rządowych, obejmujący tysiące hektarów między Olsztynkiem a Olsztynem. Strzeżonych, otoczonych płotem i niewidocznych na mapach. Wypoczywali w nim najwyżsi urzędnicy państwowi i ich goście, m.in. pierwsi sekretarze PZPR oraz KPZR - Władysław Gomułka i Edward Gierek, Nikita Chruszczow i Leonid Breżniew.

W III RP gospodarstwo w Rybakach i jego okolice pozostawały w zarządzie Skarbu Państwa, a następnie Agencji Nieruchomości Rolnych, nadzorowanej przez ministerstwo rolnictwa. Zmieniło się to dopiero w 2007 roku, gdy ANR sprezentował północną część Rybak Caritasowi Archidiecezji Warmińskiej. Jak ustalił wtedy tygodnik „Nie”, ówczesny arcybiskup warmiński Wojciech Ziemba o przekazanie Rybak poprosił w liście skierowanym bezpośrednio do ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego. Reszta była formalnością.

Warmiński Caritas dostał za darmo od Agencji Nieruchomości Rolnych budynki i 26,8 ha ziemi z przeznaczeniem na cele statutowe. Rzeczoznawca wycenił całość na 11,4 mln zł.
Mapa przedstawiająca przekazane Kościołowi ziemie, które Archidiecezja Warmińska ma wnieść do spółki Projekt Rybaki-Łańsk, mającej wybudować na tym terenie 4-gwiazdkowy hotel oraz tereny przekazane Caritas warmińskiej za poprzednich rządów PiS..
Inwestycja spółki Projekt-Rybaki i nieruchomości Caritas, Ilustracja OKO.press, fot. Google Maps.

Dzisiaj ośrodek Caritas prowadzi tam ośrodek rehabilitacyjny z dostępem do spa, siłowni i plaży (jego działalność opiszemy w OKO.press wkrótce).

Archidiecezjalny hotel ma powstać w bezpośrednim sąsiedztwie ośrodka Caritasu. Rybaki niemal w całości staną się więc kompleksem turystycznym, na gruntach sprezentowanych Kościołowi przez państwo. "Chcemy, żeby nasi goście hotelowi mogli korzystać z bazy centrum, z zabiegów, które oferuje" - już rok temu przyznawał szczerze ks. Piotr Hartkiewicz, kierujący wtedy placówką Caritasu.

Okolicę można zobaczyć na zdjęciach Google, zrobionych z lotu ptaka. Kliknięcie kwadratu w górnym prawym rogu włącza widok pełnoekranowy.

Arcybiskup: dostaliśmy nieużytki nad jeziorem

W wywiadzie dla olsztyńskiej „Debaty” z października 2019 r. abp Józef Górzyński wyjaśnił, że warmińskie parafie dostały grunty w Rybakach na podstawie artykułu 70a ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego (będziemy nazywać go „artykułem 70a”). Pozwala on na nieodpłatne przekazywanie kościelnym osobom prawnym (m.in. parafiom i diecezjom) gruntów rolnych, należących do Skarbu Państwa.

Na przykład gospodarstwo rolne parafii może dostać maksymalnie 15 ha, o ile wcześniej nie miało swojej ziemi. Księża nie muszą spełniać żadnych kryteriów, wystarczy wniosek do wojewody i zgoda Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (a przed wrześniem 2017 roku zgoda Agencji Nieruchomości Rolnych).

Art. 70 a ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego

1. Osobom prawnym Kościoła Katolickiego, które po dniu 8 maja 1945 r. podjęły działalność na Ziemiach Zachodnich i Północnych, mogą być, na ich wniosek, przekazane nieodpłatnie na własność grunty znajdujące się w zasobach Państwowego Funduszu Ziemi albo w Zasobie Własności Rolnej Skarbu Państwa. Jeżeli grunty te znajdują się w zarządzie lub użytkowaniu osób prawnych, przekazanie na własność może nastąpić wyłącznie za zgodą tych osób.

2. Wielkość przekazanej nieruchomości rolnej, wraz z gruntami rolnymi będącymi już własnością wnioskodawcy, nie może przekraczać w odniesieniu do:

1) gospodarstw rolnych parafii - 15 ha;

2) gospodarstw rolnych diecezji - 50 ha;

3) gospodarstw rolnych seminariów duchownych, diecezjalnych i zakonnych - 50 ha;

4) gospodarstw rolnych domów zgromadzeń zakonnych - 5 ha, chyba że domy te prowadzą działalność, o której mowa w art. 20 prawo zakładania i prowadzenia szkół i placówek oświatowo-wychowawczych i opiekuńczo-wychowawczych i art. 39 zakres działalności charytatywno-opiekuńczej; w tych przypadkach mogą być przekazane nieruchomości rolne o powierzchni do 50 ha.

3. Przekazanie na własność nieruchomości, o których mowa w ust. 1 i 2, następuje w drodze decyzji wojewody właściwego ze względu na miejsce położenia nieruchomości, wydanej za zgodą Prezesa Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Decyzja ta stanowi podstawę do dokonania wpisów w księgach wieczystych.

Przepis obowiązuje na tzw. Ziemiach Zachodnich i Północnych, które Polska dostała po II wojnie światowej, w tym m.in. na Warmii. Został uchwalony w 1992 roku - i obowiązuje bezterminowo - żeby zrekompensować Kościołowi na tych terenach utratę nieruchomości rolnych, które państwo przejęło w latach 50. i 60. Nie wiadomo, ile wtedy Kościół stracił.

Stowarzyszenie Obywatelskich Inicjatyw Społecznych i Historycznych w swoim raporcie wyliczyło jednak, ile zyskał.

Od 1 stycznia 1992 do 30 czerwca 2019 roku Kościół katolicki dzięki artykułowi 70a dostał od Skarbu Państwa 76 244 ha ziemi rolnej o wartości nawet 3,5 mld złotych.

W rozmowie z „Debatą” arcybiskup Górzyński przekonywał jednak, że taka rekompensata wciąż nie jest wystarczająca. „Kiedyś parafia miała kilkaset hektarów, a teraz dostaje 15 ha nieużytków, z którymi nie wiadomo co robić. Cały nasz dyskurs dotyczący Rybak, to jest właśnie to 15 ha. (...) Tu kiedyś była wieś i w ramach tych 15 ha pozyskanych przez parafie zaproponowano nam te tereny” - narzekał.

Jak ustaliło OKO.press, arcybiskup skłamał. Archidiecezji Warmińskiej wcale nie proponowano ziemi w Rybakach. Przeciwnie: od lat to ona zabiegała o ten grunt.

Dotarliśmy do korespondencji z lat 2013-2015 pomiędzy warmińskimi księżmi a Agencją Nieruchomości Rolnych i kancelarią premier Ewy Kopacz. Duchowni, w tym dyrektor ośrodka Caritasu w Rybakach, naciskali w niej na władze, by przekazały Kościołowi na podstawie artykułu 70a właśnie ten grunt, który dziś arcybiskup nazywa „hektarami nieużytków”.

Caritas chce więcej

Do pierwszej próby nacisku, o której wiemy, w 2013 r. przystąpili trzej warmińscy księża. Ks. Piotr Babski, proboszcz parafii w Szylenach, ks. Artur Klepacki z parafii św. Mateusza w Olsztynie i ks. Piotr Hartkiewicz, dyrektor ośrodka Caritasu w Rybakach napisali do prezesa ANR Leszka Świętochowskiego z uprzejmą prośbą o przekazanie im za darmo ziemi na podstawie artykułu 70a.

Zaznaczyli, że na przekazanie gruntów dwóm parafiom już zgodził się wstępnie wojewoda warmińsko-mazurski.

Nie chcieli jednak dostać byle jakiej ziemi rolnej, ale konkretne działki sąsiadujące z Ośrodkiem Caritasu w Rybakach, w tym działkę na cyplu na Jeziorze Łańskim.

Ubiegali się łącznie o ponad 27 hektarów, chociaż - jak pisaliśmy wyżej - w 2007 roku Caritas dostał już w Rybakach 26 hektarów, a działki, które chciał teraz przejąć, czasowo wydzierżawiał od ANR. Uważali jednak, że „charakter prowadzonych dzieł przez Ośrodek Caritasu w Rybakach wymaga odpowiedniej przestrzeni do ich właściwej realizacji”.

Księża z archidiecezji warmińskiej na wnioskowanych działkach obiecywali stworzyć:

  • stanowiska edukacyjne i terapeutyczne „umożliwiające realizację zadań statutowych Caritas”,
  • plac zabaw i ogrody zielarskie dla dzieci przebywających w Ośrodku i „Zielonych Szkół”,
  • Zakład Aktywności Zawodowej dla osób z upośledzeniem ruchowym i umysłowymi,
  • centrum terapeutyczne dla osób niepełnosprawnych, wykorzystującego konie, psy lub alpaki.

Do 2013 roku wszelkie prośby o przekazanie Kościołowi ziemi na cyplu w Rybakach „na utworzenie gospodarstwa” na podstawie art. 70a były z góry skazane na porażkę. Choć należała do Agencji Nieruchomości Rolnych, nie była rolna. Gmina Stawiguda, do której należą Rybaki, w miejscowym studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego (dalej: studium) w większości zarezerwowała ten teren na „rozwój zabudowy turystycznej i rekreacyjnej”. Pozostałą część porastają lasy.

Zmieniło się to jednak, gdy w nowo uchwalonym studium łąki na cyplu zmieniły przeznaczenie na „rolniczą przestrzeń produkcyjną”.

Tę zmianę wymógł ówczesny Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, chcąc uchronić miejscową faunę i florę przed dewastacją. Efekt może być jednak odwrotny.

ANR: takich gruntów się nie oddaje

Według źródeł OKO.press, za rządów PO-PSL urzędnicy Agencji Nieruchomości Rolnych chcieli łąki na cyplu w Rybakach albo wydzierżawić, albo sprzedać w otwartym przetargu. Przekazanie ich Kościołowi nie wchodziło w rachubę. List prezesa ANR Leszka Świętochowskiego z 17 października 2013 roku do księży, którzy chcieli je dostać, nie pozostawiał co do tego wątpliwości.

Prezes zaznaczył w nim, że działek takich jak ta nad jeziorem Łańskim Agencja nie może oddawać za darmo na podstawie artykułu 70a. Byłoby to po prostu niezgodne z prawem.

„Powołany przepis w sposób jednoznaczny stanowi, że przedmiotem przekazania mogą być wyłącznie nieruchomości rolne, na bazie których kościelne osoby prawne mogą tworzyć lub powiększać gospodarstwa rolne” - pisał Świętochowski.

Prezes ANR zwracał więc księżom uwagę, że artykuł 70a pozwala na przekazywanie ziemi, ale na inne cele niż te, które opisywali. Według obowiązujących od 2011 do 2017 r. wewnętrznych wytycznych ANR, dotyczących stosowania artykułu 70a, „przekazywanie nieruchomości powinno odbywać się na rzecz poszczególnych kościelnych osób prawnych, gdyż

przekazywane nieruchomości mają stanowić gospodarstwa rolne parafii, zakonów, diecezji, seminariów itp. tj. poszczególnych podmiotów”.

Przekazywanie ziemi na podstawie art. 70 na utworzenie centrum terapeutyczno-edukacyjnego, byłoby więc niezgodne z wewnętrznymi przepisami ANR. Tak samo zresztą, jak przekazanie ich na potrzeby budowy luksusowego hotelu.

„Było dla nas oczywiste, że żadnych atrakcyjnych turystycznie gruntów nie dawało się na podstawie tego przepisu. Zawsze uważaliśmy, że chodzi w nim o przekazywanie ziemi na realne prowadzenie gospodarstw rolnych lub dzierżawienie gruntów rolnikom” - mówi OKO.press były pracownik ANR.

Prezes Świętochowski w liście do księży, argumentował też, że:

  • działki położone są na terenach o wysokich walorach przyrodniczych i krajobrazowych, na Obszarze Chronionego Krajobrazu Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej, na obszarze specjalnej ochrony ptaków i częściowo graniczą bezpośrednio z Jeziorem Łańskim, co - w domyśle - sprawia, że nie nadają się do prowadzenia gospodarstwa rolnego;
  • zgodnie z ustawą o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa w ówczesnym brzmieniu (art. 24 ust. 1). Agencja w pierwszej kolejności ma obowiązek je sprzedawać (czyli nie oddawać za darmo);
  • powierzchnia gruntów rolnych Skarbu Państwo możliwych do przekazania Kościołowi na podstawie art. 70a „sukcesywnie się zmniejsza” (przypomnijmy: do 2019 r. Kościół dostał ponad 74 tys. ha);
  • wcześniej - w 2012 r. - wniosek o nieodpłatne przekazanie działki na cyplu (485/9) wnioskowała gmina Stawiguda, która chciała zbudować tam m.in. obiekty sportowe, i to on będzie rozpatrzony w pierwszej kolejności.

Prezes ANR na koniec odesłał księży do oddziału terenowego w Olsztynie. Jego dyrektor w 2015 roku zamiast cypla w Rybakach zaproponował proboszczom grunty w okolicznych wsiach, które naprawdę mogły służyć uprawianiu roli.

Ks. Artur Klepacki z Olsztyna propozycji jednak nie przyjął. W 2015 roku w jego imieniu ks. Hartkiewicz, dyrektor ośrodka Caritasu w Rybakach, odwołał się do wyższych instancji. Napisał do ministerstwa rolnictwa i do ówczesnej premier Ewy Kopacz.

Ksiądz ostrzega premier Kopacz przed deweloperami

„Mamy na uwadze ochronę tego cennego terenu przed zbytnim wykorzystaniem inwestycyjnym” - zapewniał w czterostronicowym liście do premier z 17 marca 2015 r. Straszył, że jeśli ziemi w Rybakach nie przejmie Kościół, kupią ją prywatni inwestorzy, którzy nie będą liczyć się z mieszkańcami ani przyrodą. Nie wspomniał jednak o tym, ze Archidiecezja Warmińska może sama rozważać wejście w spółkę z deweloperem, który wybuduje tam kompleks hotelowy.

Przekonywał też, że łąki na cyplu w Rybakach są niezbędne do realizacji celów statutowych placówki Caritas, ponieważ znajdują się na nim boiska i plac zabaw: „działki te stanowią ważny z punktu widzenia potrzeb dzieci i młodzieży element infrastruktury Ośrodka”.

Hartkiewicz zastrzegał przy tym, że przekazanie Kościołowi ziemi na cyplu w Rybakach na podstawie artykułu 70a „zakłada utrzymanie rolnego charakteru obu działek”.

Tym samym wprost przyznał, że zdaje sobie sprawę z ograniczeń w stosowaniu tego przepisu i obiecywał, że ich nie przekroczy.

Poniżej zamieszczamy zakończenie jego listu:

W imieniu premier Jacek Cichocki, szef jej kancelarii, przekazał list ks. Hartkiewicza prezesowi ANR Leszkowi Świętochowskiemu. Ten jednak odpisał ministrowi to samo, co księżom. I ziemi nie oddał.

Czy po dojściu PiS do władzy ksiądz Hartkiewicz podobne obietnice składał też premier Beacie Szydło lub Jarosławowi Kaczyńskiemu oraz podległym im ministrom i urzędnikom? Czy wiedzieli, że Archidiecezja Warmińska stara się o grunty na utworzenie gospodarstw rolnych tylko po to, żeby wybudować na nich hotel?

Zapytaliśmy zaangażowane wcześniej przez ks. Hartkiewicza instytucje, czy korespondowały w tej sprawie z warmińskimi księżmi.

Wojewoda warmińsko-mazurski oraz dyrektor olsztyńskiego ANR przekształconego później w KOWR zapewnili OKO.press, że nic o planach na budowę hotelu nie wiedzieli.

Kancelaria premiera - że nie odnotowała żadnej korespondencji w tej sprawie, a ministerstwo rolnictwa – że nie zarejestrowało żadnych postępowań administracyjnych.

Z kolei biuro PiS, do którego trafiają listy adresowane do Jarosława Kaczyńskiego, odpisało, że wpływająca do niego korespondencja nie jest informacją publiczną.

Wynika stąd, że warmińscy duchowni albo naciskali na urzędników lub polityków drogą nieformalną, albo oszukali ich, ukrywając swoje zamiary.

Kolega Jurgiela się zgadza

Odmowa za rządów PO-PSL nie zraziła warmińskich duchownych. Za rządów PiS, po czystce w Agencji Nieruchomości Rolnych, jeszcze raz złożyli wnioski o przyznanie ziemi nad jeziorem w Rybakach na podstawie artykułu 70a.

12 i 26 września 2016 r. olsztyński oddział ANR poprosili o to dwaj proboszczowie z Olsztyna. Największą działkę na cyplu chciał dostać ks. Artur Klepacki z parafii św. Mateusza Ewangelisty, ten sam, który wcześniej nie przyjął zaproponowanej mu przez ANR ziemi. Dwie mniejsze - ks. dr Zbigniew Czernik, proboszcz parafii p.w. NMP Królowej Polski i Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała.

W przeciwieństwie do korespondencji z poprzednich lat, ich nowe wnioski były krótkie i czysto formalne: podstawa prawna, numery działek, powierzchnia. Nic o planach ich wykorzystania.

Po pięciu miesiącach, 9 stycznia 2017 roku, Grzegorz Kierozalski, dyrektor oddziału ANR w Olsztynie, zgodził się na ich przekazanie. Na podstawie zgody dyrektora w sierpniu 2017 roku decyzje administracyjne wydał wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki.

Obaj są działaczami Prawa i Sprawiedliwości. Dzięki nim parafie dostały wtedy 16,56 ha ziemi nad Jeziorem Łańskim.

Grzegorz Kierozalski po połączeniu kilku agencji rolnych w Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, został dyrektorem jego oddziału w Olsztynie. W 2019 roku razem z Krzysztofem Jurgielem (ministrem rolnictwa w latach 2015-2018) ramię w ramię kandydowali do europarlamentu z okręgu, obejmującego między innymi Warmię. Jurgiel wyjechał do Brukseli, a Kierozalski, który otwarcie przyznawał, że startuje tylko po to, żeby wesprzeć PiS, pozostał na swoim stanowisku.

Artur Chojecki jest wojewodą warmińsko-mazurskim od 2015 roku. W PiS od 2003 roku. Od 2006 do 2015 radny sejmiku warmińsko-mazurskiego, w tym przez dwie ostatnie kadencje wiceprzewodniczący. W 2019 roku bezskutecznie kandydował do Sejmu z okręgu olsztyńskiego.

Za poprzedniej kadencji byłoby to niemożliwe. Poza powodami, o których pisaliśmy wyżej, także dlatego, że w gminie trwały wtedy prace nad nowym studium uwarunkowań. Oznacza to, że „rolne” przeznaczenie ziemi na cyplu mogło się lada chwila zmienić. Dlatego właśnie jeszcze w 2014 roku ANR w Olsztynie odmówiła gminie przekazania działki w Rybakach „do czasu uprawomocnienia się ustaleń zawartych w przyszłym miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego”, czyli akcie wyższej rangi niż studium.

„Bez planu miejscowego na tereny na cyplu palcem bym nie kiwnął” - mówi OKO.press były pracownik ANR.

„Prosiłbym gminę o plan zagospodarowania przestrzennego. Gdyby zapisano w nim przeznaczenie na usługi, dopiero bym się zastanowił, jak je zagospodarować. I na pewno bym zlecił szczegółowe opracowanie, określające co tam się może znajdować, tak żeby Agencja na tym zarobiła” - dodaje.

Z ziemi rolnej do usługowej

Na efekty decyzji dyrektora Kierozalskiego nie trzeba było długo czekać. 10 i 17 maja 2017 roku - czyli jeszcze przed zatwierdzeniem przekazania działek przez wojewodę - ks. Piotr Hartkiewicz, dyrektor ośrodka Caritasu w Rybakach, złożył wnioski do projektu studium. Poprosił gminę o zmianę przeznaczenia terenów na cyplu z rolnego na turystyczne „z możliwością zabudowy”.

Jego prośba została wysłuchana.

W październiku 2018 gmina uchwaliła studium, w którym łąki na rybackim cyplu znów zostały oznaczone jako „tereny turystyczne i rekreacyjne”.

W międzyczasie, 28 lutego 2018, ks. Klepacki złożył w gminie wniosek o sporządzenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla części Rybak, w tym jego działki na cyplu. Miesiąc później gmina przystąpiła do jego opracowywania.

Grzegorz Kierozalski, który jest teraz dyrektorem oddziału KOWR-u w Olsztynie, w odpowiedzi na pytania OKO.press przyznał, że wiedział o przygotowywaniu zmian w studium uwarunkowań, gdy zgadzał się na przekazanie działek parafiom. Zaznaczył jednak, że

wójt gminy poinformował go, że „nie przewiduje zmiany przeznaczenia” działek na cyplu.

Zgodnie z zarządzeniem prezesa ANR z 2011 roku, gdyby gmina zapowiedziała, że może to przeznaczenie zmienić, dyrektor Kierozalski nie miałby prawa przekazać działek parafiom.

Z parafii do spółki

15 maja 2018 roku 16,5 ha gruntów na cyplu w Rybakach parafie przekazały w darowiźnie Archidiecezji Warmińskiej. Dwa tygodnie później archidiecezja podpisała przedwstępną umowę ze spółką-córką deweloperskiej spółki BBI Development i zobowiązała się wnieść je do inwestycji.

Media donosiły wtedy: „Przedmiotem projektu ma być wzniesienie i komercjalizacja budynku hotelowego o wysokim standardzie (4 gwiazdki) z częścią rekreacyjną wraz z towarzyszącym mu kompleksem jednokondygnacyjnych domów mieszkalnych przeznaczonych docelowo do sprzedaży indywidualnym nabywcom”.

Spółka dewelopera i archidiecezji została zarejestrowana w lipcu 2018 roku pod nazwą Projekt Rybaki-Łańsk. Jej wiceprezesem jest obecnie ks. Artur Klepacki, któremu udało się zdobyć największą działkę na cyplu. 21 lutego 2020 został wpisany do rejestru spółki w miejsce ks. Piotra Hartkiewicza, który po ośmiu latach przestał także kierować ośrodkiem Caritasu w Rybakach.

Projekt miejscowego planu zagospodarowania Rybak pod hotelarską inwestycję, będzie ujawniony dopiero po uzyskaniu wszystkich opinii i zezwoleń. Każdy będzie mógł się z nim zapoznać i zgłosić uwagi. Ostatecznie zatwierdzi go lub odrzuci rada gminy Stawiguda.

Dariusz Łaguna z pracowni projektowej MD Project, która przygotowuje plan, powiedział OKO.press, że czeka ją jeszcze zdobycie niektórych uzgodnień. Prace potrwają co najmniej kilka miesięcy.

Ks. Hartkiewicz lobbowanie za inwestycją rozpoczął już we wrześniu 2019 roku. Jak donosiły lokalne media, na specjalnym spotkaniu z mieszkańcami Plusk, wsi w sąsiedztwie Rybak, obiecał im podłączenie do sieci kanalizacyjnej i gazu oraz dodatkowy milion złotych z podatków w budżecie gminy.

Kolejne działki dla parafii

To jeszcze nie wszystko. W 2017 roku trzej proboszczowie zawnioskowali o kolejne trzy porośnięte łąkami działki położone na zachód od cypla w Rybakach o powierzchni 26,82 ha. Podzielili je między sobą ks. dr Krzysztof Salamon z parafii p.w. Znalezienia Krzyża Świętego w Klonie, ks. kanonik Leszek Kuriata z parafii p.w. Świętego Jacka w Bartążku i wspomniany wyżej ks. dr Zbigniew Czernik z parafii w Olsztynie. Dyrektor Kierozalski zgodził się na przekazanie ich wszystkich, a decyzje ponownie wydał wojewoda Artur Chojecki.

Gdyby te grunty zostały wycenione tak samo jak pozyskane wcześniej działki na cyplu, byłyby warte 27,8 mln złotych.
Mapa przedstawiająca przekazane Kościołowi ziemie, które Archidiecezja Warmińska ma wnieść do spółki Projekt Rybaki-Łańsk, mającej wybudować na tym terenie 4-gwiazdkowy hotel, kolejne państwowe ziemie przekazane parafiom oraz tereny przekazane Caritas warmińskiej za poprzednich rządów PiS.
il.: OKO.press; fot.: Google Maps

W aktualnym studium uwarunkowań te grunty wciąż są oznaczone jako „tereny rolniczej przestrzeni produkcyjnej”, więc obecnie nie może tu stanąć kolejny hotel. Kuria nie zdradziła nam swoich planów, ale potencjalnie jest to teren podobnie atrakcyjny turystycznie, jak działki na cyplu.

ANR miała kupca

Chętny na te grunty na pewno by się znalazł. Jak ustaliliśmy na podstawie dokumentów uzyskanych od oddziału KOWR w Olsztynie,

w latach 2006-2015 o dzierżawę lub sprzedaż ziemi na cyplu co najmniej dwa razy wnioskowała do Agencji firma Rumszewicz Sailing, która chciała stworzyć tam ośrodek żeglarski.

Jej współwłaścicielem jest Tomasz Rumszewicz, były olimpijczyk w klasie Finn i trener Mateusza Kusznierewicza, medalisty z Atlanty i Aten. W Rybakach Rumszewicz organizował kursy żeglarskie i zgrupowania kadry przez ponad dwadzieścia lat. Gdy po raz ostatni zawnioskował o dzierżawę cypla w maju 2015 roku, ówczesny dyrektor olsztyńskiej ANR zaprosił go na rozmowę, ale ostatecznie do podpisania umowy nie doszło.

Obecne władze olsztyńskiego oddziału KOWR (następcy ANR) w odpowiedzi na pytania OKO.press twierdzą, że Agencja nie mogła wtedy wydzierżawić gruntów, ponieważ zgodnie z ustawą o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa w ówczesnym brzmieniu (art. 24) Agencja miała obowiązek w pierwszej kolejności sprzedawać ziemię. Po zmianie władzy ten przepis nie był jednak przeszkodą dla oddania Kościołowi tych gruntów za darmo.

Archidiecezja dzierżawi

Najatrakcyjniejsze grunty w Rybakach olsztyński KOWR już dał Kościołowi, ale zatrzymał wciąż kilka działek w centrum tego obrębu. Trzy z nich o łącznej powierzchni 14,3 ha od lutego 2019 r. dzierżawi jednak Archidiecezja Warmińska. Płaci za nie 12,5 kwintala pszenicy miesięcznie, czyli, według średnich cen z 2019 r., 840 zł. Umowa kończy się we wrześniu 2020 roku, ale może zostać przedłużona.

Największa z tych działek (ponad 9 ha) w studium planistycznym jest przeznaczona na rozwój turystyki i rekreacji. Archidiecezja może więc bez przeszkód wykorzystywać ją jako część swojego wypoczynkowego kompleksu.

Kościół ma w rękach łącznie 84,5 ha ziemi w Rybakach.
Mapa przedstawia wszystkie ziemie w Rybakach, będące pod kontrolą Kościoła.
il.: OKO.press; fot.: Google Maps

Swój majątek

Warmińska kuria zignorowała większość naszych pytań. Gdy zapytaliśmy m.in., dlaczego abp Józef Górzyński zamierza budować hotel na ziemi przekazanej Kościołowi na utworzenie gospodarstw rolnych, jej rzecznik odpisał, że nieruchomości będące w dyspozycji osób prawnych Kościoła katolickiego zostały uzyskane na podstawie przepisów prawa. A osoby prawne Kościoła mają prawo zarządzać swoim majątkiem.

Udostępnij:

Daniel Flis

Dziennikarz śledczy. W OKO.press od 2016 r., wcześniej pisał dla „Gazety Wyborczej”. Absolwent filozofii na UW i Polskiej Szkoły Reportażu, stypendysta OCCRP. Był nominowany do nagród dziennikarskich.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne