Ofiarą megalomanii narodowej obu premierów i ich obozu politycznego pada nie tylko wybitna badaczka Holocaustu, ale i reputacja Polski gotowej - jak przystało na dumny i pewny siebie naród - na przyjęcie także gorzkiej prawdy o przeszłości. Władze lansują obronę dobrego imienia Polski opartą na "uchylaniu się od win", przed czym ostrzegał Jan Józef Lipski

„Nie wolno nam tak postępować! Każde przemilczenie – staje się oliwą dolaną do ognia megalomanii narodowej, jest chorobą; każde uchylenie się od uznania własnych win – jest niszczeniem etosu narodowego – pisał Jan Józef Lipski w eseju „Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy” (1981), zaskakująco aktualnym.

Skreślenie z Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej jako „nie dość polskiej” prof. Barbary Engelking wybitnej historyczki, która odsłania skalę udziału polskiej ludności w Zagładzie,  pogłębi katastrofę wizerunkową, jaką w całym świecie wywołała ustawa o IPN.

Ale jest też formułą „patriotycznej głupoty”, o której pisał Lipski: „Wina za służące megalomanii narodowej przemilczanie ciemnych plam własnej historii jest zapewne mniejsza z moralnego punktu widzenia niż wyrządzanie zła bliźnim, lecz przecież jest źródłem dzisiejszego zła i zła przyszłego”.

Dymisja za brak polskiej wrażliwości

„Dano mi do zrozumienia, że nie będę dłużej przewodzić Międzynarodowej Radzie Oświęcimskiej – powiedziała „Wyborczej” prof. Barbara Engelking. Oficjalnego potwierdzenia nie ma, ale władze nie zaprzeczają, a wypowiedź wicepremiera Gowina można uznać za uzasadnienie decyzji.


Premier podejmie decyzję, kierując się przede wszystkim polską wrażliwością na te sprawy. Zwłaszcza w przypadku polskich przedstawicieli w Radzie, trudno odmawiać premierowi polskiego rządu swobody wyboru. Badania prof. Engelking są kontrowersyjne

Jarosław Gowin, Wywiad dla PAP - 29/05/2018

Fot. Jakub Wlodek / Agencja Gazeta


Nie badania są kontrowersyjne, lecz podważanie przez prawicę ich wyników


Jednocześnie Gowin podkreśla, że Engelking dostała grant od Narodowego Centrum Nauki, czyli „instytucji podległej rządowi, co jest najlepszym dowodem na to, że wolność słowa i wolność nauki, wbrew temu, co mówią nasi krytycy, mają się świetnie”.

„Polska wrażliwość” to ulubiony zwrot Gowina. W styczniu 2018 twierdził, że jest zaskoczony izraelską krytyką ustawy o IPN i wyrażał nadzieję, że „nasi izraelscy partnerzy w imię prawdy historycznej zrozumieją i wczują się w polską wrażliwość”.

Barbara Engelking zastąpiła w 2014 roku w roli przewodniczącego Rady Oświęcimskiej prof. Władysława Bartoszewskiego (1922-2015). Rada jest „organem opiniodawczo-doradczym premiera w zakresie ochrony i zagospodarowania nie tylko terenów byłego hitlerowskiego obozu zagłady Auschwitz lecz także innych Pomników Zagłady”. Kadencja 25-osobowej Rady upływa jesienią.

  • Zobacz więcej informacji o Radzie Oświęcimskiej

    Jak informuje strona Muzeum w Auschwitz ,”w roku 1990 decyzją ministra kultury i sztuki utworzona została Międzynarodowa Rada Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Minister zaprosił do udziału w pracach Rady wybitne autorytety o światowej sławie i znajomości problemów II wojny światowej, obozów koncentracyjnych i Holocaustu.

    Przewodnictwo Rady objął prof. Władysław Bartoszewski, były więzień KL Auschwitz, współtwórca „Żegoty”, organizacji konspiracyjnej niosącej pomoc Żydom w Polsce w czasie II wojny światowej, historyk, literat, ówczesny ambasador Rzeczypospolitej Polskiej w Wiedniu. Rada miała charakter doradczy i opiniotwórczy. Wspomagała Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau w jego rozległej działalności.

    W styczniu 2000 premier RP poinformował o powstaniu Rady Oświęcimskiej. Przejęła ona obowiązki dotychczasowej Rady, w odróżnieniu od niej będzie organem opiniodawczo-doradczym Prezesa Rady Ministrów w zakresie ochrony i zagospodarowania nie tylko terenów byłego hitlerowskiego obozu zagłady Auschwitz lecz także innych Pomników Zagłady. Jej kadencja trwać będzie 6 lat. Przewodniczącym Rady Oświęcimskiej został senator Władysław Bartoszewski, dotychczasowy przewodniczący Międzynarodowej Rady Muzeum.

    Wierzę, że wspólna praca nad zachowaniem dla potomnych tragicznego dziedzictwa hitlerowskiej polityki eksterminacji narodu polskiego i zagłady narodu żydowskiego służyć będzie pojednaniu i wzajemnemu zrozumieniu, że rozwijająca się współpraca ekspertów, naukowców, ludzi obdarzonych wysokim autorytetem i zaufaniem społecznym, przyczyni się do przezwyciężenia stereotypów i uprzedzeń poprzez wspólne dawanie świadectwa prawdzie o tych straszliwych czasach” – mówił wtedy Jerzy Buzek.

  • Obecny skład Rady Oświęcimskiej

    prof. Barbara Engelking – przewodnicząca

    Barbara Engelking urodziła się w 1962 roku. Jest socjologiem i psychologiem. Kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk. Autorka licznych opracowań i książek poświęconych II wojnie i Holokaustowi.

    Zainteresowania badawcze:
    Doświadczenie Holocaustu w relacjach Ocalałych; próba opisu tego doświadczenia także w świetle wszelkich innych dostępnych źródeł (dokumentów urzędowych i osobistych, listów, relacji, wspomnień) i perspektyw (ofiar, świadków, katów); historia getta warszawskiego i jego życie codzienne; codzienność okupacyjnej Warszawy; wyzwania i dylematy moralne w okresie Zagłady.

    Avner Shalev – wiceprzewodniczący

    Avner Shalev. Fot. Mikołaj Grynberg

    Avner Shalev urodził się w Jerozolimie w 1939 r. W 1964 r. uzyskał dyplom z historii współczesnej Bliskiego Wschodu i z geografii.

    W 1969 roku ukończył College dowodzenia i sztabu Izraelskich Sił Obronnych, a w 1980 IDF National Security College (College Bezpieczeństwa Narodowego sztabu Izraelskich Sił Obronnych – ISO). Jest dyrektorem generalnym jerozolimskiego Instytutu Pamięci Yad Vashem.

    Czytaj całość

    Henryk Wujec – wiceprzewodniczący

    Henryk Wujec

    Henryk Wujec urodził się w 1941 roku. Absolwent Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Działacz społeczno-polityczny. Doradca Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego.

    Działalność społeczną rozpoczął w 1962 roku jako członek Klubu Inteligencji Katolickiej w Warszawie. Członek honorowy KIK. Od roku 1976 był współpracownikiem KOR, a od 1977 członkiem KSS „KOR”, redaktorem podziemnego pisma „Robotnik” i współorganizatorem Wolnych Związków Zawodowych.

    Czytaj całość

    Kazimierz Albin

    Kazimierz Albin. Fot. Mikołaj Grynberg

    Kazimierz Albin urodził się 30 sierpnia 1922 roku w Krakowie. Do wybuchu wojny w 1939 r. ukończył IV klasę I Gimnazjum im. Bartłomieja Nowodworskiego. W styczniu 1940 r. został aresztowany na Słowacji w drodze do formującego się we Francji Wojska Polskiego. Po przejściu etapów więziennych w Preszewie, Muszynie, Nowym Sączu i Tarnowie, został wywieziony pierwszym transportem do KL Auschwitz, gdzie otrzymuje numer obozowy 118 W lutym 1943 r. uciekł z obozu. Ukrywał się w Krakowie pod zmienionym nazwiskiem. Po ukończeniu szkoły podchorążych pełnił funkcję szefa dywersji bojowej III Odcinka Komendy Obwody Kraków — Miasto Armii Krajowej. Po wojnie zdał maturę i podjął studia na Wydziale Lotniczym Politechniki Krakowskiej.

    Czytaj całość

    Halina Birenbaum

    Urodzona w 1929 roku w Warszawie. W trakcie II wojny światowej umieszczona w getcie warszawskim, a następnie w ważniejszych niemieckich obozach koncentracyjnych. Kolejno na Majdanku, gdzie straciła matkę, Auschwitz-Birkenau, Ravensbrück a także Neustadt-Glewe. Jej ojciec zginął w Treblince. Spośród wszystkich jej krewnych wojnę przeżył tylko jej brat. W 1947 wyjechała do Izraela gdzie rozwijała twórczość literacką.

    Czytaj całość

    Sara J. Bloomfield

    Sara J. Bloomfield Fot. Paweł Sawicki

    Dyrektor United Stated Holocaust Memorial Museum (Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie) od 1999 roku. Współzałożycielka National Institute for Holocaust Education oraz Center for Advanced Holocaust Studies. Członkini MRO w latach 2006-2012.

    dr Piotr M.A. Cywiński

    dr Piotr. M.A. Cywiński. Fot. Mikołaj Grynberg

    Urodzony w Warszawie w 1972 roku. Doktor nauk humanistycznych, historyk mediewista, absolwent Uniwersytetu Marka Blocha w Strasburgu, Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk. Od września 2006 r. kieruje Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. W latach 1996-2000 wiceprezes, a w latach 2000-2010 prezes warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej. Od 1996 r. do dziś jest członkiem jego zarządu.

    Czytaj całość

    ks. dr Manfred Deselaers

    ks. dr Manfred Deselaers. Fot. Mikołaj Grynberg

    Ks. dr Manfred Deselaers, ur. 19.05.1955 roku w Düsseldorfie (Niemcy), jest katolickim księdzem z diecezji Aachen (Akwizgran). Po maturze w 1974 roku w Viersen i semestrze studiów prawniczych w Bonn, w latach 1975-1976 przebywał w Izraelu jako wolontariusz z ramienia niemieckiej organizacji Akcja Znaku Pokuty/Służby na Rzecz Pokoju. W Izraelu po kursie językowym w kibucu Dovrat, większość swojej półtorarocznej służby spędził w Jerozolimie pracując w domu dla dzieci niepełnosprawnych. Następnie studiował teologię w Tübingen (1976-1981) i Chicago (1978-1979). W 1983 roku przyjął święcenia kapłańskie w katedrze Aachen, następnie był wikariuszem w Mönchengladbach, gdzie pracował również w zarządzie Towarzystwa Współpracy Chrześcijańsko-Żydowskiej.

    Czytaj całosć

    dr Havi Dreyfus

    dr Havi Dreyfus. Fot. Mikołaj Grynberg

    Pracownik Centrum Badawczego Kultury i Historii Polskich Żydów na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie oraz doradca ds historycznych przy tworzeniu programów edukacyjnych w Międzynarodowej Szkole Nauczania o Holokauście w Instytucie Yad Vashem.

    Rabin Irving Greenberg

    Rabin Irving Greenberg Fot. Paweł Sawicki

    Rabin Irving Greenberg urodził się w 1933 roku. Orędownik dialogu chrześcijańsko-żydowskiego, członek Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej w latach 2000-2006. Stał na czele Rady Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie. Sygnatariusz deklaracji Dabru Emet. W 2007  Polska Rada Chrześcijan i Żydów wyróżniła I Greenberga tytułem „Człowieka Pojednania”.

    David Harris

    David Harris urodził się w 1949 roku. Dyrektor wykonawczy American Jewish Committee, jeden z głównych reprezentantów środowiska amerykańskich Żydów na forum międzynarodowym. Odegrał kluczową rolę w zorganizowaniu emigracji ponad miliona żydowskich z terenów Związku Radzieckiego oraz ratowaniu wspólnoty Żydów w Etiopii. Wielokrotnie honorowany i odznaczany przez rządu wielu krajów, m.in. za wsparcie dla polskiego członkostwa w NATO.

    Christoph Heubner

    Christoph Heubner. Fot. Mikołaj Grynberg

    Christoph Heubner urodził się w 1949 roku w Niederaula w Hesji. Ukończył studia na wydziale germanistyki, historii i polityki w Marburgu i Kassel. Literat i poeta, wieloletni współpracownik Aktu Znaku Pokuty Służby dla Pokoju i współzałożyciel Międzynarodowego Domu Spotkań Młodzieży, wiceprezydent Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego. Wyróżniony przez Prezydenta RP Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi RP i odznaczony Krzyżem Zasługi Federalnej Niemiec przez Prezydenta Niemiec. Jest wiceprzewodniczącym Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego.

    Roman Kent

    Roman Kent Fot. Paweł Sawicki

    Roman Kent urodził się w 1929 roku Łodzi. Był więźniem Auschwitz, Gross-Rosen i innych obozów. Prezydent Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego. Został wyzwolony — razem ze swoim bratem Leonem — 23 kwietnia 1945 r. we Flossenbürgu. W 1946 r. obojgu braciom, razem z innymi dziećmi i młodzieżą, która przeżyła Holokaust, jako „sierotom” umożliwiono wyjazd do USA. Roman Kent mieszka w Nowym Jorku. Jest przewodniczącym „American Gathering of Jewish Holocaust Survivors” i skarbnikiem „Jewish Claims Conference”. Od 2003 jest wiceprezydentem, a od 2011 roku prezydentem Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego.

    Serge Klarsfeld

    Serge Klarsfeld

    Serge Klarsfeld urodził się w 1935 roku. Historyk, prawnik, wiceprezes Fondation pour la Mémoire de la Shoah (Fundacja Pamięci Shoah), przewodniczący Fils et Filles des Déportés Juifs de France (Stowarzyszenie Synów i Córek Żydów Deportowanych z Francji), a także członek Rady Fundacji Auschwitz-Birkenau.

    Olivier Lalieu

    Francuski historyk, specjalizujący się w historii Holocaustu. Od 2001 r. członek Komitetu Fundacji Pamięci Shoah, w której  jest odpowiedzialny za rozwój pamięci oraz koordynowanie projektów zewnętrznych. Autor książek oraz innych artykułów i opracowań poświęconych pamięci deportacji. Pracę doktorską ukończył pod kierunkiem Annette Wieviorka.

    Ronald Lauder

    Ronald Lauder urodził się w 1944 roku. Amerykański biznesmen i filantrop, przewodniczący Światowego Kongresu Żydów i założyciel Fundacji Laudera. Od prawie dwudziestu lat wspiera regularnie Miejsce Pamięci Auschwitz-Birkenau.

    Pod koniec lat 80. po wizycie w Miejscu Pamięci Auschwitz-Birkenau zadeklarował pomoc w ocenie potrzeb i pozyskiwaniu środków finansowych na przeprowadzenie koniecznych prac konserwatorskich. Efektem jego działań były bardzo liczne zadania konserwatorskie realizowane w latach 90. Ponadto dzięki jego wsparciu finansowemu (ok. 2,5 mln. USD) powstały profesjonalne warsztaty techniczne oraz pracownie konserwatorskie, które od 2003 roku stanowią podstawowe zaplecze w ratowaniu materialnych świadectw KL Auschwitz.

    prof. Paweł Machcewicz

    prof. Paweł Machcewicz Fot. Paweł Sawicki

    Paweł Machcewicz urodził się w 1966 roku. Jest historykiem, Pełnomocnikiem Prezesa Rady Ministrów ds. Muzeum II Wojny Światowej. Wykłada na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu i Collegium Civitas w Warszawie. Zasiada także w Radzie Fundacji Auschwitz-Birkenau.

    Agnieszka Magdziak-Miszewska

    Agnieszka Magdziak-Miszewska. Fot Mikołaj Grynberg

    Urodzona 28 lutego 1957 roku w Warszawie. Ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim oraz teatrologię na Uniwersytecie Jagiellońskim. W latach 1984-1989 szef działu w miesięczniku „Więź”.

    Następnie, w latach 1989-1991 dyrektor niezależnego Centrum Studiów Międzynarodowych w Warszawie.

    Czytaj całość

    dr Richard Prasquier

    dr Richard Prasquier. Fot Mikołaj Grynberg

    Prezes Conseil représentatif des Institutions juives de France (CRIF — Reprezentatywna Rada Żydowskich Instytucji we Francji)

    Arsenij Rogiński

    Arsenij Rogiński Fot. Paweł Sawicki

    Arsenij Rogiński urodził się w 1946 roku. Historyk, przewodniczący Stowarzyszenia „Memoriał”, które bada zbrodnie komunistyczne (m.in. zbrodnie na ludności polskiej). W latach 80 XX w skazany w procesie politycznym na karę więzienia za próby prowadzenia wolnych badań naukowych. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim i Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

    Ze głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Arsenija Rogińskiego 18 grudnia 2017 roku. 

    Romani Rose

    Romani Rose. Fot. Mikołaj Grynberg

    Romani Rose urodził się w 1946 roku. w Heidelbergu. Jest główną postacią uczestniczącą w ruchu praw obywatelskich Sinti i Romów.

    Jako członek rodziny niemieckich Sinti, która w okresie nazizmu straciła w obozach koncentracyjnych i zagłady 13 członków (w Auschwitz został zamordowany m.in. jego dziadek), Romani Rose już od lat 70 angażuje się politycznie w sprawy mniejszości o uznanie i materialne odszkodowanie za doznane krzywdy.

    Czytaj całość

    Arcybiskup Grzegorz Ryś

    Arcybiskup Grzegorz Ryś Fot. Paweł Sawicki

    Grzegorz Ryś urodził się w 1964 roku. Jest biskupem pomocniczym archidiecezji krakowskiej. Doktor habilitowany nauk humanistycznych w dziedzinie historii Kościoła, rektor Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej w latach 2007–2011. Jest członkiem zespołu redakcyjnego “Tygodnika Powszechnego”. Metropolita łódzki od września 2017.

    prof. Dariusz Stola

    Historyk, politolog, profesor w Instytucie Studiów Politycznych PAN i prorektor ds. współpracy z zagranicą w Collegium Civitas. Członek zespołu Ośrodka Badań nad Migracjami UW. Od marca 2014 r. dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

    Czytaj całość

    Marian Turski

    Marian Turski. Fot. Mikołaj Grynberg

    Marian Turski urodził się 26 czerwca 1926 roku w Druskiennikach na dzisiejszej Litwie. Od 1942 roku żył w łódzkim getcie, wtedy w Litzmannstadt. W sierpniu 1944 deportowano go do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Wiosną 1945 roku przeżył marsz śmierci byłych więźniów obozu koncentracyjnego z Auschwitz do Buchenwaldu.

    Czytaj całość

    Marek Zając – sekretarz

    Marek Zając. Fot. Mikołaj Grynberg

    Dziennikarz i publicysta specjalizujący się w tematyce religijnej i społecznej. Od 2006 roku sekretarz Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej; członek, a od 2015 przewodniczący rady Fundacji Auschwitz-Birkenau. Laureat Nagrody „Ślad” im. bp. Jana Chrapka w 2006 roku. W 2012 odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi.

Czym Engelking naraziła się „prawdziwym Polakom”

Powodem ataku na Barbarę Engelking i wielu nienawistnych komentarzy prawicowych polityków i mediów jest wydana w kwietniu 2018 pod redakcją profesorów Barbary Engelking i Jana Grabowskiego książka „Dalej jest noc”.

To efekt wieloletniej pracy badawczej zespołu Centrum Badań nad Zagładą Żydów, którym kieruje Engelking w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN. Praca opisuje losy Żydów w dziewięciu okupacyjnych powiatach (w skład każdego wchodziły 2-3 przedwojenne): Miechowie, Nowym Targu, Dębicy, Bochni, Węgrowie, Łukowie, Złoczowie, Biłgoraju i Bielsku.

Z ustaleń historyków wynika, że przeżyła mniej więcej jedna trzecia Żydów, którzy się ukrywali. „Zdecydowana większość próbujących się ratować Żydów zginęła z rąk polskich bądź też została zabita przy współudziale Polaków” – podsumowują prof. Engelking i prof. Grabowski „na podstawie przebadanych i zweryfikowanych przypadków”. To najbardziej przygnębiający wniosek końcowy książki.

Wbrew słowom Gowina o „kontrowersyjności” badań, prawicowi historycy i politycy nie są w stanie przedstawić żadnych merytorycznych zarzutów wobec pracy „Dalej jest noc”.

Prof. Barbara Engelking naraziła się też obecnym władzom polemizując z ich polityką historyczną: „Ustawą o IPN PiS buduje infantylną tożsamość. Bardzo brakuje teraz profesora Bartoszewskiego” – mówiła „Wyborczej” 29 stycznia 2018.

Morawiecki i Gowin szkodzą reputacji Polski

Wydaje się wysoce prawdopodobne, że odwołanie (poprzez nie powołanie) Engelking zostanie odebrane przez światową opinię publiczną, a szczególnie środowiska żydowskie w Izraelu i USA, jako przejaw cenzurowania polskiej historii. Wzmocni to obawy związane z „cenzurą historyczną”, jaka wprowadza ustawa o IPN. Zgodnie z jej zapisami karą więzienia zagrożone są wypowiedzi (choć nie badania) naukowców, artystów polityków, a także nauczycieli, które można zinterpretować jako „przypisywanie Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie”.

Przed pogłębianiem katastrofy wizerunkowej przestrzega wyważony zwykle w ocenach Dariusz Stola, dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich „Polin”: „Jeżeli w Radzie Oświęcimskiej nie będą zasiadali uczeni szanowani na świecie, to nikt nie będzie tego gremium traktował poważnie.

Engelking jest naukowcem cenionym w świecie. To, że w Polsce stała się obiektem bezpodstawnej krytyki, źle świadczy o krytykujących”.

Obrony Engelking podjął się także prezes PAN prof. Jerzy Duszyński. W liście do Morawieckiego z 22 maja pisał:

„Na skutek niefortunnej ustawy o IPN, nastąpiło poważne pogorszenie relacji Polski z Izraelem i Polski z żydowską diasporą, a skutkiem tego – pogorszenie strategicznej relacji Polski z USA. W tej sytuacji jest niezmiernie ważne zachowanie stabilności działania oraz składu Rady. To bowiem będzie budować zaufanie do Rzeczypospolitej i daje szansę wyjścia z obecnej trudnej sytuacji.

Dlatego zwracam się do Pana Premiera z gorącym apelem o to, aby profesor Barbara Engelking nadal mogła służyć Radzie swoim ogromnym autorytetem i doświadczeniem”.

Taki zapewne będzie doraźny, polityczny skutek odwołania Engelking. Ale trzeba spojrzeć głębiej.

Morawiecki więźniem megalomanii narodowej

Premier Mateusz Morawiecki wielokrotnie dawał wyraz wizji patriotyzmu, której fundamentalnym założeniem jest obrona dobrego imienia Polski i Polaków, oparta na wybiórczym korzystaniu z historii. Już w sejmowym exposé w grudniu 2017 nie zostawił w tej sprawie złudzeń, cytując na wstępie Wyspiańskiego: „Polska to wielka rzecz”. Chwilę potem uprościł przekaz twórcy „Wesela”:

„Polska to dumne państwo z wielkim dorobkiem”.

Ta wizja dumnej polskości opiera się – według premiera – na dwóch filarach podziwu godnej solidarności: „Żegota ratująca naszych żydowskich współbraci czy „Solidarność” – to prawdziwe dowody czym jest polskość i czym jest wspólnota”.

  • Zobacz większy fragment exposé Morawieckiego

    Myślą przewodnią, która przyświeca mi przy wszystkich działaniach, taką naczelną ideą i dewizą, jest zawołanie Wyspiańskiego: „Polska to wielka rzecz”. Tak, proszę państwa, Polska to wielka rzecz. Tak, szanowni państwo, Polska jest dobrem nadrzędnym i w ubiegłym tygodniu otrzymałem od Pana Prezydenta misję pokierowania rządem. Był to dla mnie wielki zaszczyt.

    Polska to dumne państwo z wielkim dorobkiem. To kraj, który nie poddał się tyranii absolutyzmu, germanizacji, rusyfikacji, nazizmu ani komunizmu. To kraj, który przeciwstawił się holokaustowi i unikał wojen religijnych. To kraj, który odrodził się po przeszło stu latach i to kraj, w którym powstała „Solidarność”.

    Moim pragnieniem jest, żeby rząd Zjednoczonej Prawicy był rządem zjednoczonej Polski, bo rząd i premier mają służyć całemu krajowi, całej naszej ojczyźnie, każdemu obywatelowi Rzeczpospolitej. Dla wszystkich starczy miejsca. Polska jest jedna. Rzeczpospolita jest dobrem wspólnym. Dobrem wspólnym wszystkich obywateli. „Ten głęboki wymiar wspólnotowy jest nieodłącznie wpisany w naszą tradycję. W pomoc zesłańcom. Żegota ratująca naszych żydowskich współbraci czy „Solidarność” – to prawdziwe dowody czym jest polskość i czym jest wspólnota.
    Umocnienie naszej tożsamości, tego naszego wielkiego dziedzictwa narodowego, to zobowiązanie wobec tych, którzy przez stulecia naszą Rzeczpospolitą budowali pracą i krwią. Ale to też nasz obowiązek wobec przyszłych pokoleń, którym powinniśmy przekazać w spadku ten dar. Unikalną polską kulturę, wartości, naszą drogę rozwoju, nasze pragnienie wolności i pragnienie prawdy. Nie możemy rezygnować z naszej tożsamości.
    W tym kontekście warto przypomnieć głosowanie sprzed parunastu lat Wysokiej Izby, kiedy 90 proc. Wysokiej Izby głosowała za przystąpieniem do Unii, ale jednocześnie za deklaracją w sprawie suwerenności Polski w dziedzinie moralności i kultury. Ponad 90 proc.
    Świat powinien lepiej poznać nasz wkład w walkę o wolność i sprawiedliwość. Naszą walkę o najważniejsze wartości zachodniej cywilizacji. Historię sprzeciwu wobec zła. „Lecz wolnej myśli to już za nic nie daj” – wołał autor hymnu „Solidarności”. Nasze dzieje to jedna z najbardziej inspirujących opowieści świata. Za tą opowieścią stoją wielcy bohaterowie, o których z tej mównicy kilka dni temu mówił Pan Prezydent. Ale Pan Prezydent mówił też o konieczność odbudowania pamięci zapomnianych osób i miejsc, z którymi wiąże się historia walki o wolną Polskę. I to będziemy robić, bo praca i walka dla Polski, to też historia zwyczajnych, ale niezwyczajnych ludzi. Ludzi, którzy w obliczu dramatycznych wydarzeń wykazali się niezłomną postawą, odwagą i męstwem. Jak setki tysięcy Polaków, którzy ratowali Żydów w czasie drugiej Apokalipsy, jak gimnazjaliści walczący z komunistami w 1920 roku, czy jak tysiące bezimiennych drukarzy walczących w czasach stanu wojennego z komunizmem. Jak Danuta Siedzikówna „Inka”, jak Hieronim Dekutowski pseudonim „Zapora”, przy odkrywaniu szczątków którego na Łączce pracowały też moje dzieci. Jak Ryszard Kowalczyk, niedawno zmarły, jak Anna Walentynowicz, jak Andrzej Kołodziej tutaj siedzący z nami na galerii, który jako mój przyjaciel zresztą, który jako dwudziestoletni chłopak zorganizował i zatrzymał, i utrzymał strajk w stoczni imienia Komuny Paryskiej w pamiętnym sierpniu 1980 roku. Albo jak moja ciocia Wacława – która tutaj też siedzi na galerii – na rękach której umierał Marian Senger pseudonim „Cichy”, jeden z chłopców, który dokonał skutecznego zamachu na kata Warszawy Kutscherę. To są ludzie naszej wolności, takim ludziom zawdzięczamy naszą wolność. Wdzięczni wobec nich patrzymy w przyszłość i patrząc też na nasze najświętsze miejsce, na Grób Nieznanego Żołnierza, bierzemy ich ogień i niesiemy w lepsze jutro. 

Ten żarliwy – zapewne nieudawany – patriotyzm premiera prowadzi go jednak do propozycji, które z punktu widzenia prawdy historycznej muszą zdumiewać lub oburzać, jak np. pomysł, by Polacy jako naród mieli swoje drzewko w Yad Vashem.

Aprioryczne założenie, że Polacy jako naród są niewinni, zaowocowało też wyjątkowo niefortunną odpowiedzią, że „byli też żydowscy sprawcy”na pytania izraelskiego dziennikarza, który mówił o wojennym losie swojej rodziny ukrywającej się w Polsce zarówno przed Niemcami, jak i polskimi sąsiadami.

Lepiej zrozumieć gorzką prawdę, niż jej zaprzeczać

Teolog i publicysta Sebastian Duda w komentarzu w „Więzi” do wypowiedzi Gowina zwraca uwagę, że „co najmniej od publikacji »Sąsiadów« Jana Tomasza Grossa mocujemy się z tym, że na obrazie Polski – niewinnie męczonego mesjasza – ukazała się szpetna skaza”.

„Nic dziwnego, że obrońcy narodowej mesjańskiej bezgrzeszności próbują tę skazę zakryć (…) Jednak prace historyków takie jak „Dalej jest noc” pokazują niezbicie, że wielu Polaków – i to bynajmniej niewywodzących się z kręgów szumowin – nie zachowało się względem Żydów miłosiernie i uczciwie. Wbrew krążącej po Polsce legendzie, nie było u nas setek tysięcy Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Dominująca była obojętność. Nierzadko dochodziło do okrutnych zbrodni”.

Duda wskazuje na dwa źródła tego stanu rzeczy. Pierwszym jest „silnie zakorzeniony w polskim społeczeństwie antysemityzm”, drugim – trudny do uniknięcia psychologiczny efekt okupacji. Cytuje tu prof. Michała Głowińskiego, ocaleńca z Holocaustu:

„żydowskie życie nie tylko stało się tanie, po prostu się nie liczyło, wyzute zostało z wszelkiej wartości.

Co więcej, ten czy ów, nawet gdy nie należał do rasy panów, mógł sądzić, że przyczynienie się do tego, iż ktoś swe żydowskie życie straci, nie jest grzechem, w ogóle nie jest niczym nagannym, być może stanowi nawet czy chwalebny”.

Wykluczanie Żydów ze wspólnoty narodowej

W pamiętnym eseju „Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy” (wydanym w 1981 roku) Jan Józef Lipski (1926-1991), słynny dysydent i współzałożyciel Komitetu Obrony Robotników, rozprawiał się z polską megalomania narodową.

„Miłość do wszystkiego co polskie” – to częsta formuła narodowej, ‚patriotycznej’ głupoty.

Bo ‚polski’ był przecież i ONR, i pogromy we Lwowie, Przytyku i Kielcach, i getto ławkowe, i pacyfikacje wsi ukraińskich, i Brześć, i Bereza, i obóz w Jabłonnie w 1920 roku – by poprzestać na dwudziestu zaledwie latach naszej historii. Patriotyzm to nie tylko szacunek i miłość do tradycji, lecz również nieubłagana selekcja elementów tej tradycji, obowiązek intelektualnego wysiłku.

Wina za fałszywą ocenę przeszłości, za utrwalanie fałszywych moralnie mitów narodowych, za służące megalomanii narodowej przemilczanie ciemnych plam własnej historii jest zapewne mniejsza z moralnego punktu widzenia niż wyrządzanie zła bliźnim, lecz przecież jest źródłem dzisiejszego zła i zła przyszłego.

Nie wolno nam tak postępować!

Każde przemilczenie – staje się oliwą dolaną do ognia megalomanii narodowej, jest chorobą; każde uchylenie się od uznania własnych win – jest niszczeniem etosu narodowego.

Mamy w polskiej literaturze historycznej dwie tradycje: jedna służy megalomanii narodowej, druga to tradycja Żeromskiego, gorzka tradycja obrachunków.

Strzeżmy się i podejrzliwie patrzmy na każdą nową kampanię ‚patriotyzmu’ – jeśli jest bezkrytycznym powielaniem ulubionych sloganów megalomanii narodowej.

Za frazeologią i rekwizytornią miłą przeważnie Polakowi – czają się najczęściej cyniczni socjotechnicy, którzy patrzą, czy ryba bierze – na ułańskie czako, na husarskie skrzydło, na powstańczą panterkę.

‚I jest to coś na kształt bagniska: / Traf tam, a coraz głębiej wciska’ – pisze Miłosz w Traktacie moralnym”.

Mimo deklarowanego przez Gowina i Morawieckiego sympatii i poczucia braterstwa z „żydowskimi braćmi”,

polityka historyczna, która uprawiają, narusza sprawiedliwą ocenę Holocaustu i jest wyrazem źle pojętej narodowej dumy kosztem pamięci „naszych żydowskich braci i sióstr”. Dlatego jest tak bolesna nie tylko dla Żydów.

W symboliczny sposób umniejszanie cierpień i zbrodni zadawanych Żydom przez Polaków w czasie wojny, umniejsza wartość żydowskiego cierpienia, powiela okupacyjne kalki, zgodnie z którymi śmierć Żydów „tanieje”. Megalomania narodowa owocuje odruchem w swej wymowie antysemickim, zapewne wbrew intencjom Gowina czy Morawieckiego.

Mottem książki Lipskiego jest wiersz Antoniego Słonimskiego „Dwie ojczyzny”, który w ostatnich dwóch latach nabrał nieoczekiwanej aktualności:

W twojej ojczyźnie karki się zgina
Przed każdą władzą,
Dla zwyciężonych – wzgarda i ślina,
Gdy ich na rzeź prowadzą.

W twojej ojczyźnie, gdyś hołdy składał –
Przed obce trony.
W ojczyźnie mojej, jeśli kto padał,
To krwią zbroczony

W twojej ojczyźnie do obcych w wierze
Bóg się nie zniża.
Moja ojczyzna świat cały bierze
W ramiona krzyża.

W twojej ojczyźnie sławnych portrety –
Tom w etażerce.
W mojej ojczyźnie słowa poety
Oprawne w serce.

Chociaż ci sprzyja ten wieczór mglisty
I noc bezgwiezdna,
Jakże mnie wygnasz z ziemi ojczystej,
Jeśli jej nie znasz?


Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym